Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brazylia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Brazylia. Pokaż wszystkie posty
sobota, 23 listopada 2013
Brazylia #6 Basenowo
Pobyt w Ustroniu zakończony. Zaległości blogowe do nadrobienia wkrótce.
Zacznijmy od basenu. Nigdy nie byłem miłośnikiem wody. Ale skoro trafiła się okazja pobytu w pięciogwiazdkowym hotelu szczyczącym się swoją strefą Spa & Welness nie sposób było omijać basenu i przyległości takich jak jacuzzi, sauna fińska czy tez sauna parowa.
Z tych ostatnich zdjęć brak z przyczyn oczywistych.
Wielu czytelników może zdziwić się skąd pomysł pisania o atrakcjach basenowych jednego z hotelu uzdrowiska położonego w województwie śląskim pod skanem pocztówki z Brazylii. Otóż jak każdy wie mamy listopad. Letni sezon turystyczny zakończony, zimowy jeszcze się nie zaczął. Centrum organizujące moje szkolenie wybrało hotel z fajnym basenem, żeby uatrakcyjnić pobyt wszystkim kursantom. Basen więc odwiedzaliśmy niemal codziennie. Z tego też względu jednymi z czołowych wspomnień z Ustronia będą te z wodą związane. A piękna brazylijska plaża na podrasowanym nieco zdjęciu najbardziej mi się z tym tematem kojarzy.
O wysłaniu pocztówek też oczywiście nie zapomniałem. Bynajmniej nie z brazylijskimi plażami. Niestety kartki do swoich celów dojdą najwcześniej w poniedziałek.
poniedziałek, 26 listopada 2012
Brazylia #5 Rio Grande
Bardzo podobają mi się kraje Ameryki Południowej. Jest ich tylko 12 (plus dwa terytoria zależne), są bardzo interesujące pod względem etnicznym, mają piłkarskie reprezentacje narodowe grające w naprawdę ciekawym stylu. Do tej pory pocztówki w kolekcji mam niestety tylko z Brazylii i Chile - z którego to państwa niesamowity okaz przywędrował do mnie przed kilkoma dniami. Ale zanim jeszcze go zeskanuję i się z wami chilijskimi spostrzeżeniami podzielę 'odgrzebałem' pocztówkę, którą dostałem w poprzednie wakacje. Z największego państwa Ameryki Południowej. Ale jakże unikatową i niesamowitą.
Gdy tę pocztówkę wyciągałem ze skrzynki byłem święcie przekonany, że przysłana została z Meksyku. Dostałem wtedy rekordową ilosść kartek jednego dnia - aż 12 i starałem się zgadnąć, patrząc tylko na obrazki od kogo, ale przede wszystkim z jakiego kraju dana kartka przywędrowala. Co do tej kartki i Meksyku bylem stuprocentowo pewien Tym bardziej, że na odwrocie widniał napis Rio Grande River a ja umawiałem się na wymianę z kimś z Meksyku. Wystarczyło jednak przyjrzenie się innym elementom pocztówkowego rewersu Znaczki były z Brazylii, a na dole wpisany był brazylijski postcrossingowy numer identyfikacyjny. Więć jednak Brazylia? Meksykańska kartka z Brazylii? Noż chyba nie. Patrzmy dalej - pan mieszka w Kurytybie. I pisze, że kierując się moimi kryteriami 'local beauties' wysłał mi właśnie tę pocztówkę. Co za miły człowiek. Rewelacja.
sobota, 3 grudnia 2011
Brazylia #4 Ach, ta Brazylia
No i polscy siatkarze zostali pokonani. Wygrali dwa pierwsze sety w znakomitym stylu, prowadzili w trzecim 8-3 i zeszło z nich powietrze. Ze mnie z resztą też. Nie sposób ich skrytykować, bo ja przed telewizorem jeszcze bardziej niż oni uwierzyłem, że Brazylia jest na kolanach. Miliony Polaków myślało zapewne podobnie.
Chyba to nasza cecha narodowa - cieszenie się z sukcesu, gdy piłka jest jeszcze w grze. Mamy inną mentalność niż Brazylijczycy, Amerykanie. Oni grają zawsze do końca. Ale na szczęście różnica sportowa jest nikła - nawet może na korzyść Polski. Mam nadzieję, że na igrzyskach wreszcie uda się utrzeć nosa Brazylii.
Z awansu trzeba się cieszyć i budować nadal siłę drużyny. Bardzo lubię obecną generację polskich siatkarzy i mam nadzieję, że wreszcie zdobędą jakieś złoto. Pierwsza szansa na wielki tryumf już jutro. Wystarczy wygrać za 3 pkt z Rosjanami i Polska zostanie zwycięzcą Pucharu Świata! Wstanę o 3.00 i będę dopingował naszych. Od pierwszej do ostatniej minuty - trzeba wreszcie przezwyciężyć tą mentalność.
