Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Loterie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Loterie. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 czerwca 2013

Polska #114 Kościół Pokoju w Jaworze.



Był taki czas, że brałem udział w wielu loteriach (konkursach) na forum. Oto owoc jednego z nich. Aby wygrać tę pocztówkę wystarczyło zgadnąć, ile kartek pewna postcrosserka z Wrocławia zabrała do domu z targów podróżniczych. Strzeliłem w dokładną liczbę!
A była ona niemała.

Kościoły pokoju. Powstały w związku z podpisaniem pokoju westfalskiego, kończącego wojnę trzydziestoletnią (1618-1648). Cesarz habsburski pod naciskiem protestanckich Szwedów dał pozwolenie na ich budowę, aby usatysfakcjonować ewangelików w tamtych rejonach. Kościoły powstały trzech miastach dolnego Śląska. Jaworze, Świdnicy i Głogowie. Miały one być zlokalizowane na przedmieściach, azbudowane z materiałów niegodnych Domu Bożego: z drewna, gliny i słomy, a także nie posiadać wieży. Ich odległość od murów miasta miała odpowiadać zasięgowi strzału armatniego.

Z trzech kościołów do czasów dzisiejszych zachowały się dwa, w Jaworze i w Świdnicy.Trzeba przyznać, że całkiem efektownie sie prezentują.

Trochę to zabawne że w Polsce mamy z jednej strony drewniane kościoły Małopolski, wpisane na listę UNESCO, i takie, już dolnośląskie pozostałości poniemieckie.




piątek, 21 grudnia 2012

Polska #95 Polski Postcrossing


Rok zbliża się ku końcowi. Dzisiaj miał być nawet koniec świata według kalendarza Majów. Ja zdałem mimo tej mrożącej krew w żyłach zapowiedzi już po 12.20 testową część egzaminu z psychiatrii. Dostałem 4,5. Znaczy to mniej więcej tyle, że nie mogę podwyższyć oceny po części ustnej na 5.0, ale też bardzo małe jest prawdopodobieństwo obniżenia stopnia do 4.0. Na egzamin ustny wybieram się w nowym roku, ale już na zupełnym luzie. Wróży to spokojne święta w atmosferze rodzinnej i przede wszystkim obijania się. Jak za starych dobrych czasów Chyba ostatni taki rok.

Świąteczną atmosferę psuje nieco nowy chytry plan Poczty Polskiej. Od 1 stycznia 2013 roku Poczta Polska w wyniku dostosowywania polskiego prawa do norm unijnych przestaje być monopolistą. Ustawa zakłada, że wszystkie firmy świadczące usługi pocztowe otrzymają równy dostęp do rynku. Wystarczy, że będą miały wpis do rejestru operatorów pocztowych w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej, zamiast obecnego zezwolenia.
Konkurenci Poczty Polskiej przygotowują się do otwarcia rynku usług pocztowych, bo jest o co walczyć. Wartość polskiego rynku szacowana jest na ok. 7 mld zł. Ale co robimy Poczta Polska? Podwyższa ceny, (nawet o ponad 100%!) na usługi, na które nadal będzie monopolistą, jak przede wszystkim na obrót przesyłkami zagranicznymi. Spójrzcie na wybrane elementy nowego cennika, tak ważne dla każdego polskiego postcrossera.

Planowane nowe ceny Poczty Polskiej od 1 styczniakraj:
kartka pocztowa ekonomiczna - 1,60 (dawniej 1,55)
kartka pocztowa priorytetowa - 2,35 (dawniej 1,95)

zagranica:
(jednakowa cena we wszystkich strefach)
przesyłka listowa nierejestrowana ekonomiczna do 50 g - 4,60 (dawniej 2,40 albo 2,50)
przesyłka listowa nierejestrowana priorytetowa do 50 g - 5,00 (dawniej 3,2 3,5 albo do Australii i Oceanii 4,5)

I to wszystko z powodu otwarcia rynku, a przecież na wysyłki zagranicę nadal Poczta Polska będzie miała monopol. Jaka reakcja? Podwyżka o 100% w zakresie najczęściej wysyłanych na postcrossingu kartek
Linkologia odnośnie wspomnianej sprawy;
Dokąd zmierza Poczta Polska?
Obserwator finansowy
Poczta Polska podnosi ceny
Nie dla nowych opłat pocztowych! Grupa na Facebooku

PS. Pocztówka od Mikisa, który prywatnie jest listonoszem! Wygrana na dobrej, starej loterii postcrossingowej!




wtorek, 4 grudnia 2012

Polska #90 Nie bądź jeleń



Biorąc paragon: ułatwiasz sobie złożenie reklamacji, masz możliwość porównania cen, wspierasz uczciwą konkurencję, masz pewność, że nie zostałeś oszukany, zmniejszasz szarą strefę.

Pocztówka wydana w ramach akcji: Weź paragon.
Rysunek: Andrzej Mleczko

Do pocztówki dołączone były serdeczne pozdrowienia z Kotliny Kłodzkiej od Magdy, która miała pogodę prawie taką jak na obrazku. A dostałem tę kartkę jako nagrodę w loterii na polskim forum postcrossingowym.
Poniżej plakat akcji i druga pocztówka z cyklu rozdawanego na ulicach przez urzędników Ministerstwa Finansów i Urzędów Skarbowych.






niedziela, 22 lipca 2012

Gdzie jest Wally?



Where is Wally? - The Land of Woofs


Ta ciekawa pocztówka trafiła do mnie z Wrocławia jako nagroda w Loterii detektywistycznej. Aby ją zdobyć wystarczyło polecić dowolny książkowy bądź filmowy kryminał i liczyć na szczęście przy losowaniu. Mi jak widać sprzyjało.

