Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świątynie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Świątynie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 maja 2014

Rosja #15 Spojrzenie na Saint Petersburg

Sobór Zmartwychstania Pańskiego w Petersburgu

Bardzo stylowa pocztówka od Asi. Przywieziona z wyjazdu do Petersburgu więc tym bardziej dla mnie cenna. Przedstawia Sobór Zmartwychstania Pańskiego. Asia mówi, że w środku jest bardzo ładnie i można nacieszyć wzrok dużą ilością mozajek. Spójrzmy co mówi Wikipedia.

Petersburg jest maistem muzeów. Przez UNESCO został uznany ósmym najbardziej atrakcyjnym turystycznie miastem świata. Najsłynniejszą z petersburgskich placówek muzealnych jest Ermitaż, jedno z trzech największych muzeów świata. Mieści się ono w pieciu pałacach nad brzegiem Newy.



środa, 4 grudnia 2013

Turcja #2 Hagia Sofia



Ostatnio głównie pocztówki z Ustronia na blogu. Nosz ileż można. Zmieniamy klimat na turecki. A jutro pojawi się kartka z nowego państwa w kolekcji.

Choć wydaje się, że to banał, ale Stambuł to naprawdę wyjątkowe miejsce. Największe miasto Turcji jedna z największych aglomeracji świata to jedyna metropolia położona na dwóch kontynentach. Tylko w Stambule możemy obserwować jak na naszych oczach przenikają się i uzupełniają kultura, historia i tradycje wschodu i zachodu, tworząc unikalnego ducha tego miasta.

Hagia Sophia, czyli Kościół Mądrości Bożej to najbardziej charakterystyczna budowla Stambułu.

Co mówi lista UNESCO?

Zabytkowe dzielnice Stambułu (K i, II, III, IV / 1985)
Położenie strategiczne Stambułu, nad cieśniną Bosfor, między Bałkanami i Anatolią, między Morzem Czarnym i Morzem Śródziemnym, sprawiło, że przez przeszło 2 tys. lat był on ściśle związany z ważnymi wydarzeniami politycznymi, religijnymi i artystycznymi. Do arcydzieł Stambułu zaliczają się dawny hippodrom Konstantyna, pochodząca z VI w. bazylika Hagia Sophia i meczet z XVI w. Obecnie, zabytki Stambułu są coraz bardziej zagrożone przeludnieniem, zanieczyszczeniem przemysłowym i niekontrolowaną urbanizacją.






środa, 12 czerwca 2013

Polska #114 Kościół Pokoju w Jaworze.



Był taki czas, że brałem udział w wielu loteriach (konkursach) na forum. Oto owoc jednego z nich. Aby wygrać tę pocztówkę wystarczyło zgadnąć, ile kartek pewna postcrosserka z Wrocławia zabrała do domu z targów podróżniczych. Strzeliłem w dokładną liczbę!
A była ona niemała.

Kościoły pokoju. Powstały w związku z podpisaniem pokoju westfalskiego, kończącego wojnę trzydziestoletnią (1618-1648). Cesarz habsburski pod naciskiem protestanckich Szwedów dał pozwolenie na ich budowę, aby usatysfakcjonować ewangelików w tamtych rejonach. Kościoły powstały trzech miastach dolnego Śląska. Jaworze, Świdnicy i Głogowie. Miały one być zlokalizowane na przedmieściach, azbudowane z materiałów niegodnych Domu Bożego: z drewna, gliny i słomy, a także nie posiadać wieży. Ich odległość od murów miasta miała odpowiadać zasięgowi strzału armatniego.

Z trzech kościołów do czasów dzisiejszych zachowały się dwa, w Jaworze i w Świdnicy.Trzeba przyznać, że całkiem efektownie sie prezentują.

Trochę to zabawne że w Polsce mamy z jednej strony drewniane kościoły Małopolski, wpisane na listę UNESCO, i takie, już dolnośląskie pozostałości poniemieckie.




piątek, 9 grudnia 2011

Japonia #35 Itsukushima shrine at Miyajima




Sanktuarium shinto w Itsukushima (K I, II, IV, VI / 1996)
Wyspa Itsukushima, na Morzu Wewnętrznym Seto, od najdawniejszych czasów stanowi święte miejsce szintoizmu. Pierwsze sanktuaria zostały prawdopodobnie wzniesione w VI w. Obecne sanktuarium pochodzi z XIII w., a jego harmonijnie położone budynki świadczą o wysokich umiejętnościach artystycznych i technicznych ich budowniczych. Sanktuarium w Itsukushima stanowi grę kontrastów pomiędzy bryłami i kolorami, pomiędzy morzem i górami oraz doskonale ilustruje japońską koncepcję piękna krajobrazowego, łączącego krajobraz naturalny oraz dzieło człowieka.