środa, 12 października 2011
Brazylia #3 Dawne miasto niewolników
Druga z 3 moich kartek z trzeciego co o wielkości miasta Brazylii.
Część starego miasta Salvadoru, tzw. Pelourinho, należy od 1985 roku do spuścizny światowego dziedzictwa UNESCO. W końcu XX wieku pieczołowicie odrestaurowane. Dzięki silnej prezencji policji zwalczającej przestępczość kryminalną, jest znów atrakcyjnym celem turystycznym. Jednak boczne uliczki Pelourinho i dalsze części centrum miasta, nadal nie są zbyt bezpieczne, szczególnie wieczorem.
Tekst wpisu na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO:
Zabytkowe centrum Salvadoru (Bahia) (K IV, VI / 1985)
Salvador, pierwsza stolica Brazylii w latach 1549-1763, świadczy o wymieszaniu kultur europejskiej, afrykańskiej oraz Indian Amerykańskich. Począwszy od 1558 r. Salvador był również pierwszym w Nowym Świecie rynkiem niewolników przeznaczonych do pracy na plantacjach trzciny cukrowej. Zachowały się liczne, cenne przykłady architektury renesansowej. Jedną z cech zespołu miejskiego są różnobarwne domy, często zdobione wysokiej klasy sztukaterią.
czwartek, 11 sierpnia 2011
Brazylia #2 Elevador Lacerda
Elevador Lacerda and Mercado Modelo by night
Salwador to państwo w Ameryce Południowej, miasto w Chile jak również w Brazylii. Dzisiaj o tym trzecim. Salvador, pierwsza stolica Brazylii w latach 1549-1763, świadczy o wymieszaniu kultur europejskiej, afrykańskiej oraz Indian Amerykańskich. Począwszy od 1558 r. Salvador był również pierwszym w Nowym Świecie rynkiem niewolników przeznaczonych do pracy na plantacjach trzciny cukrowej. Zachowały się liczne, cenne przykłady architektury renesansowej. Jedną z cech zespołu miejskiego są różnobarwne domy, często zdobione wysokiej klasy sztukaterią.
Salwador da Bahia w Kraju Kawy ustępuje pod względem wielkości tylko Sao Paulo i Rio de Jannerio. Słynie z malowniczych plaż, rozpoczynających się przy 'Barra' twierdzą i latarnią morską Pełna nazwa miasta to Święty Wybawca Zatoki Wszystkich Świętych (Sao Salvador da Baia de Todos os Santos). Ten ważny port na Oceanie Atlantyckim został odkryty w 1501 roku przez Amerigo Vespucciego. Dziś jest to miejsce bardzo malownicze. Przetrwały tutaj stare, afrykańskie religie pięlegnowane przez potomków niewolników
Na zdjęciu widzimy bardzo unikalne ustrojstwo: dźwig osobowy Elevador Lacerda z roku 1863. Codziennie winda ta obsługuje 50 tysięcy osób, kursując pomiędzy dzielnicą Comercio z "Mercado Modelo' w Dolnym Mieście a położonym 72 metry wyżej Starym Miastem w Pelourinho, którego część została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Innym środkiem transportu między Górnym i Dolnym Miastem jest "Plano Inclinado Gonçalves" - miejska kolej linowa.
Ciekawostka: W centrum miasta stoi pomnik Ludwika Łazarza Zamenhofa - polskiego lekarza pochodzenia żydowskiego, twórcy języka esperanto
poniedziałek, 2 maja 2011
Brazylia #1 Wodospad Iguacu
Po Azji, Europie i Ameryce Północnej pora na czwarty kontynent na moim blogu - a jego reprezentantem zostaje kartka od Tarcisio z Brazylii.
Wodospad Iguacu znajduje się na granicy 3 krajów: Brazylii, Paragwaju i Argentyny. Jest to najpotężniejszy wodospad na świecie. A to z powodu 275 osobnych kaskad. Nie jest bowiem ani najwyższym wodospadem ani największym.
Etymologia nazwy jest bardzo prozaiczna. W języku Gurani słowo "y" oznacza wodę a "uasu' to odpowiednik przymiotnika wielki. Jak sami z resztą możemy zobaczyć naprawdę wielka woda. Jest też legenda dotycząca powstania wodospadu. Według niej bóg chciał poślubić piękną kobietę imieniem Napi, ale ta uciekła ze swoim ziemskim kochankiem, Tarboba za pomocą kajaku.W rewanżu bóg "pofałdował" rzekę i stworzył wodospad. Kochankowie śpią wiecznie w otchłani wodospadu.
Park Narodowy Iguazu został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Poza niesamowitym wodospadem można tutaj znaleźć koati, olbrzymie mrówkojady, pumy, kapibary, jaguary, małpy wyjce czarne oraz większość gatunków ptaków Argentyny. Roślinność parku to głównie palmy, mchy, paprocie, kebraczo, liany i bambusy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