Kartki z Wally'm sprzedawane są na Wyspach Brytyjskich a produkowane w Chinach. Są to pocztówki o zaokrąglonych brzegach, dosyć grube i solidnie wykonane. Na odwrocie utrzymane w biało-niebieskiej kolorystyce, obowiązkowo z Checklist. Ta moja wygląda następująco:
*A supergiant bone
* Dog biscuits
*A pair of swimming trunks

Znalezienie wspomnianych rzeczy trudności raczej nie przysparza, prawda? Tak jak zidentyfikowanie Wallego na obrazku. Podobają się wam takie pocztówki?


piątek, 11 maja 2012

Juwenalia 2012!


Dziś zaczynają się na dobre Juwenalia, a jutro ... mam urodziny. Tak więc jest to wprost idealny moment na opublikowanie na blogu pocztówki przedstawiającej ... Alka-Seltzer. Alka-Seltzer to handlowa nazwa preparatu zawierąjącego 324 miligramy kwasu acetylosalicylowego. Producent reklamuje ten środek jako "mogący poprawiać złe samopoczucie wywołane zbyt intensywnym życiem towarzyskim". W sam raz na tegoroczne Juwenalia. A oto cały ich program.

Poniedziałek – 7.05.2012
17:00 – Bezpieczna jazda – warsztaty i wykłady dotyczące bezpiecznej jazdy i zachowań na drodze w skrajnych warunkach
22:00 – Impreza karaoke w „Balbinie”

Wtorek – 8.05.2012
10:00 – Bezpieczna jazda – praktyczne zajęcia z wykorzystaniem symulatorów, alkogogli itp.
12:00 – Turniej w PES 2012 w „Balbinie”
15:00 – Półfinał Lumumby Cup
22:00 – Impreza tematyczna w „Balbinie”

Środa – 9.05.2012
13:00 – Rozpoczęcie turnieju plażowej piłki nożnej na wysypanym na polanie przed XI DS piachu
21:00 – Kino plenerowe: „Żywot Briana”
21:00 – „Wieczór Salsy” w Studenckim klubie „Balbina”
23:00 – Impreza przed Studenckim klubie „Balbina” na sztucznej mini plaży








Czwartek – 10.05.2012
12:00 – Rozpoczęcie turnieju plażowej piłki siatkowej na wysypanym na polanie przed XI DS piachu
21:00 – „Wieczór Salsy” w Studenckim klubie „Balbina”

Piątek – 11.05.2012
12:00 – Pochód studencki oraz scenki juwenaliowe akademików UŁ i UMed na Osiedlu Akademickim „Lumumbowo”
14:30 – Pochód studencki na ul. Piotrkowskiej podczas którego odbędzie się uroczyste przekazanie przez Panią Prezydent „kluczy do bram miasta Łodzi” studentom.
16:00 – Oficjalne rozpoczęcie meczu finałowego Lumumby Cup 2012
KONCERTY NA SCENIE JUWENALIOWEJ – wieczór poprowadzi: Paweł „KONJO” Konnak
START: 19:00
19:00 – Hurt
21:10 – KONCERT – NIESPODZIANKA
22:50 – Elektryczne gitary
00:30 – T – Love

Sobota – 12.05.2012
Pobudka studencka organizowana przez Staż Pożarną
13:00 – „Lumumbiada” – olimpiada akademicka
KONCERTY NA SCENIE JUWENALIOWEJ – wieczór poprowadzi: Jarosław Janiszewski
START: 19:00
19:00 – Habakuk
20:50 – Brodka
22:20 – Lady Pank
23:50 – Konkubent

Niedziela – 13.05.2012
Imprezowy namiot UŁ





A ja się miałem radiologii uczyć...

niedziela, 18 marca 2012

Irlandia #1 O dniu Świętego Patryka na początek przygody z irlandzkimi pocztówkami




Wczoraj był Dzień Świętego Patryka, święto narodowe w Irlandii. Przypomniał mi o tym kolega, któremu zaczęło się wydawać na Facebooku, ze wszyscy tego dnia jesteśmy Irlandczykami. Było to w dniu egzaminu z Chorób zakaźnych i miałem już inną pocztówkę na tę okazję przygotowaną. Ale dzisiaj, w  piękne, wiosenne popołudnie Irlandia gości na moim blogu po raz pierwszy. Kraj bardzo ciekawy, wielu Polakom dosyć bliski, więc dosyć dziwne, że tak późno dostałem z niego pierwszą pocztówkę. Ale lepiej późno niż później.

Irlandia jak na dość małą wyspę, ma sporo do zaoferowania miłośnikom turystyki. Zwykło się mówić, że kto raz odwiedzi Eire, nigdy jej nie zapomni. Powiedzenie to często bywa w stosunku do różnych miejsc nadużywane, ale w tym wypadku  wcale nie jest przesadne. Irlandzkie krajobrazy mają coś w sobie mistycznego. Wiąże się to z wciąż obecnym tu duchem przeszłości, jak również faktem, że kraj ten jest ojczyzną wróżek i krasnoludków, co ma swój rodowód w celtyckich tradycjach Irlandczyków – opowieściach przesyconych mitami i wiarą w tajemne moce. Tradycje te stanowią także genezę wielu nazw geograficznych jak również są źródłem inspiracji dla charakterystycznej irlandzkiej muzyki. To właśnie zachwycające i zapierające dech w piersiach krajobrazy stanowią jedne z największych atrakcji Irlandii. Kraj ten posiada najbardziej spektakularną linię brzegową, jaką można spotkać na świecie (przynajmniej tak twierdzą źródła) - majestatyczną i surową tam, gdzie zbocza gór opadają stromo do morza, oraz spokojną i pogodną w licznych zatokach.