Pocztówkę tą, razem z kilkoma Gotochi dostałem w kopercie opatrzonej cudownymi futbolowymi znaczkami od mojej ulubionej Mari. Miyajima to określenie tyczące się całego obszaru na którym znajduje się Itsukushima shrine. Nazwa ta oznacza 'The island of the Gods'. Tłumaczenie na język polski chyba zbędne. Jest to od ponad 1500 lat najważniejsze sanktuarium szintoizmu, choć warto dodać, że większość budowli powstała nie jak sama wyspa  w 593 roku, lecz dopiero w wieku XVI.

Jest to miejsce zbudowana na zasadzie granicy między starożytnym sacrum a profanum. Pielgrzymi kierują swoje łodzie między podwoje bramy torii widocznej na zdjęciu. Dopiero wtedy mogą przekroczyć granice świątyni, która została zbudowana w konwencji molo - to również ma oddać mistycyzm i przebywanie na granicy świata bogów. Bogów, którzy na Miyajimie mieszkają, ale którzy tez wyznaczyli swoim wyznawcom miejsce i sposób bliższego z nimi kontaktu.

Jest to miejsce standardowo odwiedzane przez wszystkie wycieczki do Japonii. Zwykle na całą Hiroszimę w tego typu wyjazdach przeznaczany jest jeden dzień - również na Park Pokoju oraz czas na zjedzenie lokalnego specjału, jakim jest prezentowane już wcześniej na moim blogu okonomiyaki. Taki właśnie jest turystyczny wymiar Hiroshimy.


niedziela, 13 listopada 2011

Włochy #4 Forum Romanum vel Kartka z pazurkami


To jedna z tych kartek, które pamięta się z powodu tekstu na odwrocie. Tekstu bardzo przemyślanego, ironicznego i emocjonalnego. Ale to nie miejsce by o tym pisać. Więc tylko pokazuje pocztówkę, bo musi koniecznie znaleźć się na moim blogu.

Forum Romanum było w starożytności placem położonym u stóp Kapitolu i Palatynu, otoczonym monumentalnymi bazylikami i świątyniami, który stanowił ośrodek życia miasta. Jak to w świcie bywa w którymś momencie skończyła się era świetności tej budowli. Budowano kolejne fora - Fora Imperiori (Forum Cezara, Forum Wespazjana, Forum Augusta, Forum Trajana) które stopniowo przejmowały funkcję Forum Romanum - były mniej monumentalne, bardziej nowoczesne, okazalsze.
Forum Romanum miało też elementy tragiczne w swojej historii. W 283 wybuch pożaru zniszczył większość świątyń i bazylik otaczających plac, w 410 Wizygoci splądrowali cały Rzym nie oszczędzając również i tego miejsca. Forum straciło na wartości, było plądrowane przez okolicznych mieszkańców w celu pozyskania budulca. W wyniku trzęsienia ziemi w 851 roku na ruinach tego niegdyś tak potężnego rynku zaczęto wypasać bydło.

Dopiero około 1700 roku wzrosło zainteresowanie przetrwałymi ruinami Forum. Chodziło o odkrycia archeologiczne, które zapoczątkowały daleko posunięte prace wykopaliskowe. Teren został objęty ochroną, później zaczęto go również wykorzystywać turystycznie.

Święty Piotr był więźniem Carcer Mamertinus, położonego w obrębie Forum Romanum. Według legendy dokonał w tym czasie cudu, każąc wodzie wypłynąć ze skały. Następnie ochrzcił nią swoich strażników. Jak to więc jest z tymi skałami - coś z nich kiedyś będzie jak się nad nimi popracuje?

