Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tramwaje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tramwaje. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Polska #128 15 przystanków tramwajem numer 15






Pocztówka z Krakowa, podpisy z Wrocławia i Gdańska, ale będzie oczywiście o Łodzi.

15 przystanków tramwajem numer 15 łódzkiego MPK to odcinek jaki będę pokonywał od dziś co tydzień od poniedziałku do piątku, a także prawdopodobnie w niedziele. Zaczął się bowiem mój czwarty już staż cząstkowy po anestezjologii i intensywnej terapii, pediatrii oraz neonatologii. Tym czwartym stażem sa choroby wewnętrzne - interna. Trwają aż 10 tygodni, a praca na oddziale jest naprawdę ciężka, odpowiedzialna i satysfakcjonująca. Już od pierwszego dnia, a wszystkie dotychczasowe moje staże pierwszego dnia wypadały dużo bardziej blado niż w dniach kolejnych.

Pora wziąć się do roboty, bo pacjenci którymi opiekuje się razem z doktor Boroń nie należą do łatwych. Na internie będę aż do Lekarskiego Egzaminu Końcowego więc tym bardziej muszę zmobilizować się do systematycznej nauki.


niedziela, 5 lutego 2012

Japonia #42 Choshi Electric Railway (Gotochi Card)



O tym pociągu nie łatwo było znaleźć informacje w internecie. Ale w końcu się udało. Choshi-Dentetsu (Choshi Electric Railway) to mała linia kolejowa założona w 1913, której tabor podróżuje na trasie od JR Choshi station do Tokawy. Całość zajmuje około 6.4 km.

W 2006 roku, prezes spółki został aresztowany za sprzeniewierzenie 110 milionów jenów własności Choshi Electric Railway. Spowodowało to niedobór funduszy operacyjnych, a  przedsiębiorstwo nie było w stanie spełniać usług przewoźnika. Władze spółki wpadły więc na pomysł, aby sprzedawać za pośrednictwem internetu japońskie wet rice craker "Nure-senbei", będące wyrobem jednej z należących do spółki firm. Z wiadomością do kupujących: "We must get the money to repair our trams..."
Cała akcja odbiła się szerokim echem w mediach wywołując duże zainteresowanie Nure-Senbei, które zaczęły rozchodzić się jak ciepłe bułeczki. Dzięki temu Choishi Electric Railway udało się stanąć na nogi.

Ta linia kolejowa biegnie wokół pięknej okolicy z niesamowitymi krajobrazami. Pamiętajcie - nie można odwiedzić Chosi bez przejażdżki prezentowanym tramwajo-pociągiem. Nie można odwiedzić Choshi i wsiąść do Choshi-Dentetsu bez zapasu Nure-senbei.




Zdjęcie Nure-Senbei



niedziela, 8 stycznia 2012

Portugalia #1 Żółty tramwaj Electricio No 28



Ostatnio ciężko mi się skupić na czymkolwiek. Choćby czytaniu "Chorób zakaźnych" Dziubka, nauce na egzamin z chirurgi czy nawet na dodaniu kolejnego wpisu na bloga. Wybrałem ostatnie, bo to jednak najprzyjemniejsze ze wspomnianych zajęcie. Tak więc dzisiejszy przypadek pocztówkowy dotyczy nowego w kolekcji  państwa - Portugalii, a konkretnie jest stolicy - Lizbony. Tam można bowiem spotkać słynne na całym świecie żółte tramwaje. A szczególnie jeden.

Obowiązkiem każdego turysty przyjeżdżającego do Lizbony jest przejażdżka jednowagonowym, staroświeckim tramwajem o numerze 28. Linia ta przebiega po niebywale stromych i wąskich uliczkach – w niektórych miejscach wagonik jest kilka centymetrów od budynków. Tramwaje na tej trasie mają pootwierane okna, specjalnie dla turystów, aby mogli doświadczyć na własnej skórze, jak wąskie są uliczki w centrum Lizbonye. Uwaga na głowy! Dwudziestką ósemką dojechać można od podnóża zamku, przez Baixa, do Bairro Alto. Warto poświęcić chwilę czasu!

Na pocztówce widać jak Electricio No 28 jadąc w kierunku Praca Luis da camoes mija pomnik XVI wiecznego poety Antonio Ribery Chiado. Jest to jedno z najpopularniejszych miejsc w Lizobonie. Cała trasa żółtego pojazdu prowadzi bowiem przez centrum.
Nie byłbym sobą, gdybym nie wspomniał przy tej okazji o moim mieście, czyli Łodzi. Po niej również jeździ kanarkowy tramwaj. No dobrze, niech już będzie trambus. Ale to przecież dużo ciekawsze niż tramwaj. Łódzki pojazd nie musi się ściśle trzymać wyznaczonej trasy. Tak więc wniosek zawsze ten sam: podziwiajmy odległe kraje, ale nie zapominajmy o wszystkich atrakcjach miejsc, które sana wyciągnięcie ręki.

Portugalia to z całą pewnością ciekawe państwo. Z pięknymi widokówkami, z pięknymi pocztówkami. Mam nadzieję, że jeszcze niejedna zagości na moim blogu. Może uda się też zebrać cały Półwysep Iberyjski. Od dziś brakuje jeszcze Andory i Gibraltaru.


                                           

środa, 13 lipca 2011

Polska #10 'Rue Piotrkowska'



Łódź. Ulica Piotrkowska - widok w kierunku nowego Rynku (obecnie Plac Wolności)

Kartka numer dziesięć z Polski na moim blogu jest prawdziwym strzałem w dziesiątkę. Dostałem ją od mojej ulubionej Kasi. Jest to pierwsza kartka przedstawiająca Łódź, jaką otrzymałem ostemplowaną i przyniesioną przez listonosza. Mimo, że w temacie łódzkich pocztówek jestem całkiem obeznany, tej nigdy nie widziałem. 'Rue Piotrkowska' była bowiem dodatkiem do Dziennika Łódzkiego z 2008 roku, wydanym przy pomocy finansowej Miasta Łodzi. Gazeta wypuściła serię przedstawiająca cztery klultury Łodzi: Polaków, Żydów, Niemców i Rosjan. Ta kartka dotyczyła oczywiście wyznawców judaizmu. Jest bardzo ciekawa, reprint zdjęcia wręcz niezapomniany. Ale to przede wszystkim kartka tramwajami! I to jakimi! Widoczny po prawej stronie kartki model to wagon silnikowy typu VNB-125  - taki sam jak na pierwszej pocztówce z serii  łódzkie tramwaje opisywanych w innej części mojego bloga, poświęconej wyłącznie Łodzi.  Po prostu rewelacja. Bardzo cieszy mnie, że można znaleźć również takie kartki przedstawiające to bardzo ciekawe i niezwykłe miasto.

"Ach, te tramwaje
Świat w cieniu zostaje
Szumią, psują zdrowie
Jeżdżą, mącą w głowie
Nie dają cienia
ale jakie pozostawiają wspomnienia!"