Niemal wszędzie też znaleźć można różnorodne zabytki – od słynnych na całym świecie obiektów neolitycznych na Nizinie Środkowoirlandzkiej po imponujące zamki normandzkie na północy i palladiańskie rezydencje na południowym wschodzie. To wszystko razem nadaje Irlandii unikalne piękno/

Trójlistna koniczyna jest symbolem Irlandii. Św. Patryk posługując się tą rośliną tłumaczył Irlandczykom tajemnicę Trójcy Przenajświętszej. Legenda głosi bowwiem, że nie mogli oni zrozumiec jak to jest możliwe, że są trzy osoby Boskie a jednocześnie są one jednym Bogiem. 17 marca Irlandczycy obchodzą więc rocznicę śmierci Św. Patryka. Ale dzień ten nie ma nic z zadumą i smutkiem wspólnego. Radosne pochody całych w zieleni Irlandczyków, mieszkania udekorowane zielonymi gałązkami i trójlistną koniczyną, zielone piwo w ręce i mnóstwo jedzenia na stołach. Tak to tam wygląda. Panuje hasło:  „Everyone wants to be Irish on St. Patrick's Day”.  Święto obchodzone jest więc również poza Irlandią, także w Polsce, co jest związane z popularnością kultury celtyckiej W Stanach Zjednoczonych obchody Dnia św. Patryka sięgają 1737 r., kiedy "Charytatywne Irlandzkie Stowarzyszenie w Bostonie" zorganizowało pierwszą paradę.


Dzisiejszą pocztówkę dostałem od Desponii, która wzięła udział w spotkaniu dublińskich postcroserów. A pierwotnie miała to być loteryjna kartka, którą wygrałem stawiając na firmę Della jako miejsce pracy w Irlandii Kasi, czyli Desponii.
I znaczek, a raczej nie-znaczek z odwrotu pocztówki. 









poniedziałek, 5 marca 2012

Polska #42 Podaruj mi trochę słońca


Dzisiaj w Łodzi słonecznie, co nie zmienia faktu, że termometry wskazują tylko 3 stopnie Celsjusza. Środek kalendarzowej zimy, z pogodą nieprzewidywalną, bardziej wiosenną. Warto by się przenieść w cieplejsze klimaty, choćby na chwilę.  Szkoda tylko, że żadna pani z powyższej kartki nie przykuła bardziej mojej uwagi swoimi odsłanianymi wdziękami.

Pocztówka dzisiejsza jest wyjątkowa. Dostałem ją jako nagrodę  w loterii ... literackiej. Musiałem wcześniej napisać opowiadanie. Posłużyłem się wrażeniami z chirurgii dziecięcej aby stworzyć taką oto, krótką, bezpośrednią rozprawę o pewnym powszechnie stosowanym środku znieczulającym.:

"Opowieść o Dormicum"

Idziecie z waszym maluszkiem do chirurga dziecięcego na laserowe usunięcie drobnej zmiany - naczyniaka płaskiego dajmy na to. Przed zabiegem dziecko dostaje Dormicum, czyli Midazolam - popularny środek rozluźniający (nazywany Głupim Jasiem), o lekko metalicznym smaku.

I dziecko zaczyna się dziwnie zachowywać. Widzi gwiazdki na ścianach, mrówkojady wspinające się na sufit. Przychodzi ciocia instrumentariuszka i podochocony maluch zostaje położony plackiem na stole operacyjnym. Zdejmuje jeszcze przy okazji czepek pielęgniarce i zakłada sobie okulary ochronne na czubek nosa. Widzi teraz świat na zielono. Czad i odjazd. Uśmiecha się przez cały czas i świetnie bawi. Personal już przy wejściu się w nim zakochał. Ten maluch będzie imprezowiczem. Reakcja organizmu na Dormicum jest w 85% taka sam jak na etanol.

Berbeć obok po Dormicum jest rozbity. Nagle zaczyna wariować - krzyczy, wrzeszczy, płacze. Dostaje popularnej białej gorączki. Zabieg będzie prawdziwą traumą albo do niego nie dojdzie. Wszystkim na oddziale humor siada. Jak łatwo wywnioskować gdy nasz berbeć dorośnie do etanolowych eksperymentów może być ... różnie.

Life is brutal.
Koniec


Prawda, że słodkie? A teraz na poważnie - Ja chcę na plażę!


piątek, 10 lutego 2012

Uzbekistan #1 Samarkanda



Tę pocztówkę dostałem od Leszka, który wylicytował komplet kilku sztuk na Allegro, w ramach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Kartka naprawdę zacna i przede wszystkim związana ze szczytnym celem.
A poza tym kolejny egzotyczny kraj w kolekcji - przymknijmy bowiem oko na to, że pocztówka została wysłana z Polski.

O Uzbekistanie nie wiem na razie praktycznie nic. Nie znam nawet żadnego piłkarza ani innego sportowca z tego kraju. Ale kolejnym plusem tej pocztówki jest fakt, że czegoś się dziś nauczę na temat tego położonego w Azji państwa. Ale dosyć wprowadzenia - przejdźmy do konkretów.

Uzbekistan to państwo położone w Azji Środkowej, państwo podwójnie śródlądowe!! Sformułowanie to oznacza, że kraj ten nie ma dostępu do morza, ani nie graniczy z żadnym, który taki dostęp posiada. Fenomen na skalę światową! Drugim takim miejscem na Ziemi jest Liechtenstein, ale jest to państwo nieporównywalnie mniejsze, wciśnięte między Austrię i Szwajcarię. A Uzbekistan ma pięciu całkiem sporych sąsiadów (Kazachstan, Kirgistan, Afganistan, Tadżykistan i Turkmenistan) z których żaden dostępu do morza nie posiada. Powtórzę po raz kolejny: fenomen.

Jednostką administracyjną Uzbekistanu jest wilajet. W całym kraju takich wilajetów mamy 12. Mówiąc o nich nie można nie wspomnieć o autonomicznej republice w obrębie Uzbekistanu - Karapałpacji. Jednostka ta 'wyodrębniła się' nawiązując do Chorezmu - dawnej krainy historycznej. Karapałpacja ma swoją stolicę - Nukus. A stolica samego Uzbekistanu? Nazwa brzmi całkiem znajomo: Taszkient.
Uzbekistan ma 447 i pół tysiąca kilometrów kwadratowych. W teorii państwo to jest republiką, ale od 1991 (w tym właśnie roku Uzbekistan uzyskał niepodległość w wyniku rozpadu ZSSR) autorytarną władzę sprawuje prezydent Islom Karimov.