Trzeba wspomnieć, że na pocztówce widzimy jońskie kolumny Świątyni Saturna. To jeden z 3 porządków architektonicznych, który każdy powinien znać z czasów gimnazjum bądź podstawówki. Styl joński nie był ani najbardziej skromny, ani najbardziej bogaty w zdobienia - plasował się po środku. Wyróżniały go lekkie, smukłe proporcje oraz głowica zbudowana z ozdobnej woluty.




niedziela, 30 października 2011

Meksyk #1 Piramida Księżyca w 'Miejscu, gdzie rodzą się bogowie'


Dzisiaj mamy zmianę czasu z letniego na zimowy. Między 2.00 a 3.00 będzie się działo. Tą godzinę bowiem dublujemy i wypada nadarzającą się okazję dobrze spożytkować. Jako że przez całą sobotę strasznie się leniłem część zaległości musiałem nadrobić w godzinach wieczornych i wczesnonocnych. Ale zanim pójdę spać postanowiłem dodać ten wpis, związany z obecnymi wydarzeniami.

Zawsze bowiem, gdy słyszę o zmianie czasu przypominają mi się Majowie. Dziś więc, w tej nietypowej godzinie, która i tak według oficjalnych ustaleń państwowych powtórzy się niebawem, pojawia się kartka z Meksyku. Trzydzieste państwo na blogu. Trochę tego już się nazbierało, muszę przyznać. Co prawda pocztówka przedstawia Piramidę Słońca Azteków, a nie Majów, ale kto by się tam czepiał szczegółów.
Kartkę tą dostałem od Jany z Mexico City, w ramach prywatnej wymiany. Jak bowiem można zbierać pocztówki na szerszą skalę i nie mieć Meksyku?!

Aztekowie byli najsilniejszym i najsłynniejszym ludem prekolumbijskiego Meksyku. Też mieli swój kalendarz - nie byli wcale gorsi od Majów. kalendarz słoneczny (Xiuhpohualli), składał się z 365 dni podzielonych na 18 miesięcy po 20 dni oraz dodatkowych 5 dni – Nemotemi (bez imienia, numerowane od 0 do 4). Dni dodatkowe przynosiły nieszczęścia. Każdy miesiąc miał nazwę związaną z rolnictwem, rozwojem roślinności, pracami polowymi. Kolejne dni były ponumerowane od 0 do 19. Według tego kalendarza obchodzono coroczne święta, składano ofiary. Hmm,  mój dzień urodzin przypada w miesiącu  Toxcatl, czyli Suchym. Czyli casie, w którym składano ofiary z dzieci, aby przyspieszyć nadejście pory deszczowej...


Oficjalny tekst wpisu na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO:
Miasto prekolumbijskie Teotihuacán (K I, II, III, IV, VI / 1987)
Teotihuacán, „miejsce, gdzie rodzą się bogowie”, święte miasto, położone około 50 km od Meksyku, wzniesione zostało pomiędzy I i VII w. Wyróżnia się monumentalnymi zabytkami, z których najsłynniejsze to Quetzalcoatl i piramidy Słońca i Księżyca, oraz ich charakterystycznym układem geometrycznym i symbolicznym. Wpływy kulturalne i artystyczne Teotihuacán, jednego z najsilniejszych ośrodków kulturalnych Mezoameryki, objęły cały region, jak również sięgnęły poza jego granice.

czwartek, 29 września 2011

Włochy #3 Schody Hiszpańskie



To moja ulubiona włoska kartka, a może nawet spośród całej kolekcji. Przedstawia słynne Schody Hiszpańskie i plac takiejż nazwy - Piazza di Spagna. Gdy dowiedziałem się, że moja ulubiona Kasia jedzie do Włoch poprosiłem ją o zdjęcie na Schodach Hiszpańskich. Terminarz wycieczki był jednak napięty i na pozowanie na tle tego słynnego miejsca nie starczyło czasu. Ślicznotka się jednak postarała i ta oto pocztówka dziś pojawia się na blogu.

Na zdjęciu widoczne są wszystkie atrakje Placu Hiszpańskiego. Słynne schody mające 138 stopni - najdłuższe i najszersze w Europie. Zostały ukończone w 1726 roku a architektami byli Francesco de Sanctis i Alessandro Specchi. Projekt został sfinansowany przez rząd francuski, a nazwa pochodzi od ... pobliskiej ambasady hiszpańskiej.
Przesąd głosi, że na schodach nie wolno jeść.

Nad schodami góruje XVI-wieczny kościół Świętej Trójcy. To właśnie on odpowiedzialny jest w okresie Bożego Narodzenia za ustawianie szopki na tarasie schodów. Tarasy są również miejscem pokazów mody i jak pisze Kasia wystawy azalii. Na pocztówce ładnie widać bogatą, kwiatową dekorację tego miejsca.

