środa, 2 maja 2012

Łódź - Palmiarnia



Pięknego pierwszomajowego poranka wybrałem się na małą wycieczkę po ciekawych rejonach Łodzi, której zwieńczeniem była wizyta w Palmiarni. Należąca do Ogrodu Botanicznego 'oaza palm' spełniła moje oczekiwania - pocztówki były, co widać na powyższym skanie, co oglądać też było, co widać na poniższych zdjęciach.
















O łódzkiej Palmiarni jedno trzeba powiedzieć - w rzeczywistości prezentuje się dużo okazalej niż na pocztówkach.

wtorek, 1 maja 2012

Indie #1 Święto pracy


A vendor in the market place

Dziś mamy 1 maja. W Polsce Święto Narodowe, dzień ustawowo wolny od pracy. To ciekawe bo Polska jest krajem, w którym prawie każdy myśli jak by tylko się nie narobić, a często ustosunkowując się do pracy innych uznaje ją za 'zasrany obowiązek".

Nie zamierzam gloryfikować pracy samej w sobie - jako uszlachetniającej itd. Żyjemy w czasach kapitalistycznych i wiadomo, że praca ma przede wszystkim przynosić dochody, zapewnić bezpieczny byt materialny człowiekowi i jego rodzinie. Wypadałoby ta pracę więc szanować, aa tym bardziej pracę innych. W Polsce nam jednak bardzo daleko od tego.

I  taki oto sposób na Przypadkach Pocztówkowych debiutują Indie. Jest to kraj o wysokim potencjale rozwoju, gdzie istnieje drugi na świecie pod względem liczebności rynek konsumentów, tworzony przez około 1,2 mld mieszkańców. Struktura zatrudnienia w Indiach daleko odbiega od krajów wysokorozwiniętych - 52% siły roboczej jest zatrudnionej w rolnictwie, 34% w usługach, pozostała w przemyśle. Stopa bezrobocia rejestrowanego jest stosunkowo wysoka i wynosi 9,8%. Pan sfotografowany dla potrzeb pocztówki jak widać pracuje w usługach, sprzedając min. noże i maczety.

Kolega gdy pokazałem mu dzisiejsza pocztówkę z wieloma ostrymi narzędziami stwierdził, że ktoś w tych Indiach musi mnie bardzo lubić...






Ile biało-czerwonych flag jest na tym zdjęciu Piotrkowskiej?



poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Japonia #55 Kumamoto Castle od Mari (Gotochi Card)


Przy okazji dzisiejszej pocztówki pragnę napisać swego rodzaju laurkę skierowaną do Mari, mojej japońskiej przyjaciółki listowo/pocztówkowej. Jest to osoba bez której zapewne zbieranie pocztówek nie stałoby się tak ważnym i powtarzalnym zajęciem w moim życiu, jak również nie wpadłbym na pomysł prowadzenia tego bloga. Dzisiejsza Gotochi to 55 kartka z Japonii, w tym ... 37 od Mari. Nikomu nie trzeba więc tłumaczyć, jak ważna dla mnie jest ciągła, luźna, nie umawiana wymiana pocztówek z uroczą japońską postcrosserką. Mam Mari więc zwykle nie aranżuje innych wymian - kartki same się pojawiają. A ja z upływem czasu mam coraz większy problem w aspekcie tego, co wysyłać Mari w rewanżu.


Na powyższym skanie możecie zobaczyć drugą stronę mojej pocztówki. Ze znaczkiem pocztowym, specjalnym stemplem oraz naklejką związaną z Kumamoto castle. Nie mam w zwyczaju upubliczniania prywatnych wiadomości ale znając Mari i widząc, że tekst na pocztówce ma charakter turystyczno-informacyjny, a całość wygląda tak rewelacyjnie pozwoliłem sobie na zrobienie wyjątku i pokazanie całokształtu. Bez tej strony ciężko byłoby oddać rzeczywisty urok tej pocztówki. a jest po prostu perfekcyjna. Dzięki Mari zamek w Kumamoto stał się moim ulubionym japońskim zamkiem.