Pomimo światowego kryzysu gospodarczego Uzbekistan, najludniejszy kraj Azji Środkowej (28,5 mln mieszkańców), w ostatnich latach przeżywa silny wzrost gospodarczy, wynoszący średnio 8,5 proc. rocznie. 
Zasobnym w gaz krajem bardzo interesuje się Europa, której zależy na dywersyfikacji dostaw gazu, i Stany Zjednoczone, ponieważ przez terytorium uzbeckie przechodzi wiele dostaw przeznaczonych dla sił NATO w Afganistanie. Od momentu uzyskania niepodległości Uzbekistan pozostaje jednak bardzo nieufny wobec inwestorów z Zachodu, zwracając się w kontaktach handlowych głównie ku Rosji, Chinom i swoim sąsiadom w Azji Środkowej. Liczne organizacje pozarządowe, a zwłaszcza Amnesty International i Human Rights Watch, oskarżają uzbeckie władze o powszechne łamanie praw człowieka. Uzbekistan temu zaprzecza. Kojarzycie newsy z całego świata o uzbeckim prezydencie Islamie Karimowi obwinianym za masakrę obywateli Uzbekistanu z 2005 roku? To właśnie te klimaty. O tym wydarzeniu konkrety świat usłyszał dopiero w zeznaniach świadków, którzy uciekli do Kirgistanu.

W Uzbekistanie znajdują się 4 obiekty wpisane na listę Światowego Dziedzictwa. Jednym z nich jest miasto Samarkanda, uznane za tygiel światowych kultur. 
Sprawdźmy jakie informacje znajdziemy na stronie polskiego Komitetu UNESCO:
Samarkanda - skrzyżowanie kultur (K I, II, IV / 2001)
Zabytkowe miasto Samarkandy stanowi skrzyżowanie i tygiel kultur świata. Zostało założone w VII w. p.n.e. pod nazwą Afrasijab, a jego największy rozwój przypadł na okres panowania Timuridów, w XIV i XV w. Do głównych zabytków należą: meczet Registan oraz medresy, meczet Bibi Chanum, zespoły Shah-i Zinda oraz Gur-i Mir, jak również obserwatorium Uług Bega.






środa, 25 stycznia 2012

Holandia #9 Tęcza od kolorowej dziewczyny




Kartka od ostatnio najaktywniejszej komentatorki moich blogowych poczynań, podpisującej się jako pozeczkovva, a wysyłającej kartki niegdyś (wtedy kiedy ja moją dostałem) jako Pomarańczowa, czyli Martiny w całej swej osobie. Pocztówka jest nagrodą w Loterii pracowniczej, w której to zaproponowany przeze mnie pomysł został uznany za najciekawszy.

Pytanie zadane przez Martinę brzmiało: Co obecnie robię - przy czym pracuję w tym i przyszłym tygodniu? Ja z wrodzoną skromnością zaproponowałem wersję taką: "Myjesz czerwone szyby w dzielnicy czerwonych latarni". Ostatecznie okazało się że autroka loteri pracowała przy uprawie fiołków, ale moja propozycja została doceniona za oryginalność. A ja muszę docenić poczucie humoru i dystans do siebie Pomarańczowej, tfu pozeczkovvej,

Swoją droga mam szczęście do wygrywania Loterii, w których nagrodami są kartki z Holandii. To już trzecia.Pozostałe: Nr 1Nr. 2. Muszę przyznać, że lubię kartki z Holandii. Te, które dostaje są naprawdę ładne a za wieloma z nich kryją się ciekawe historie.




Pozdrowienia dla Martiny. Ciekawe, czy dzisiaj przeczyta ten blogowy wpis?

piątek, 25 listopada 2011

Japonia #32 Inspiracyjnie



Moja przygoda z Postcrossingiem trochę już trwa. Zgodnie z maksymą "send a postcard and receive a postcard back from a random person somewhere in the world!" wysłałem już 60 kartek, a otrzymałem do tej pory 56. Zbieranie pocztówek to dla mnie jednak dużo więcej niż tylko zabawa w projekt Postcrossing. Prywatne wymiany z moja ulubioną Japonką, kolekcjonowanie Gotochi cards, zaglądanie na polskie forum postcrosserów i udział w rozlicznych tagach, loteriach, prywatnych wymianach, możliwość poznania innych miłośników tej zabawy na zjazdach - to najbardziej mnie bawi.

Ta pocztówkę dostałem od Ani, której zawdzięczam już rewelacyjne kartki z Tanzanii oraz Ślubu Williama i Kate. Żeby ją otrzymać musiałem sobie zasłużyć - Ania ma bowiem kartki obecnie ze 120 krajów i potrzebowała inspiracji i pomysłów, w jaki sposób mogłaby zdobyć kolejny. Zaproponowałem pójście na lotnisko i 'upatrzenie' sobie jakiejś młodej, radosnej pary, która wybiera się wspólnie np. na Madagaskar. Następnie poleciłem Ani podejść, przedstawić sytuację w jakiej jest (pocztówki ze 120! krajów w kolekcji i poszukiwanie kolejnych) i poprosić o wysłanie kartki, gdy już wylądują oraz zaproponowanie zwrotu kosztów. Ciekawe, czy Ania kiedyś spróbuje tej metody.

