Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mosty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mosty. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 kwietnia 2012

Singapur #6 Helix Bridge nocą




Dzisiaj druga odsłona Helix Birdge i Sanda Skyparku. Poprzednia była we wtorek i obiecałem wtedy napisać więcej o samym miejscu. Ale jeszcze odniosę się do skojarzeń moich kolegów z roku odnośnie Singapuru. Nie miałem sily zbierać dalej mojego "sondażu', ale zapytałem tylko jedną koleżankę. Ewelina odpowiedziała, że Singapur kojarzy jej się z ... azjatycką kuchnią! Kurze na pewno spodoba się ta odpowiedź.

Helix Bridge to kładka dla pieszych w Singapurze nad zatoką Marina Bay. Uznano ją za najlepszą konstrukcję dla transportu w ramach World Architecture Festival 2010. Przerzucony przez rzekę Singapore River most połączył istniejącą dzielnicę Central Business District z nową dzielnicą miasta – Bayfront. Jego założeniem koncepcyjnym była unikalna forma, która mogłaby być symbolem misji Singapuru, jaką jest promocja tożsamości Azji jako „miasta połączonego”. I tu tkwi sedno sprawy. Konstrukcja Helix Bridge została zaprojektowana tak, aby przypominać strukturę DNA. Podwójna helisa zapewnia wrażenie płynnego przepływu ruchu pieszych, odwłując się też do symboliki roli |DNA w życiu człowieka.

Podwójna spirala ciągnie się przez całe 280 metrów długości konstrukcji, co jest zasługą - między innymi - zastosowania komputerowego modelowania 3D. Aby podkreślić wstęgi i ogólne kształty obiektu, zastosowano modne oświetlenie LED.  Rurowy przekrój konstrukcji pozwolił na integrację belki mostu z widocznym na zdjęciu u dołu baldachimem pełniącym funkcję zadaszenia.

Na ostatnim zdjęciu widać dobrze jedną z platform/wysepek, które umożliwiają przechodniom obserwowanie całej zatoki i służą jako punkt widokowy. Przyszedł czas na pytanie za sto punktów. Helix Brigde bliżej architektonicznemu arcydziełu, czy raczej przerostowi formy nad treścią? Dla mnie wygląda fajnie i mi się podoba, ale nie trafiła do mnie symbolika. DNA jest jednym z najmniejszych tworów naszego organizmu - służy do zapisu informacji, a nie do przenoszenia obciążeń, stałych i dynamicznych. I sama wizja ludzi spacerujących pośrodku podwójnej helisy nie przypadła mi do gustu...






















piątek, 18 listopada 2011

Japonia #29 Wiry wodne Naruto (Gotochi Card)


Tydzień z Gotochi, dzień 5, Tokushima, Seria 3 Wiry wodne Naruto

Miałem dzisiaj problemy z internetem i już myślałem,
że nic nie wyjdzie z podtrzymania tygodnia z Gotochi Cards. Jednak stało się inaczej i mogę zaprezentować tą bardzo ciekawą kartkę z Tokushimy. Dostałem ją od Lyo, a więc zgodnie z tradycją znaczki są naprawdę rewelacyjne i dobrane tematycznie.

Prefektura Tokushima położona jest na wyspie Sikoku (najmniejszej, najsłabiej zaludnionej z głównych wysp Japonii). Nazwę bierze od największego miasta i swojej stolicy. Tokushima ma dostęp do Wewnętrznego Morza Japońskiego oraz do Oceanu Spokojnego. Między dwoma tymi zlewiskami wodnymi znajduje się cieśnina Naruto. Słynie ona z wodnych wirów, które osiągają prędkość 20 km/h i średnicę 20 metrów. Szybkość prądu przepływającego przez cieśninę jest oceniana jako najszybsza w Japonii i czwarta na świecie. Liderem w tej klasyfikacji jest norweski Saltstraumen, osiągający prędkość 27,8 km/h. Wiry można obserwować z pokładu statku lub z Mostu Naruto.

Jaki jest mechanizm powstawania tych wodnych wirów? Przeciwne prądy z Morza Japońskiego i Pacyfiku spotykają się w Cieśninie Naruto i napotykają dużą różnicę poziomów wody sięgającą wysokości 1,5 metra, która powodowana jest przez przypływy i odpływy. Doprowadza to do powstania wirów. Rekordowe prędkości Naruto Whirpools osiągają w czasie wiosennych przypływów.

Słynny japoński komiks został nazwany Naruto. Opowiada on o losach nastoletniego ninja, który niestrudzenie stara się zostać hokage - przywódca i najlepszym wojownikiem w wiosce. Anime utrzymuje równowagę między dramatem a komedią i jest pełne akcji.

Naruto

środa, 16 listopada 2011

Japonia #27 Nagatoro i Parowiec Paleo Express (Gotochi Card)


Tydzień z Gotochi Cards, dzień 3: Saitama, Seria 3, Nagatoro & Parowiec

Pocztówkę dostałem od mojej ulubionej Mari, która 'otwiera' moją własną, niepowtarzalna listę Sendersów. Skoro kartka od Mari - musi być fajna. Przedstawia dwie rzeczy na raz i to tak ciekawe, iż nie łatwo będzie o nich napisać, tak aby nie pominąć czegoś ważnego.

Nagatoro River to rzeka pełna kaskad i doskonała do raftingu. (jak podaje Wikipedia). Cała jej okolica wchodzi w skład prefekturalnego parku ochrony przyrody. Dokładniej Parku Narodowego Chichiby-Tamakai. I tutaj właśnie mam pewien problem z ustaleniem faktów. Główną rzeką tego obszaru jest Arakawa. Czytając o jej przebiegu można znaleźć wzmianki o pięknej scenerii i bogactwie przyrody w okolicach gminy Nagatoro. Nic jednak o samej rzece Nagatoro.