Zamek Kumamoto należy do jednych z najbardziej imponujących w Japonii. Co prawda tylko nieliczne elementy budowli zachowały się nietknięte od jego początków, ale cały zamek jest wykończony niezwykle starannie i w zgodzie z pierwotną architektura a ogrom budynków i przestrzeni robi wrażenie.

Jeśli ktoś lubi historię może poczytać o oblężeniu tej budowli pod koniec XIX wieku: klik.

niedziela, 29 kwietnia 2012

Japonia #54 Pieniądze



Pieniądze podobno rządzą światem. Japońskie jeny to jedna z najbardziej znanych walut. W statystyce najczęściej wymienianych na świecie zajmuje trzecie miejsce, za dolarem amerykańskim i euro. Kurs jena oddziałuje znacząco na strefę Pacyfiku, jak również Stany Zjednoczone. Na Polskę i inne kraje Europy nie ma aż tak wielkiego wpływu.

Kraj Kwitnącej Wiśni wprowadził jeny w roku 1872, jako walutę mająca zastąpić dotychczasowy, bardzo skomplikowany system monetarny. Wcześniej wszelkie transakcje handlowe rozliczano w lokalnych produktach. Rolnik wymieniał ryż i inne produkty zbożowe oraz warzywa z rybakiem na suszone ryby i algi. Wędrowni rzemieślnicy za wykonywane prace otrzymywali zapłatę również w produktach rolnika. Ciekawym rozwiązaniem handlowym były transakcje dokonywane przez wędrownych handlarzy, którzy wcześniej w ustalonych dniach odwiedzali gospodarzy, proponując swoje artykuły. Lekarstwa w określonej ilości zostawiali bezpłatnie, aby po ustalonym czasie pojawić się ponownie i sprawdzić, ile lekarstw zużyto. Wówczas gospodarze płacili za uzupełniany zapas.

Nowa moneta była bita i okrągła (wzorem zachodnich). Dotychczasowe odlewano i formowano w obły kształt. Wraz z rewolucją Meiji wykształcił się najpierw system oparty na złocie, potem srebrze aż w końcu na aktywach bankowych. W 1885 japoński bank wyemitował pierwsze banknoty.

Muzeum walut Banku w Japonii

Bardzo ciekawą jednostką w systemie płatniczym Japonii jest jeden man - odpowiednik 10 tysięcy jenów. Można go przyrównać do 'liczenia tysięcy' w innych krajach. Większe sumy podaje się zwykle w manach, setkach, tysiącach manów.

Wysłanie pocztówki z Japonii do Polski kosztuje 80 jenów, czyli około 3 złotych. Nadanie dużej, grubej, różnokształtnej Gotochi card to wydatek 240 jenów, a znaczki na kopertę z listem kosztują od 160 do 320 jenów. Ceny całkiem przystępne, chociaż wysyłanie Gotochi najtańsze nie jest.

Przeliczniki walutowe
1 złoty - około 25,5 jena
1 dolar - 85,5 jena
1 euro - 106,5 jena
1 frank szwajcarski - 88,5 jena
1 funt szterling - 130,5 jena






A oto 10 000 yenów, czyli 1 man

czwartek, 26 kwietnia 2012

Polska #51 Kościół Mariacki widziany przez osobę z masywnym krwotokiem do ciała szklistego


Obraz widziany przez pacjenta z masywnym wylewem krwi do ciała szklistego
Image seen by patient with massive vitreous hemorrhage.



Ciało szkliste jest to bezpostaciowa substancja, przypominająca żel, wypełniająca 4/5 gałki ocznej – jej tylną część. Odgrywa ono ważną rolę, jako ośrodek optyczny (załamuje światło), zapewnia napięcie gałce ocznej oraz amortyzuje naciski na gałkę oczną, chroniąc położoną tuż za nią wrażliwą siatkówkę. Ciało szkliste jest nieunaczynione, w związku z czym wszystkie tytułowe wylewy krwi do niego pochodzą ze struktur otaczających.