Ja na razie nie mam takich dylematów. Kartki które mam i od czasu do czasu dostaje nowe sprawiają mi sporą radość. Nie muszę też polować na egzotykę - do tej pory nie mam żadnej pocztówki z krajów takich jak Czechy, Dania, Norwegia, Austria czy Portugalia. I nie mogę powiedzieć, aby mi to w jakimkolwiek stopniu przeszkadzało. Bardzo cieszę się natomiast z moich niecodziennych zdobyczy: Tanzanii, Grenady i Martyniki. Nadają one całemu zbiorowi moich pocztówek dodatkowy smaczek.

Japonia to kraj, który zdecydowanie dominuje na moim blogu. Jest bowiem głównym obiektem moich zainteresowań. A wszystko zaczęło się od Postcrossingu. Pierwszą i dotąd moją jedyną, w ramach tego międzynarodowego projektu wymiany kartek pocztówkę dostałem właśnie z Japonii, od Marii, z którą tak często mam okazję korespondować. A dzisiejsza zdobycz to moja pierwsza oryginalna, japońska kartka, która przywędrowała do mnie z Polski, a konkretniej z Warszawy. Pierwsza wygrana na loterii, pierwsza japońska z zimową nutą i pierwsza, o której nie mam zupełnie żadnych informacji, na temat tego, co jest na niej przedstawione.

wtorek, 8 listopada 2011

Polska #24 Warszawa historycznie



Pocztówka przedstawia Warszawę powojenną i wpleciony w to obrazek z Placu Zamkowego, w wyglądzie obecnym. Minęło trochę czasu od momentu w którym ją otrzymałem - ale kartka porusza tematykę, która wymaga naprawdę godnego, dogłębnego i dokładnego omówienia. Przynajmniej w pewnym zarysie.



Order Virtuti Militari nadany miastu
O historii Warszawy można pisać mnóstwo. Jednak bezsprzecznie najważniejszym okresem w dziejach naszej stolicy była II wojna światowa. A wszystko zaczęło się 1 września 1939, kiedy niemieckie samoloty zaczęły bombardowanie miasta. Szwabscy lotnicy celowo bombardowali szpitale, cmentarze oraz zniżali się wystarczająco nisko, aby ostrzeliwać ludzi z karabinów maszynowych. Naloty trwały nieprzerwanie. 20 września miał miejsce najcięższy z nich - zrzucone bomby na Powiśle i Stare Miasto zniszczyły wodociągi, kanalizację oraz doprowadziły do wstrzymania dostaw prądu. Ludzi odcięto również od informacji radiowej oraz prasowej. Główne natarcie wojska III Rzeszy zaplanowały na 25 września, jednak heroiczna obrona Warszawy potrwała do 27 września. Dzień później ogłoszono decyzję o honorowej kapitulacji Warszawy


Kotwica Polski Walczącej
Po kapitulacji rozpoczęła się hitlerowska okupacja. Pawiak, Aleje Szucha i inne warszawskie więzienia wkrótce pękały w szwach. Wielu zatrzymanych przewożono do obozów koncentracyjnych. Dokonywane również zbiorowych egzekucji - Las Kabacki, Palmiry, Wólka Węglowa... Terror wybrany przez hitlerowców jako metoda rządów w okupowanym mieście spotkał się z oporem większości Warszawiaków. Polskie Państwo Podziemne, Komenda Główna Armii Krajowej - powstały i skupiły się na Warszawie. Kulminacją działań było Powstanie Warszawskie, które wybuchło 1 sierpnia 1944 roku. Było ono przykładem niebywałego heroizmu, który pozwolił siłom podziemia utrzymywać opór przez 2 miesiące. Po podpisaniu kapitulacji 2 października 1944 roku Niemcy w ramach odwetu zrównali miasto z ziemią. Według szacunków powojennych około 80-85% miasta zostało zburzone w wyniku działań wojennych.

Ustawę o odbudowie Warszawy jako stolicy Polski podjęto 3 lipca 1947 roku. Wcześniej myślano o przeniesieniu stolicy do Krakowa, Łodzi lub Poznania. Utworzono jednak Społeczny Fundusz Odbudowy Stolicy i Naczelną Rade Odbudowy miasta Warszawy, której powierzono koordynację prac. O faktycznym wyglądzie ponownie powstającego miasta zadecydował Józef Sigalin, prezes utworzonego19 lutego 1945 BOSu, Biura Odbudowy Stolicy. Dominacja partii komunistycznej sprawiła że Warszawę odbudowywano w duchu realizmu socjalistycznego. Zabytki które jeszcze można było uratować szybko uległy rozbiórce.

Warszawa odchodziła coraz bardziej od swojego przedwojennego wyglądu, ale była konsekwentnie odbudowywana. Stare Miasto, Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat powstały z popiołów. Dokonano również pierwszej większej inwestycji komunikacyjnej - wybudowano trasę W-Z.

Stare Miasto stanowi jedyny na świecie przykład planowej odbudowy ze zniszczeń na taką skalę. Z tego powodu zostało docenione prze Organizację Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury. W 1980 Stare Miasto zostało wpisane na listę UNESCO:
Stare Miasto w Warszawie (K II, IV / 1980)
W sierpniu 1944, w czasie Powstania Warszawskiego, przeszło 85% Starego Miasta zostało zniszczone przez oddziały hitlerowskie. Po wojnie, mieszkańcy Warszawy powzięli, trwające pięć lat, dzieło odbudowy, w wyniku którego zrekonstruowano kościoły, pałace oraz Rynek Starego Miasta, co stanowi wyjątkowy przykład prawie całkowitej odbudowy zabytków pochodzących z nieprzerwanego ciągu historycznego, między XIII a XX wiekiem.


Hitlerowcy w czasach Powstania Warszawskiego mieli miażdżącą przewagę, foto - współczesna rekonsrtukcja wydarzeń z 1944 roku

niedziela, 23 października 2011

Anglia #3 Ślub Williama i Kate


The Duke and Duchess of Cambridge
Royal Wedding, 29th April, at Westminster Abbey, London.