U podnóży Schodów Hiszpańskich położona jest Fontanna della Barcaccia - Łódeczka. Zaprojektował ją Pietro Bernini, ojciec słynnego Giovanni Lorenzo Berniniego - nadzorcy budowy Placu Św. Piotra, rzeźbiarza, architekta, malarza - jednej z najwybitniejszych postaci baroku. Jest ona pamiątką po powodzi, która miała miejsce na Boże Narodzenie w 1598 roku, gdy wylały wody Tybru. Wyrzuciły one w tym miejscu łódkę.
Fontanna Barcaccia zasilana jest naturalnie. Wody spływają do niej akweduktem. Tym samym, który zasila fontannę Di Trevi.

Kasia napisała, że Plac Hiszpański jest naprawdę fajny - poważny niczym kościół z XVI wieku, wystawny i delikatny jak kwiat z wystawy, spokojny, kojący jak woda i wszechstronny jak ulice odchodzące od niego we wszystkich kierunkach. Ja myślę, że ma jeszcze kilka innych cech. Jest harmonijny - mimo tłumów turystów i upływającego czasu zachowuje swój niezwykły charakter. Zbudowany w dobrym guście, z bogactwem ale bez przesadnego przepychu. Tętniący życiem - ludźmi, kwiatami, wypływają z fontanny wodą. Wreszcie jest wyjątkowy. Nie ma w świecie drugiego takiego miejsca.
I mi zawsze będzie kojarzył się z Kasią.



środa, 24 sierpnia 2011

Arabia Saudyjska #1 Medyna, Meczet Qba (Proroka)



Ostatnio dzieje się, oj dzieje w Libii. Wcześniej rewolucja miała miejsce w Egipcie i Tunezji. O tych państwach dużo słyszymy w radio, telewizji. Ale czy tak naprawdę sporo o nich wiemy? Państwa arabskie powiązane są wspólnotą języka, kultury, historii, tradycji i religii. Z tego powodu została utworzona Liga Państw Arabskich - organizacja, której zadaniem było jeszcze większe zacieśnienie współpracy politycznej, ekonomicznej i społecznej między tymi krajami. Po drugiej wojnie światowej powstało wiele nowych państw w tym regionie, a celem zakładanej organizacji stało się również zapewnienie równowagi politycznej i zasymilowanie nowych tworów politycznych. Na powstanie Ligi Państw Arabskich niewątpliwie duży wpływ również miał ruch syjonistyczny - potrzebna była jednolita siła przeciwstawna do niego.

Jednym z państw założycielskich Ligi Państw Arabskich, a jednocześnie jedynym, z którego mam do tej pory pocztówkę jest Arabia Saudyjska. Kraj ten, ze stolicą w Rijadzie zawiera takie miasta jak Mekka i Medyna. Każdy z nas wie, jak te dwa ośrodki są ważne dla każdego muzułmanina. Ale chyba nie dla każdego oczywiste jest, że Mekka i Medyna leżą w Arabii Saudyjskiej. Przynajmniej o ile sobie przypominam tego nie uczą w szkołach. A rola Arabii Saudyjskiej w świecie islamu jest ogromna. Jaki więc jest to kraj?

W Arabii Saudyjskiej obowiązuje szariat. Sądy religijne nie zajmują się tutaj tylko sprawami małżeńskimi i dziedziczenia jak w większości krajów tego regionu. W Arabii sprawują one absolutną władzę. Szariat zakłada, że państwo musi dostarczać wszystkiego, co niezbędne jest dla duchowego i fizycznego rozwoju jednostki. Rozwojem i wykładnią szariatu zajmują się ulamowie. I tak według szariatu karą za  kradzież jest ucięcie reki. W Arabii Saudyjskiej, dzięki wysokiemu poziomowi życia i bezpłatnej służbie zdrowia złodziej poddawany jest amputacji ręki ale do końca życia ma darmowa opiekę.
 W Arabii Saudyjskiej główne oparcie znajduje ruch wahhabitów, który dąży do wprowadzenia we wszystkich krajach ortodoksyjnej wersji szariatu, jak również dla Muzułmanów mieszkających w innych krajach.

