Bardzo lubię mojego pocztówkowego bloga, toteż staram się aby wszystkie kartki nań były opisywane dosyć ciekawie, pojedynczo, z chwilą na refleksję, nie odtwórczo. Z uwagi na to, że bardzo dużo wielkiej urody i smaku kartek już czeka na swoją prezencję szerokiemu świata powstała lista kolejnych blogowych wpisów, uwzględniająca nie pojawianie się blisko siebie kartek z popularnych krajów, nie popadanie w rutynę i naprzemienne prezentowanie pocztowych niespodzianek lub spodziewajek z różnych źródeł, o różnej tematyce, dołączonych do jednego z 5 głównych tematów moich małych kolekcji lub zupełnie innych niż preferowane typy, ale w podobnym do siebie guście.
I tak, według listy na blogu miała pojawić się kartka z Lublina. Los chciał jednak inaczej - przywędrowała do mnie ta kartka. Czekała na mnie na stole w poniedziałek, gdy wróciłem do domu z nowiutkim skanerem HP - zakupionym przede wszystkim w celach propagandy światowej moich korespondencyjnych zdobyczy.
Kartkę tą dostałem od
Zbyszka, który wiedział, że staram się powiększać moją kolekcję kartek medycznych jak tylko się da i od razu gdy zobaczył w sklepie tą kartkę pomyślał o mnie, jak sam napisał na odwrocie.
Pocztówka została wydana przez Art Unlimited Amsterdam - czyli znowu ta wszechobecna postcrossingowo Holandia. Nie zmienia to faktu, że kartka jest genialna.
Co do samego zdjęcia - w końcu już po zajęciach z radiologii, lecz przed egzaminem: napis
I love you miał być w zamyśle autora pocztówki zapewne w granicach ludzkiego serca. Śmiem podejrzewać po widocznych kręgach, układzie żeber i łopatkach, że zdjęcie to zrobiono w projekcji PA, a nie w standardowej dla prześwielteń klatki piersiowej AP. Poza tym jak wyraźnie widać serce osoby poddawanej prześwietleniu znajduje się po stronie lewej zdjęcia i w gruncie rzeczy bardzo daleko od napisu...
Zdjęcie rentgenowskie jest też bardzo prześwietlone w dolnej części. Jego długość sugeruje obręb również niemal całej jamy brzusznej... Czyżby niedrożność?
Ot takie moje wakacyjne rozważania nad świetną kartką do mojej ulubionej pocztówkowej kolekcji. Zachęcam do dyskusji fanów radiologii.