Pewne jest to, że pokazany na pocztówce most nazywa się Nagatoro, tak jak cała najbliższa mu okolica. Pewne jest też to, że funkcjonuje pojęcie Nagatoro Riverboating. Wykorzystuje się do niego tradycyjne długie, japońskie łodzie, sterowane jedynie jednym, bardzo długim wiosłem w rękach doświadczonego sternika. Tak jak pokazuje pocztówka. Ale generalnie jeśli mówimy o rzece, na odcinku nieco dłuższym to bardziej skłaniałbym się do używania nazwy Arakawa River. Sama pocztówka, według oficjalnej stronie Gotochi zatytułowana jest Nagatoro i Parowiec. Nie ma mowy o rzece, tylko o samym miejscu - moście i dolinie rzeki Arakawa w gminie Nagatoro.

Uff, chyba udało się wyjść na prostą. Ale pewne jest też to, że sami Japończycy używają terminu Nagatoro River - tak jak nawet Mari, czy też turyści opisujący wrażenia z riverboatingu. Z resztą - czy to jest takie ważne? Jest rzeka z kaskadami, nad nią most i jeździ pociąg po tym moście. No właśnie. I zaraz przechodzimy do części drugiej.





Paleo Express Steam Locomotive
 (SL- Parowiec) przewozi ludzi corocznie od połowy marca do początku grudnia. I tak od roku 1988, czyli tego, w którym przyszedł na świat również autor bloga. W tym to właśnie roku lokomotywa C58363 wybudowana w 1944, używana aż do roku 1973 przez państwowe linie kolejowe została zaadoptowana do kursowania w czasach obecnych, w ramach prywatnej Chichibu Railway.

Paleo Express, należący do Chichibu Railway to najbliższa Tokio linia parowozowa. Składa się ona z 8 przystanków, z początkiem na stacji Kumagaya i ostatnim przystankiem w Mitsumineguchi. Trasa pociągu wiedzie blisko centrum miasta (Kumagaya), ale równocześnie przez niezwykłą pod względem scenerii okolicę. Szczególnie wiosną, gdy wokół torów kwitnie mnóstwo kwiatów wiśni.
Japończycy mają zacięcie do tego typu inicjatyw. Podobnie jest z opisywanym wcześniej Enodenem, pociągiem przeistaczającym się w zwykły, uliczny tramwaj.

A nazwa Paleo Express pochodzi od legendarnego dinozaura morskiego Paleo Paradoxia, który miał żyć 2 miliardy lat temu w rejonach Chichibu. Ponownie - Japończycy to mają zacięcie.






sobota, 28 maja 2011

Japonia #8 Imperial Palace w Tokio


Kartka od Michiko. Zdjęcie jest bardzo fajne ale dopiero cała misterna konstrukcja kaligrafii, naklejek, znaczków i rysunków na odwrocie robi wrażenie.

Pocztówka przedstawia Pałac Cesarski w stolicy Japonii. Miejsce bardzo ważne dla przywiązanego do tradycji narodu japońskiego. Imperial Palace obecnie zamieszkiwany jest przez 125-ego potomka cesarskiej dynastii, Akihito. Małżonka obecnego cesarza ma na imię Michiko, tak jak nadawczyni pocztówki. Jest  to pierwsza cesarzowa Japonii, która nie pochodzi z arystokracji.


Pałac Cesarski znajduje się w niewielkiej odległości od dworca kolejowego w Tokio. W samym centrum miasta, jest położony na terenie rozległego parku, otoczony fosą i kamiennym murem. Budynki i ogrody siedziby cesarskiej są otwierane dla wszystkich chętnych tylko 23 grudnia (urodziny cesarza) i 2 stycznia (z okazji Nowego Roku). W pozostałe dni roku istnieje możliwość zwiedzania pod opieką przewodników dla zorganizowanych grup.

Widoczny na pocztówce most to Nijubashi Bridge.




poniedziałek, 16 maja 2011

Anglia #1 Londyn




Tą kartkę z Londynu dostałem od Nikoli. Bardzo pozytywnie nastroiła mnie do Anglii, a szczególnie jej stolicy. Pod względem pocztówkowym przynajmniej.

Londyn. Bardzo ważne miejsce na mapie świata. Największe miasto Unii Europejskiej, największy ośrodek polskiej emigracji, lokacja w której w 2012 roku odbędą się Igrzyska Olimpijskie, miejsce pełne zabytków i muzeów, przyciągające rocznie 30 milionów turystów. Siedziba takich klubów piłkarskich jak Chelsea, Arsenal, Fulham, Tottenham Hotspur, West Ham United, Crystal Palace. Miasto z największym lotniskiem Europy, najstarszym metrem i najlepiej znaną rodziną królewską.
Z punktu widzenia medycznego... pierwsze miasto w historii w którym pojawił się smog.

Na pocztówce widzimy najlepiej znany punkt w całym mieście. Jest to oczywiście Pałac Westminsterski z wieżą zegarową mieszczącą również dzwonnicę. Zarówno zegar, dzwon jak i sama wieża nazywana jest Big Benem. Czemu Ben? Do końca nie wiadomo. Jedne źródła podają że od imienia Benjamina Halla, głównego nadzorcy robót przy budowie dzwonnicy w 1858 roku, inne wywodzą pochodzenie nazwy od Benjamina Caunta, popularnego wówczas boksera wagi ciężkiej.
Ja stawiam na boksera, w końcu Big Ben to nazwa zwyczajowa która stała się bardzo popularna.

                                                                 Ben Caunt