Można by o tym kraju pisać wiele, ale wypada wrócić do samej pocztówki. Napis na niej głosi Medinah - The Qba Mosque. Jest więc to kartka z Medyny. Qba Mosque to natomiast najstarszy meczet na świecie! Pierwsze kamienie pod podwaliny budowli układał sam wielki prorok Mohamet po opuszczeniu Mekki.
Tutaj znajduje się jego grób, oraz jego córki Fatimy.Groby te sa celem pielgrzymek setki tysięcy muzułmanów.




wtorek, 19 lipca 2011

Watykan #1 Wierni na Placu Świętego Piotra



Citta del Vaticano to jedyne na świecie Państwo Kościelne. Nawet ONZ prowadząc spis państw świata i wyróżniając przy tym quasi-państwa, specjalne obszary administracyjne i terytoria zależne podaje zawsze Watykan obok 193 oficjalnych państw. Mimo tego, iż Stolica Apostolska nie jest członkiem ONZ tak jak pozostałe, lecz ma tylko status obserwatora.

Watykan zajmuje ledwie 44 hektary i ma około 900 mieszkańców. Ponad 10% z nich to gwardziści szwajcarscy. Jan Paweł II powiedział nawet kiedyś, że Watykan pod tym względem jest najbardziej zmilitaryzowanym państwem świata. A sama Gwardia Szwajcarska jest najmniejszą i najstarszą armią globu. Jej żołnierzami mogą być tylko urodzeni w Szwajcarii katoliccy kawalerowie, którzy odbyli służbę wojskową i cechują się nieskalaną opinią.

1. Każdy biskup diecezjalny jest zobowiązany złożyć raz na 5 lat wizytę papieżowi!
2. Nazwa państwa pochodzi od Wzgórza Watykan, na którym jest położone.
3. Gazeta Watykańska L'Osservatore Romano wydawana w formie dziennika ukazuje się po południu, z datą dnia następnego- co często prowadzi do nieporozumień.
4. Konklawe odbywają się w Kaplicy Sykstyńskiej, ze słynnymi freskami Michała Anioła.

A 'biały dym' na kartce to niestety tylko artefakt pocztówkowy.




środa, 6 lipca 2011

Japonia #12 Kaminarimon (Gotochi Card)



Chciałbym widzieć swoją minę, w momencie gdy wyciągałem ze skrzynki moją pierwszą Gotoichi Card. Radości nie było końca ponieważ kartka jest fenomenalna, a dostałem ją od Mari, mojej przyjaciółki z Japonii, Pocztówka jest duża (bryła świątyni bez dachu odpowiada mniej więcej naszym standardowym 10 na 15 cm), solidnie wykonana, dosyć gruba, świetna kolorystycznie, oporna na zagięcia i zabrudzenie. Na odwrocie jest  mnóstwo miejsca do zapisania, a mi trafił się też ciekawy podłużny stempel z Takanawy, obejmujący prawie całą szerokość kartki. Warto też dodać, że to chyba jeden z najatrakcyjniejszych wzorów spośród wszystkich Gotoichi Card. W końcu kartka pochodzi z z prefektury obejmującej stolicę kraju. Zajęła więc zaszczytne miejsce w mojej kolekcji, choć jeszcze zastanawiam się jak ją przechowywać.

Mam cichą nadzieję na kilka kolejnych japońskich cudeniek pocztówkowych z innych prefektur i muszę znaleźć dla nich godne miejsce. Z tego co zrozumiałem jedną z 3 kartek z danej prefektury można wysłać tylko z terenu właśnie tej japońskiej jednostki administracyjnej, którą przedstawia. Pomysł ciekawy, nadaje to wszystkim Gotoichi Cards kolejną porcję niezwykłości. Niemniej utrudnia ich zebranie. A wzorów jest 141. Co roku przybywa kolejne 47. Zobaczymy jak dalej z tym pójdzie.

Na kartce widoczna jest podobizna Kaminarimon. Jest to jedna z dwóch wielkich bram wejściowych prowadzących do Sensoji Temple. Brama ma 11,7 metrów wysokości oraz 11,4 szerokości. Kaminarimon po raz pierwszy powstała w roku 942 a w obecnym wymiarze możemy ją oglądać od 1960. W centrum Kaminarimon znajduje się gigantyczny, 4-metrowy, czerwony chōchin, czyli nieco upraszczając gigantyczny, tradycyjny lampion.

Więcej o świątyni i szintoizmie tutaj.