Zajęcia z okulistyki będę miał dopiero na szóstym roku, więc na razie o sprawie mało wiem. Ale dzięki uprzejmości pewnej Warszawianki posiadam 6 pocztówek ukazujących świat widziany przez osoby z dolegliwościami okulistycznymi, a dzisiejsza jest czwartą z cyklu. Poprzednia klik przedstawiała symulację obrazu widzianego w tej samej przypadłości - krwotoku do ciała szklistego. Jak widać gama objawów w tej jednostce chorobowej jest bardzo duża. I pewnie wariantów zamazania obrazu starczyłoby na wszystkie polskie obiekty UNESCO, nie tylko stary rynek Krakowa i Warszawy.

Wylew krwi do ciała szklistego jest bardzo częstą przyczyną utraty wzroku u osób z nadciśnieniem tętniczym. Inne typowe czynniki patogenezy to retinopatia cukrzycowa, zakrzep żył siatkówki, krwawienie w obrębie mózgowia.  Jak należy postępować w takiej sytuacji?  Oczekiwanie na samoistne wchłonięcie się krwi jest dobrym wyborem leczniczym w przypadku gdy lekarz po przeprowadzeniu badania przedmiotowego stwierdza iż krwotok z ciała szklistego się wchłania, (co  powinno być także zauważalne dla pacjenta pod postacią poprawy widzenia). Jeżeli krwotok jest masywny, nie zdarza się aby samoistnie uległ wchłonięciu. Należy w takim przypadku stanowczo zadziałać. Zaleca się szybkie wykonanie operacji usunięcia krwi oraz zmian powodujących ten wylew (witrektomia) w maksymalnie krótkim czasie od momentu pojawienia się krwotoku!



środa, 25 kwietnia 2012

Oman #1 Jedyne państwo świata "na O"


Al-Alam Palace, where H. M Sultan Qaboose mit his quests.

Oman - to banał, ale większość osób w Polsce kojarzy to państwo z grą w "Państwa i miasta", gdzie jest jedynym reprezentantem pierwszej kategorii zabawy, gdy wypada litera "O". Ja też nie będę udawał znawcy w tematyce krajów arabskich. Ale zbieranie pocztówek czegoś uczy i mam nadzieję, że ta kartka również poszerzy nieco moją wiedzę.

Stolica Omanu to Maskat, miasto leżące na południu kraju, zamieszkiwane przez nieco mniejszą liczbę ludności niż Łódź. Najważniejszą osobą w państwie jest sułtan Kabus ibn-Said, którego pałac widzimy na załączonym skanie pocztówkowi. Facet bardzo poważnie wygląda: klik. W 1970 roku Kabus Ibn Sa'id Al Sa'id odsunął od władzy swojego ojca i od tego czasu jako sułtan Omanu sprawuje rządy. Jego zakrojony na szeroką skalę program modernizacji kraju otworzył Oman na świat oraz dopomógł w utrzymaniu długoletnich politycznych i militarnych związków z Wielką Brytanią. Umiarkowana, niezależna polityka zagraniczna umożliwia Omanowi utrzymywanie dobrych stosunków z krajami Bliskiego Wschodu.








sobota, 21 kwietnia 2012

Niemcy #11 Stillen macht Schlau!


Eine von zehn Postkarten der Kampange Stillepostkarten


Dzisiaj chciałem bardzo napisać o wynikach konferencji STNu w której wziąłem udział. I szukałem usilnie w  kolekcji pocztówki, odpowiadającej tej tematyce. Na szczęście przypomniałem sobie o tej kartce, otrzymanej w ramach Postcrossingu. Jest ona częścią kampanii promującej w Niemczech karmienie piersią. Więcej informacji dotyczących tego szczytnego przedsięwzięcia znajdziecie na stronie: http://www.stillepostkarten.de/index.html. Muszę też przyznać, że nadawczyni, która prywatnie jest opiekunką do dzieci wybrała dla mnie zdecydowanie najfajniejszą ze wszystkich kartek wydanych w tej serii. "Stillen macht schlau!" można w opisowy sposób przetłumaczyć: "Karmiąc soje dziecko piersią sprawisz, ze będzie bardziej bystre, mądrzejsze". Któż by się oparł takiej możliwości.

