środa, 19 grudnia 2012

Polska #94 Kriotrerapia i te sprawy


Popatrzyłem na mojego bloga - średnio co drugi post poświęcony pocztówce o tematyce medycznej. Wczoraj było o Mikołaju więc dzisiaj - zgodnie z tradycją. Mam teraz ciekawie zblokowane zajęcia; po trzech ćwiczeniach z medycyny paliatywnej nadszedł czas na trzy dni zajęć z rehabilitacji medycznej. Więc temu tez przedmiotowi będzie poświęcona ta notka.

Obecna sytuacja w klinice rehabilitacji medycznej wpisuje się w realia końca roku. Oddział stoi, jakieś delikatne remonty trwają, a pacjentów nie ma. Więc studentów czeka tylko sucha teoria, a w ramach odmiany jutro mamy ćwiczyć badanie ortopedyczne - na sobie rzecz jasna. Już po prostu nie mogę się doczekać.

Inna kwestia w jaki sposób prowadzona jest część teoretyczna.
Studenta VI roku wita prezentacja na niezbyt ciekawym tle zaczynająca się od definicji:
Rehabilitacja medyczna -  wielokierunkowy proces społeczny na rzecz koordynacji wysiłków jednostek służby zdrowia i innych jednostek (rządowych, samorządowych, pozarządowych, charytatywnych) oraz indywidualnych wysiłków w celu przywrócenia osobom potrzebującym maksymalnie możliwego samodzielnego życia w rodzinie, społeczności, zdolności do pracy zawodowej, aktywności społecznej i twórczej.
Reha­bi­li­ta­cja medyczna jest to postę­po­wa­nie, które umoż­li­wia przy­spie­sze­nie pro­cesu natu­ral­nej rege­ne­ra­cji i pla­stycz­no­ści (dla układu ner­wo­wego) oraz zmniej­sze­nie następstw ustro­jo­wych i psy­chicz­nych spo­wo­do­wa­nych przez cho­robę lub uraz.
Prawda, że proste i przystępne? I jakie życiowe!

Zajęcia miały jeden duży plus. Skończyły się o godzinie 10.00 więc można było zagrać bez wyrzutów sumienia w kręgle w pobliskiej Grakuli. W końcu to przecież jakaś forma autorehabilitacji jest, nieprawdaż? A kręgle to naprawdę fajna gra. Poza tym obowiązują teraz zniżki dla studentów - za jedną grę tylko 5 złotych. Najwyższy czas, żeby poprawić mój rekord życiowy do jakiegoś robiącego wrażenie rezultatu.





0 komentarze:

Prześlij komentarz