Na odwrocie znaczki z pingwinem, płatkami śniegu oraz Hello Kitty... Mari pisze, że u nich koniec pory deszczowej i wreszcie zaczyna się lato. Coś w podobie do Polski, miejmy nadzieję. Dosyć już tych deszczów. Aczkolwiek jeśli takie kartki miałyby przychodzić tylko w czasie ulewy, takiej jak w poniedziałek, gdy pofatygował się do mnie listonosz - niech pada!



piątek, 24 czerwca 2011

Francja #2 Nancy - Bazylika Saint Eprve



Druga erasmusowa kartka od Sergiusza a.k.a. Kapitan Krzepa. Do gustu jakoś wybitnie mi nie przypadła ale doceniam trud i pamięć nadawcy. Przedstawiona na pocztówce bazylika jest wybudowana w stylu neogotyckim. W roku 1999, po przejściu tornado, które poważnie uszkodziło budynek został on uznany oficjalnie za zabytek. Ciężko znaleźć o tym miejscu informacje w innym języku niż francuski więc zainteresowanym polecam francuską Wikipedię i podane strony źródłowe. Mnie jakoś dzieje tej budowli nie porywają.

Kapitan Krzepa to postać wykreowana przez komiksy Michała Śledzińskiego 'Śledzia'. Autora również serii 'Osiedle Swoboda', 'Bears of War' i przygód Kapitana Żbika, czyli wnuka słynnego komisarza.

'Wartości rodzinne' to odcinkowa seria komiksowa opowiadająca o perypetiach polskiej rodziny Królów.
Jest to modelowa polska familia 2+2: tata Edgar pracujący w zbrojeniówce, mama Elżbieta przesiadująca w domu z najlepszym przyjacielem, kieliszkiem wina oraz dwójka dzieci w wieku szkolnym - Tobiasz (fan strongmenów) i Tara (emo dziewczyna). Oczywiście mają również psa. Gdy ich poznajemy wiodą sielskie życie w jednorodzinnym domku, nie wiedząc, że wkrótce wszystko się zmieni. A katalizatorem zmian, będzie niespodziewany gość, którego Królowie przygarnęli pod swój dach. Jezus. <tekst Kultura gniewu>

Pierwszy zeszyt serii 'Wartości rodzinne' autorstwa Śledzia zawierał zdjęcie Kapitana Krzepy wzywającego wszystkich czytelników do wysiłku fizycznego - a konkretniej robienia pompek. Aktywność miała zostać udokumentowana zdjęciem a w nagrodę do czytelnika wędrował darmowy komiks od Kapitana Krzepy.

Kapitan Krzepa

czwartek, 23 czerwca 2011

Belgia #1 Gandawa



Kartka która ostatnio wzbogaciła moją kolekcję i bardzo pozytywnie zaskoczyła. Przedstawia Saint Michael Church w Gandawie. Miasto to położone jest w północno-zachodniej części Belgii i należy do regionu Flandria Wschodnia. Gandawa liczy sobie 235 tysięcy mieszkańców i jest nazywana 'miastem kwiatów'. A to z powodu tego, że wyjeżdżając z miasta, obojętnie w którym kierunku, natkniemy się na olbrzymie pola kwiatowe. Samą Gandawę  najłatwiej poznać urządzając sobie rejs łódką po tamtejszych kanałach. Wypływając z jednej z 3 zatok można wybrać różne trasy prowadzące przez całe stare miasto - od najkrótszej 40 minutowej, po najdłuższą, trwająca ponad 1,5 godziny.