Świetna pocztówka z niezwykle medialnego wydarzenia. Ślub następcy tronu brytyjskiego, w dodatku z tak piękna i budzącą kontrowersje panną młodą... Local beauties jako jedna z etykiet dla tej kartki związana z Kate chyba nie może dziwić nikogo.
A pocztówkę wygrałem w Loterii królewskiej, którą zorganizowała Ania. I bardzo jej dziękuję za sam pomysł loterii.

Ślub księcia Walii to wydarzenie, którego dokładny opis możemy znaleźć nawet na Wikipedii: klik. Internetową transmisję na oficjalnym kanale monarchii brytyjskiej na YouTube obejrzały prawie 2 miliardy osób. Na uroczystość przybyło 46 monarchów i przedstawicieli rodów panujących spoza Wielkiej Brytanii. O ślubie, o kontrowersjach związanych z Kate i swojego rodzaju mezaliansem popełnianym przez Williama mówiło się wszędzie. On - następca tronu brytyjskiego, ona - absolwentka historii sztuki, była stewardessa. Zachwycająca... I odbył się ślub, który kosztował 20 milionów funtów.

Poprzedni wpis na blogu dotyczył bociana, który przynosi dzieci. Ten jest o ślubie, ciekawe... Przy kolejnej kartce można by się cofnąć do zaręczyn, ale odbyły się w Kenii. A nie mam jeszcze żadnej pocztówki z Afryki. Wyśle ktoś, wyśle? ;)




środa, 5 października 2011

Szwecja #1 Potopowo


Dzisiejsza kartka to nagroda z wakacyjnej loterii "szwedzkiej". Szkoda tylko, że multiview.
O Szwedach z mojej ulubionej książki, czyli "Potopu" Henryka Sienkiewicza.  Pieśń śpiewana przez wojska marszałka Lubomirskiego maszerujące z wracającym do kraju królem Janem Kazimierzem do Lubowoli

"Sieczże Szwedów siecz,
Wyostrzywszy miecz
Bijże Szwedów, bij,
Wziąwszy tęgi kij

Walże Szwedów, wal,
Wbijaj ich na pal.
Męczże Szwedów, męcz
I jak możesz dręcz.

Łupże Szwedów, łup
I ze skóry złup
Tnijże Szedów, tnij
To ich będzie mniej

Topże Szwedów, top
Jeśliś dobry chłop.

Zważywszy na ówczesną sytuację polityczną bardzo patriotyczna polska pieśń.





środa, 28 września 2011

Litwa #1 Kowno



Stał dwór szlachecki, z drzewa, lecz podmurowany;
Świeciły się z daleka pobielane ściany,
Tym bielsze, że odbite od ciemnej zieleni
Topoli, co go bronią od wiatrów jesieni.
Dom mieszkalny niewielki, lecz zewsząd chędogi,
I stodołę miał wielką, i przy niej trzy stogi
Użątku, co pod strzechą zmieścić się nie może;
Widać, że okolica obfita we zboże
I widać z liczby kopic, co wzdłuż i wszerz smugów
Świecą gęsto jak gwiazdy, widać z liczby pługów
Orzących wcześnie łany ogromne ugoru,
Czarnoziemne, zapewne należne do dworu,
Uprawne dobrze na kształt ogrodowych grządek:
Że w tym domu dostatek mieszka i porządek.
Brama na wciąż otwarta przechodniom ogłasza,
Że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza.




Nadszedł czas na mały jubileusz, bowiem Litwa to już 25 kraj, który pojawia się na moim blogu. Państwo niezwykłe, bardzo silnie z Polską związane.
Każdy z nas w szkole uczył się Inwokacji z wyżej cytowanego 'Pana Tadeusza' zaczynającej się od 'Litwo, Ojczyzno Moja!'. Władysław Jagiełło, Unia Lubelska, Rzeczpospolita Obojga Narodów, Lwów - wymieniać można długo.

Teraz o Litwie jest głośno w związku ze zmianą ustawy o tamtejszym szkolnictwie. Protesty, dużo szumu w naszej przedwyborczej rzeczywistości. Niewątpliwie Polakom zabiera się tam sporo przywilejów - ale przywilejów jakich nie mają Litwini w Polsce, więc ciężko powiedzieć, czy jest się o co oburzać. Litwa ma lekki kompleks zależności od Polski - historycznej i obecnej. Granic już nie zmienimy ale walka o strefy wpływów i tożsamość narodową ciągle trwa...

Wracając do kartki. Przedstawia Kaunas, czyli Kowno.
Jest to drugie co do wielkości miasto Litwy, ale jej największy ośrodek przemysłowy. W XIII wieku powstał tu gród mający chronić Litwę przed najazdami krzyżackimi. Nie spełnił jednak przewidzianej roli, a w 1384 Krzyżacy wybudowali tu sobie zamek, mający stanowić bazę wypadową do dalszych podbojów Wilna i Troków.

Szkoda, że na żadnym obrazku nie ma ruin tego zamku..




piątek, 23 września 2011

Polska #17 Esencjusz



Esencjusz - wie, gdzie się zatrzymać! Zaraz, jak tylko Krasnalek się zbudzi, biegnie czym prędzej na Kurzy Targ nr 3. Przy najmniejszej uliczce w mieście znalazł bowiem Esencjusz rodzynki w pysznym cieście. Każdego poranka wypija malutką filiżankę wyjątkowego napoju. Kawa tutaj jest podawana, ma tak niesamowity zapach i aromat, że zamawia następną i następną i tak aż do późnego wieczoru. Bo w Esencji jest otwarte do ostatniego klienta... ups... Krasnoludka.

Esencja Dwarf- knows where to stop for a while. As soon as the dwarf wakes up, runs straight away to Kurzy Targ nr 3. There, at smallest street in Wrocław, Esencja Dwarf has found raisons in delicious cake. Every morning he drinks a small cup of coffe. That unusual drink that is served there has both special flavour and aroma. He asks for one and then he orders another and another till late night. As Esencja Cafe is open till last customer/ sorry, last Dwarf...

