wtorek, 13 marca 2012

Fidżi #1 Nacula Island


"Bula!" - "Cześć" w języku tubylców zamieszkujących Fiji.

Dzisiaj małe rocznice. Pocztówka z Fiji to dwusetna kartka opisywana w części mojego bloga prowadzonej na bieżąco i 40-ste państwo* na nim zaprezentowane. Fidżi położone jest na Oceanie Spokojnym, na wschód od Vanuatu, zachód od Tonga i południe od Tuvalu. Z ponad 18 tysiącami kilometrów kwadratowych zajmuje 152 miejsce wśród państw świata, a zasiedla je około 850 tysięcy mieszkańców. Stolica Fidżi to Suva, położona na jednej z dwóch głównych wysp - Viti Levu. Druga to Vanua Levu, a całe państwo złożone jest aż z 322 większych lub mikroskopijnych rozmiarów wysepek. Około 1/3 z tego grona jest bezludna.
Co ciekawego można powiedzieć o mieszkańcach Fidżi? Według lokalnych nakazów nie wolno dotykać włosów Fidżyjczyka, gdyż są one uważane za tabu. W przeszłości wielu białych zostało zabitych przez tubylców właśnie dlatego, że dotknęli czupryny kobiety lub mężczyzny. Kanibalizm był dość długo praktykowany na wyspach. W XIX wieku misjonarze zakazali ludożerstwa, które było dotychczas zwykłą częścią życia na Fidżi..

Piękna pocztówka przywędrowała od Ani. Tak przejrzyste morze jak na zdjęciu znajdziemy w południowo-zachodniej części Oceanu Spokojnego. Zdjęciem i płatną rzecz jasna kartką reklamuje się Blue Lagoon Beach Resort. Jak możemy zobaczyć na wspomnianej stronie tydzień wypoczynku w tym rejonie, w specjalnej ofercie dla nowożeńców kosztuje jedynie... 2800 dolarów nowozelandzkich, czyli jakieś 2 2500 dolarów amerykańskich. Nic tylko brać. Nie wiem, czy kiedykolwiek odwiedzę Fidżi albo podobnego typu wyspiarskie, egzotyczne państwo. W każdym razie fajnie by było.

*Liczba 40 zawiera terytorium zależne - Martynikę, nieuznawane na arenie międzynarodowej quasi-państwo Tajwan, Watykan oraz Anglię, klasyfikowaną oddzielnie z innymi krajami Wielkiej Brytanii.




6 komentarze:

  1. O, widzę, ze etykiety się u Ciebie pojawiły, u mnie też są, ale teraz znikają mi w pasku bocznym. Co zrobiłeś, że się pojawiły?

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj co zrobiłem to cała historia.
    Zajęło mi to jakieś pół godziny.

    Stworzyłem nowego bloga z takim samym Motywem. Wszedłem w ustawienia Przypadków Pocztówkowych i tego nowego bloga i wszystko poustawiałem dokładnie tak samo: kolory, szerokość pasków, czcionki, tła, linki, układ paska bocznego. Następnie pododawałem pola Szukaj, Translate i ta animacje z japońskim listonoszem na Nowym blogu zapisałem szablon Nowego bloga, zapisałem stary szablon Przypadków Pocztówkowych (bez etykiet) -na wszelki wypadek i wgrałem na Przypadkach Pocztówkowych szablon z nowego bloga. Jakież było moje zaskoczenie, gdy okazało się, że całej mojej etykietologii z paska bocznego nie będę musiał na nowo dodawać jako widżety - Blogger zapytał, czy chcę w nowym szablonie uwzględnić nieuwzględnione widżety, Kliknąłem o.k. i wróciło wszystko.

    Widżety z paska bocznego były nietknięte, tylko w rozstrzelonej kolejności. Ale miałem w innym okienku przeglądarki zachowany stary wygląd więc szybko mi poszło z uporządkowaniem.

    Nowy szablon wgrywa się klikając w "Projekt" - Edytuj kod html, Wybierz plik (z komputera).
    A zapisuje Projekt - Edytuj kod html - Pobierz pełny szablon.

    Jak zależy Ci na etykietach polecam zrobić to samo. Nie jest takie trudne jak się wydaje.
    Przedtem zapisz obecny szablon na wszelki wypadek.

    Pozdrawiam
    Dominik

    PS. Na znikające etykiety z paska bocznego recepta zapewne jest taka sama.No i co do bloggera - po prostu trzeba zrobić kopię zapasową szablonu w momencie gdy wszystko jest o.k. Wtedy nie musisz martwić się, że coś Ci zniknie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ ładna ta kartka! Ta plaża i ta woda czyściutka! Nic tylko wskoczyć i się wygrzewać w słoneczku!
    Życzę powodzenia na egzaminie! I w końcu dłuższej chwili odpoczynku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale zdaje sobie sprawę, że piękna ;)
      A to kartka reklamowa, z reklama hotelu. Ale zapłacić za nią i tak trzeba było.

      Usuń
  4. Dzięki, trochę to skomplikowane, ale spróbuję.

    OdpowiedzUsuń