Gent ma niesamowicie barwną historię. Oto tylko kilka faktów z dziejów tego miejsca:
1. Pierwszymi mieszkańcami tych rejonów byli Celtowie.
2. Mieszkańcy zostali nawróceni na chrześcijaństwo wraz z przybyciem francuskiego mnicha Armanda. Wiążą się z tym wydarzeniem legendy o cudownych uzdrowieniach dokonywanych przez mnicha, które zaskarbiły mu zaufanie tubylców.
3.Opatem obu klasztorów Gandawy był za czasów Karola Wielkiego jego kronikarz - co zapewniło obu przybytkom olbrzymi rozwój.
4. W IX wieku Gent opierało się inwazji Wikingów.
5. W średniowieczu ponad 60% rodzin gandawskich czerpało zyski z sukiennictwa. Władze sprawowali przedstawiciele 40 najzamożniejszych rodów.
6. W czasie wojny stuletniej miasto opowiedziało się po stronie Anglii - gdyż ten kraj był dla nich największym dostawcą wełny.
7. W XVI wieku miasto stało się bardzo ważnym ośrodkiem kulturalnym i intelektualnym.
8. W XVI wieku kryzys na rynku sukienniczym oraz wysokie podatki nałożone przez ówczesnego władce Karola V spowodowały strajki mieszkańców Gandawy. Zostały one surowo ukarane. Miasto straciło wszystkie przywileje a Karol V, kiedy osobiście przybył na miejsce postanowił ukarać najważniejsze osoby  mieście na oczach tłumu. 30 najznamienitszych mieszkańców, 50 członków cechu tkaczy oraz 138 członków mniejszych cechów musiało przemaszerować przed cesarzem boso, będąc ubranymi tylko w białe koszule. Za nimi podążała grupa 50 najwiekszych buntowników ('krzykaczy' - 'kreesers'), którzy mieli dodatkowo założone stryczki na szyje. Jeśli chcieli przeżyć musieli oni uklęknąć i błagać o przebaczenie Karola V.
9. Do dziś dzień mieszkańców Gent nazywa się z tego powodu stroppendragers - czyli 'tymi, którzy noszą stryczki'. Po dziś dzień organizowane są pochody najznakomitszych glidii kupieckich,  dla których taki przemarsz jest zaszczytem.

Kościół Świętego Michała widoczny na pocztówce jest obiektem wybudowanym w stylu romańskim, z neogotyckim wnętrzem. Budowa trwała bardzo długo, była podzielona na dwa główne etapy. Zaczęto ją w XV wieku a kościół uzyskał swój obecny kształt dopiero w roku 1659. Wnętrze kościoła ozdabiają liczne obrazy i rzeźby słynnych artystów.




sobota, 11 czerwca 2011

Polska #5 Dębno Podhalańskie



Poczty Specjalne to okazja dla fanów filatelistyki jak również deltiologów na otrzymanie unikalnych stempli okolicznościowych i walorów filatelistycznych poświęconych ciekawym wydarzeniom. Poczta specjalna polega na jednorazowym, unikalnym transporcie zaadresowanych przez nas przesyłek nadesłanych wcześniej na umówiony adres. Środki transportu są bardzo różne. Odbywały się już poczty piesze, tramwajowe, balonowe, szybowcowe, samochodowe, automobilowe, kolejowe, parowozowe, motocyklowe, helikopterowe, powozowe, konne, wozowe, wodne, podwodne, kajak-rower-drezyna, rowerowe, czołgowe, jachtowe, posłannicze, psich zaprzęgów, policyjne, strażackie, harcerskie itp. Bardzo fajna inicjatywa - pod warunkiem, że organizatorzy przygotują odpowiednio atrakcyjne stemple okolicznościowe i starannie zajmą się przesyłkami. A z tym bywa różnie.Ta kartka pochodzi z Poczty Samolotowej

Kościół pw. Świętego Michała Archanioła w Dębnie Podhalańskim w 2003 roku wpisano na listę UNESCO w uznaniu wyjątkowych walorów historyczno-artystycznych. Samo Dębno to niewielka wieś położona w pobliżu Nowego Targu. Miejscowy kościół jest słynny również z innego powodu. To w jego wnętrzu kręcono ślub Janosika. Żeby było ciekawiej widzom pokazano jeszcze dwa inne kościoły: jeden gdy młodzi wchodzili, drugi gdy wychodzili po zakończonej ceremonii.

Swoją drogą rejon w którym znajduje się kościół należy do dawnego regionu historycznego Spisz. Ta nazwa przewijała się często przez moją ulubioną sienkiewiczowska Trylogię.
Region ten obejmuje centralne i wewnętrzne Karpaty.W większości znajduje się na terenie Słowacji. Polski Spisz leży między rzekami Białką i Dunajcem oraz granicą polsko-słowacką. Dębno Podhalańskie położone jest na północ od Białki, ale tereny te zaliczają się do historycznego Spiszu.





niedziela, 8 maja 2011

Białoruś #1 Czerwony Kościół w Mińsku



Ta kartka z Białorusi przyszła do mnie od Aliny jako suprise swap. Bardzo ją lubię z wielu względów. Niespodzianka, pierwsza moja kartka z tego kraju, bardzo charakterystyczny dla Białorusi układ dwóch zdjęć i niestandardowe wymiary, niesamowite znaczki, miejsce ściśle związane z Polską. Ale przede wszystkim bardzo lubię tą pocztówkę za to, co ma napisane na odwrocie.