Kartka wygrana w Loterii wrocławskiej od 'kolekcji'.
Będąc we Wrocławiu Esencjusza nie miałem okazji spotkać. Ale teraz iem gdzie szukać i na pewno odwiedzę go przy najbliższej okazji.



niedziela, 21 sierpnia 2011

Polska #13 Tatarak w Grudziądzu


Tą kartkę dostałem w ramach nagrody w loteri filmowej wygranej tak trochę z rozpędu - spodobały mi się jej zasady. Nie byłem bowiem przekonany, czy kartka z kadrem z planu filmowego może przypaść mi do gustu i wzbogacić moją kolekcję. Wypadki potoczyły się jednak inaczej. Doszedłem do wniosku, ze skoro mam pocztówkę, to koniecznie muszę obejrzeć też film. I narodziła się z tego taka oto recenzja. Film jest bowiem niezwykły. I przede wszystkim porusza tak mi bliskie tematy medyczne.A poza tym to kawał dobrego kina, w reżyserii Andrzeja Wajdy.

Moją skromną recenzję 'Tataraku' możecie przeczytać klikając w powyższy link, ale warto i tu również wspomnieć odrobinę o fabule. Jest bowiem dosyć skomplikowana i dzieje się na różnych płaszczyznach. Siła tego filmu tkwi jednak w prostocie. W sposobie ukazywania walki człowieka z nieuleczalną chorobą. W prawdzie bijącej z ust Krystyny Jandy, gdy opisuje śmierć własnego męża.

I jeszcze wypada w tym miejscu podziękować Gosi z Torunia, która tąże pocztówkę mi wysłała a wcześniej odgadując powiązania mocy wszelakich zechciała wyróżnić własnie taką nagrodą w loterii polecony przeze mnie film. Ciekawe, czy sama go obejrzała. Koreański I saw the devil bowiem wyrywa się w pamięci wieloma synapsami nerwowymi...



wtorek, 16 sierpnia 2011

Polska #12 Lublin na starej fotografii

Widok na Kalinę i cerkiew Przemienienia Pańskiego ze wzgórza czwartkowego

Lublin. Mam z tego miasta 12 czarno-białych pocztówek.Wszystkie one pochodzą z serii 'Lublin na starej fotografii', wydanej przez Kurier Lubelski. A moja dwunastka to nagroda w Bardzo trudnej loterii samochodowej. Rzeczywiście łatwo nie było je zdobyć.

W Lublinie nigdy jeszcze nie byłem, z resztą tak jak w całym województwie lubelskim. Ale wszystko jeszcze przede mną. Lublin jest bowiem miastem bardzo ciekawym, a swoją historą sięga VI wieku, będąc tym samym jednym z najstarszych miast osadnictwa w Polsce. Każdy z czasów szkolnych powinien kojarzyć miasto z Unią Lubelską z 1569 roku. Pakt zawarty przez Królestwo Polskie i Wielkie Księstwo Litewskie przetrwał do XVIII wieku i okazał się najtrwalszą unią w historii Europy. Była to unia personalna - zakładała rządy jednego monarchy. Wspólne były też sejm, waluta, polityka. Zachowano odrębne urzędy, skarby, wojsko i sądownictwo.

Pocztówki przedstawiają kadry tego miasta z dużo tragiczniejszych czasów. 2 września 1939 roku pierwsze niemieckie samoloty pojawiły się nad Berlinem i zbombardowały miasto. Zaczęły się najtrudniejsze lata w całej historii miasta. Do końca wojny bezpowrotnie zniszczona została duża część miasta, a dzielnica żydowska została całkowicie zniszczona...
Najlepiej oddają to właśnie te pocztówki.



Po lewej wieża ciśnień na Placu Bernardyńskim (obecnie Plac Wolności), po prawej Zniszczona kamienica i czołg przy ulicy Królewskiej. 1944 r

piątek, 29 lipca 2011

Holandia #4 Wolność czy jej brak?



Niedawno w telewizji mówili o tym, że w Holandii pracuje ponad 170 tysięcy Polaków, a w kraju Oranje płaca minimalna wynosi 5 tysięcy złotych.  Przypomniała mi się przy tej okazji ta rewelacyjna kartka od Sebastiana z Loterii zagranicznej. Wygrałem ją opisując na polskim forum postcrossingu moje skojarzenia z Holandią. Jest ona bowiem krajem budzącym kontrowersje. Hmmm... To zbyt mało powiedziane.

Najbardziej niezwykłym zjawiskiem społecznym w Holandii nie są wcale sklepy z marihuaną, ani dzielnice czerwonych latarni. Trzeba zwrócić uwagę przede wszystkim na całkowite zalegalizowanie eutanazji - proceder unikatowy na skalę światową, szczególnie, że wiąże się z olbrzymi przyzwoleniem społecznym.
W Nederlandach eutanazja jest dozwolona a ultraliberalne i otwarte społeczeństwo ludzi młodych i w średnim wieku zdaje się podtrzymywać mit celowości takiego prawodawstwa. Po co bowiem opiekować się starszymi ludźmi - jeśli sami nie poczują 'momentu zejścia ze sceny' to rodzina 'ciapnie' ich w porozumieniu z lekarzem w przypadku choćby zwykłego zasłabnięcia.

81% holenderskich lekarzy co najmniej raz dokonało eutanazji. Ponad 10% wszystkich zgonów w Holandii to eutanazje bez zgody i wiedzy pacjenta. 41% lekarzy w Holandii dokonało eutanazji bez zgody i woli pacjenta. 77% wszystkich Holendrów popiera eutanazję bez zgody i wiedzy pacjenta.
Jakoś dziwnym trafem w grupie ludzi powyżej 65 roku odsetek jest znacznie mniejszy, a dla wielu osób jest to właśnie czas zmiany poglądów.