Na kartce widzimy profesora - wykładowcę i aulę, na której prowadzone są zajęcia. Coś bardziej podobnego do „JUVENES PRO MEDICINA” 50th POLISH 8th INTERNATIONAL TRAINING AND SCIENTIFIC CONFERENCE OF STUDENTS’ SCIENTIFIC SOCIETIES AND JUNIOR DOCTORS raczej  trudno byłoby znaleźć w gronie pocztówek, nie tylko moich. Ale Postcrossing jak zawsze okazuje się niezastąpiony. Poza tym praca moja i kolegi prezentowana była na sesji ginekologicznej. A na obrazku mamy matkę karmiącą piersią - całkiem bliskie kręgi.

Jakie wnioski wynieśliśmy z naszej pracy o antykoncepcji? Temat na osobną dyskusję. Powiem tylko o ciekawych wskaźnikach demograficznych. Spośród naszych respondentek najrzadziej antykoncepcję stosują kobiety wierzące praktykujące - około 31% z ich grona nigdy takich działań nie podejmowało. Również im większe miasto tym odsetek unikających antykoncepcji mniejszy - wiązać to można by zapewne ze zjawiskiem anonimowości w dużych aglomeracjach oraz kontroli społecznej w małych. Nie dziwi ró
wnież fakt, że dużo większe doświadczenie w zapobieganiu zajścia w ciążę mają kobiety w stałych związkach niż 'singielki'.

Główne pytanie które zadała nam komisja złożona z trójki profesorów - Jaką metodę antykoncepcji polecilibyście młodym kobietom? Zdecydowanie środki mechaniczne, z prezerwatywą jako głównym narzędziem zapobiegania ciąży. Doustne środki antykoncepcyjne mogą bowiem bardzo rozregulować równowagę hormonalną młodych kobiet oraz doprowadzić u nich do wielu objawów ubocznych.


w czasie prezentacji

i podczas wręczania nagród

i po rozpakowania torby z nagrodami

Teraz pora wracać do codziennej rzeczywistości. A w wolnej chwili przeczytać obie pozycje książkowe. Może staną się inspiracją do kolejnej pracy na STN?

Blogowy post ze specjalną dedykacją dla koleżanki z pięknymi, ciemnymi oczami.


Singapur #7 Przed konferencją STNu




Dziś czeka mnie moja pierwsza konferencja STNU, pierwsza konferencja na której prezentowana jest praca, której jestem współautorem. Na szczęście nie muszę sam jej wygłosić - choć zobaczymy jak sytuacja się potoczy. Mam nadzieję, że wstydu moim czytelnikom nie przyniosę.

Na konferencjach STNu stosuje się zasadę 7 minut na prezentację pracy oraz trzy minuty na pytania ze strony komisji i ewentualną dyskusję. Tempo ekspresowe. Tak jak ogólna tendencja XXI wieku, który to wiek zdaje się nakazywać pędzić człowiekowi jak oszalałemu. Doskonale ukazuje to prezentowana pocztówka z Singapuru, którą dostałem od przemiłej 'Kury'. Jest to karetka reklamowa, zachęcająca do wzięcia udziału w Czternastej Edycji Międzynarodowego Festiwalu Krótkich Filmów. Mi bardzo kojarzy się z czekającą mnie konferencją. Jeszcze to hasło: "You have 3 minutes to impress the worl - and time is running out! To prawda - w mniejszym bądź większym stopniu. STNy mają rangę konferencji międzynarodowych, tylko zamiast 3 minut postawiamy liczbę 600 sekund.

A tytuł pracy to: WHICH METHOD OF CONTRACEPTION DOES A WOMAN CHOOSE IN THE 21ST CENTURY? – QUESTIONNAIRE ANALYSIS OF PSYCHOSOCIAL AND HEALTH ASPECTS. Została ona napisana w oparciu o internetową ankietę, o taką. Jeśli któraś z Pań nie miała okazji jej wypełnić to zapraszam - może zrobimy kiedyś resume na większej próbie respondentek? W obecnej pracy wykorzystaliśmy z kolegą 1806 ankiet.