Na zdjęciu widzimy Kościół świętego Szymona i świętej Heleny w Mińsku, nazywany Czerwonym Kościołem. Jest to najsłynniejsza katolicka świątynia w tym mieście. Dla Polaków mieszkających w stolicy Białorusi stanowi główne miejsce spotkań.
W grudniu 2010 roku minęło 100 lat od jego otwarcia. Kościół jest wzorowany na innej budowli sakralnej, mieszczącej się w polskim Jutrosinie. Zaprojektował go ten sam architekt, cegły sprowadzono z Częstochowy, a dachówki z Włocławka.
Kościół spełniał swoje funkcje sakralne od 1910 do 1923 oraz od 1990 do teraz. W latach przerwy został zbeszczeszczony przez bolszewików, pełnił rolę teatru, potem kina. Po procesie liberalizacji systemu komunistycznego został oddany mińskim katolikom. Teraz jest świątynią oraz ośrodkiem kulturalnym katolicyzmu.
Miński Red Church stał się symbolem walki o wolność religii w trudnych czasach.

Czerwonych kościołów na świecie jeszcze kilka można by znaleźć. Drugim najsłynniejszym jest chyba Cerveny Koscel w Ołomuńcu, który jest świątynią protestancką i został zbudowany dla niemieckiej ludnosci tego miasta.





piątek, 6 maja 2011

Japonia #4 Shinto (Szintoizm)



Szintoizm to tradycyjna religia japońska. Zakłada ona, że nie ma jednego Boga - bogów według szintoizmu są setki wokół nas. Uzasadnieniem tej religii jest prawdopodobnie animistyczna cześć dla zjawisk przyrody i zmarłych przodków. Etymologia słowa jest bardzo prosta. Wyraz szintoizm w języku japońskim składa się z dwóch krzaczków. Pierwszy "kami", oznacza bóstwa, drugi "michi" oznacza drogę, czyli sposób postępowania. Dwa znaczki-krzaczki złożone w całość czyta się jako "shinto".
Aby przywrócić 'czystość' rodzinnej religii w roku 1867 przywrócono w Japonii panowanie cesarza, którego władza od początku XII wieku była bardzo osłabiona. Shintoizm jednak nie wytrzymał konkurencji z buddyzmem. Władze ogłosiły, że szintoizm jest kultem państwowym i ma charakter świecki, areligijny, a w jego ceremoniach powinien brać udział każdy Japończyk dla zamanifestowania swojego patriotyzmu.
Obok tego zlaicyzowanego szintoizmu istnieje oczywiście po dziś dzień forma głęboko religijna.

Kartka przedstawia tradycyjną buddyjską świątynię Sensoi. Jest ona najstarszym obiektem sakralnym w Tokio.  Okolice Sensoi stanowią popularne miejsce spotkań turystów. Można tam kupić wiele pamiątek z Japonii. Najbardziej reprezentatywnym sanktuarium shinto jest natomiast Iso Grand Shrine. Nazwa odnosi się właściwie do kompleksu świątyń, z których dwoma głównymi są Geku i widoczne na zdjęciu ponizej Naiku.




Jakie są główne różnice między szintoizmem a buddyzmem? Cóż, będąc Europejczykiem nie obeznanym z tradycjami Azji nie jest łatwo to zrozumieć. Spora część Japończyków wyznaje zarówno szintoizm jak i buddyzm. Warto jednak zapamiętać, że szintoizm jest tradycyjną religią japońską, której zasada opiera się na wierze w istnienie Kami, bóstw szintoizmu, które otaczają nas i należy "iść ich drogą". Buddyzm jest natomiast nazywany religią nieteistyczną. Poza pewnego rodzaju filozofią buddyzm opiera się na wierze w istnienie istot nadprzyrodzonych i w reinkarnację, nie ma natomiast w nim wiary w rządzącego światem boga lub bogów i oddawania tym bóstwom czci. Jest więc bardziej szeroko pojętą filozofią życiową pełną mistycyzmu.

Do porozumienia między szintoistami a buddystami doszło w IX wieku, kiedy to mnisi buddyjscy przejęli funkcję kapłanów w świątyniach szintoistycznych. Budda został uznany za jednego z kami, natomiast kami przypisano rolę wcieleń Buddy. Te zabiegi 'pozwoliły' uzasadnić wyznawanie przez wielu Japończyków zarówno szintoizmu jak i buddyzmu.