'Eutanazja to działanie jednej osoby na rzecz drugiej, która kończy jej życie na jej życzenie' - tak wg holenderskiego związku na rzecz eutanazji brzmi definicja tego procederu. Z jakich powodów eutanazja jest praktykowana?
1. Ból pacjenta według WHO w 95 % można go całkowicie uśmierzyć
2. Cierpienie.Co zabijamy; pacjenta, czy cierpienie?
3. Proste rozwiązanie. Wielu starszych ludzi czuje, że mają obowiązek umrzeć zgodnie z polityką państwa wobec chorób wieku starości i cierpienia. Obawiają się swoich własnych rodzin.
4. Propaganda życia bez bólu. Nazywania humanitarnym przerywania ludzkiego istnienia. Są fanatycy, którzy uważają, że powołaniem lekarza jest umożliwić choremu łagodne przejście na tamten świat.
5. Źle rozumiana wolność samodecydowania. Prawo do eutanazji staje się obowiązkiem do eutanazji

Nie rozumiem jak ktokolwiek świadomy może być zwolennikiem zalegalizowania eutanazji w Polsce. Proceder ten prowadzi w linii prostej do dehumanizacji społeczeństwa i eliminowania z niego osobników słabych, ale też biednych, podupadłych w danym momencie na zdrowiu, mimo dużej szansy na pełny powrót do pełni formy. A nie oszukujmy się - to nie Holandia była miejscem Afery Łowców skór.Rozpisałem się na temat eutanazji a miało być o Holandii generalnie. Kraj rowerów, wiatraków, tulipanów,
niesamowitych muzeów, rozrywki, klubów piłkarskich. Państwo w którym panuje daleko posunięty liberalizm, skutkujący otwartością wszystkich sfer życia. W dużym holenderskim mieście zasłonienie żaluzji w oknie może wiązać się z telefonem na  policję wykonanym przez uczynnych sąsiadów, ze zgłoszeniem prawdopodobnego istnienia plantacji ciężkich narkotyków w mieszkaniu.
Zdrowe, tradycyjne poglądy spotykają się co najmniej ze zdziwieniem. Zyskując pseudowolność mieszkańcy Holandii zatracają wiele z wolności, którą znamy choćby z Polski. Prawo do wielu kontrowersyjnych rzeczy, zachowań łączące się z przyzwoleniem społecznym często staje się obowiązkiem.

Chętnie odwiedzę kiedyś Holandię, nigdy tam nie zamieszkam.
A te malownicze wiatraki jakoś skłoniły mnie do krótkiej refleksji na temat tak bezczelnie wykorzystywany przez polityków i jednocześnie tak z Holandią związany.

wtorek, 19 lipca 2011

Watykan #1 Wierni na Placu Świętego Piotra



Citta del Vaticano to jedyne na świecie Państwo Kościelne. Nawet ONZ prowadząc spis państw świata i wyróżniając przy tym quasi-państwa, specjalne obszary administracyjne i terytoria zależne podaje zawsze Watykan obok 193 oficjalnych państw. Mimo tego, iż Stolica Apostolska nie jest członkiem ONZ tak jak pozostałe, lecz ma tylko status obserwatora.

Watykan zajmuje ledwie 44 hektary i ma około 900 mieszkańców. Ponad 10% z nich to gwardziści szwajcarscy. Jan Paweł II powiedział nawet kiedyś, że Watykan pod tym względem jest najbardziej zmilitaryzowanym państwem świata. A sama Gwardia Szwajcarska jest najmniejszą i najstarszą armią globu. Jej żołnierzami mogą być tylko urodzeni w Szwajcarii katoliccy kawalerowie, którzy odbyli służbę wojskową i cechują się nieskalaną opinią.

1. Każdy biskup diecezjalny jest zobowiązany złożyć raz na 5 lat wizytę papieżowi!
2. Nazwa państwa pochodzi od Wzgórza Watykan, na którym jest położone.
3. Gazeta Watykańska L'Osservatore Romano wydawana w formie dziennika ukazuje się po południu, z datą dnia następnego- co często prowadzi do nieporozumień.
4. Konklawe odbywają się w Kaplicy Sykstyńskiej, ze słynnymi freskami Michała Anioła.

A 'biały dym' na kartce to niestety tylko artefakt pocztówkowy.




sobota, 25 czerwca 2011

USA #7 'Duck Stamp'


Ta pocztówka pochodząca z USA jest moją nagrodą w 'Loterii prawie znaczkowej'. Jest ona bowiem takim trochę większym (10 na 15 cm) reprintem środka uiszczania opłaty za usługi pocztowe wydanego na zlecenie U.S. Department of Interior.

Znaczek pochodzi z serii Migratory Bird Hunting and Conservation Stamps, popularnie nazywanej Duck Stamps. Nie są to zwykłe znaczki. 95 centów z każdego dolara wydanego na ich zakup trafia bezpośrednio do kasy National Wildlife Refuge System, zajmującego się ochroną dzikich zwierząt na terenie całych Stanów. Jest to jeden z najbardziej pomysłowych programów ochrony przyrody. Duck Stampy oraz koperty FDC, pocztówki i inne walory filatelistyczne z nimi związane cieszą się również dużą popularnością wśród kolekcjonerów. Od 1934 zyski z tej akcji przeznaczone na ochronę przyrody sięgnęły 750 milionów dolarów. Nic tylko pozazdrościć kreatywności.
Istnieje również seria Junior Duck Stamps, w utworzenie której zaangażowano amerykańskie dzieci. Zwyciężył nastolatek z Vienny w Illinois, z propozycją tekstu do umieszczenia na znaczku: "Spread your wings, created a splash, makea difference". Fajna sprawa.

Przy okazji chciałem podzielić się bardzo fajnym materiałem video pokazującym proces powstawania znaczka pocztowego. Miłego oglądania.