Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polityka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Polityka. Pokaż wszystkie posty

sobota, 8 lutego 2014

Rosja #11 Pokaz siły


Rosja to kraj którego obywatele uwielbiają dawać pokazy siły. Albo przynajmniej marzą im się one w odniesieniu do ich ojczyzny. Rosja w obiegowej opinii to przecież stan umysłu.

Miałem się o tym nawet okazję przekonać na Postcrossingu. Dostałem bowiem pocztówkę od pewnej Rosjanki, upamiętniająca Dzień Czerwonej Armii. zwany inaczej Dniem Obrońcy Ojczyzny. W kontekście historii Rosji i Polski najbardziej stosowne to nie było, nie uważacie?

Ale jestem tolerancyjny, a kartka moim zdaniem dobrze oddaje rosyjską mentalność więc została dołączona do mojego zbioru jako jedna z najbardziej jaskrawych i mimo wszystko ulubionych z tego dzikiego kraju.

Jak Rosjanie będą prezentować swoją siłę na IO w Soczi?


Odpowiedź poznany w najbliższych dniach. Ale już ceremonia otwarcia dała do myślenia. Nie otworzył się płatek śniegu mający przekształcić się w piąte olimpijskie kółko. Ale zwróciliście uwagę, który z kontynentów został w taki sposób wyróżniony? Amerykański. Przypadek?

sobota, 20 kwietnia 2013

Polska #105 Nowe UNESCO w kolekcji - Zamość



Dwa miesiące temu klik, prezentując na blogu setną pocztówkę otrzymaną z Polski i równocześnie podsumowując moje unescowe zbiory 'żaliłem się', że nie mam żadnej pocztówki z miasta o pięknej polskiej nazwie Zamość. Wywołało to spory odzew. Laura, którą poznałem na spotkaniu postcrosserów w Katowicach upewniła się co do adresu i obiecała wysłać brakujące kartki z aż dwóch obiektów tej słynnej listy w Polsce (również z Parku Mużakowskiego). Niestety Poczta Polska po raz kolejny zawiodła i wspomnianych kartek nigdy nie otrzymałem. Jednak kilka dni po rzeczonym blogowym żaleniu się do mojej skrzynki zawitały dwie niespodzianki. Obie przedstawiające Zamość. Jedna od Aty_, druga (którą możecie własnie teraz podziwiać), od Ani.

Chciałem pochwalić się jak najszybciej moimi nowymi okazami również wam, ale czekałem na kartki od Laury - potrójne zamościowe (?) uderzenie byłoby bardzo efektowne. Niestety czas mijał i pomysł odszedł na dalszy plan. Więc pora teraz nadrobić zaległości.


Miasto Idealne
Filozofowie i urbaniści zawsze marzyli o stworzeniu miasta idealnego. Jego koncepcje opracowywali również włoscy architekci doby renesansu, ale to w Zamościu udało się ją najpełniej zrealizować. Miasto idealne miało być, funkcjonalne, bezpieczne, przyjazne mieszkańcom i piękne. I taki był Zamość z przejrzystym układem urbanistycznym, racjonalnie rozplanowanymi obiektami użyteczności publicznej, charakteryzujący się jednorodną zabudową, a dzięki fortyfikacjom gwarantujący bezpieczeństwo. I piękny - po prostu idealny.

Perła Renesansu.
Tak Zamość bywa nazywany i w pełni na to miano zasługuje. Miasto otaczają typowo renesansowe fortyfikacje bastionowe. Większość zabudowy stanowią renesansowe kamienice, a katedra (d. kolegiata) należy do najwybitniejszych osiągnięć architektury późnego renesansu. Wreszcie Zamość jest szczytowym osiągnięciem renesansowej myśli urbanistycznej i wymieniany wśród najwspanialszych zespołów urbanistycznych na świecie. Po prostu perła.

czwartek, 5 stycznia 2012

Białoruś #6 Zaczynam mój dzień z uśmiechem!



Kartka od Mari z Mińska, w ramach podziękowania za postcrossingową pocztówkę, którą dostała ode mnie. Okaz bardzo na czasie, ponieważ ostatnimi dniami u naszych wschodnich sąsiadów dzieją się niezwykłe rzeczy. A ta z pozoru zwyczajna 'pocztóweczka' idealnie nadaje się opisania obecnej sytuacji.

Maria chcąc mi sprawić przyjemność wybrała pocztówkę z kręgu tematyki medycznej, wzbogacając moją najważniejszą i najbardziej różnorodną kolekcję. Opaska na oczy w czasie snu, którą widzimy na czole dziewczyny z obrazka ozdobiona jest białoruskim napisem: "Zaczynaj swój dzień z uśmiechem!". Pocztówka należy bowiem do darmowej serii Fly Cards, w tym przypadku reklamującej jedną z firm stomatologicznych. I dotyczy aspektu profilaktyki zdrowia jak ważnego: mycia zębów. (Oczywiście przede wszystkim podejmuje temat korzystania z usług stomatologicznych gdy naturalny uśmiech nie jest wcale taki biały, ale kto by tam czepiał się szczegółów).

Myjmy zęby regularnie a stomatologa odwiedzajmy tylko w celach potwierzenia znakomitej kondycji uzębienia! 

Bowiem polskie statystyki optymizmem nie napawają. Polskie społeczeństwo jest w czołówce krajów uprzemysłowionych z najbardziej rozpowszechnionymi chorobami przyzębia. Przeciętny dorosły Polak ma prawie 13 zębów objętych próchnicą. Podobnie jest w Niemczech, Francji, Kanadzie i Australii, a nawet w krajach skandynawskich. Ponad 40 proc. Polaków w wieku 65-74 lat nie ma już żadnych zębów, co jest ewenementem wśród krajów najbardziej rozwiniętych.  Do pogorszenia stanu uzębienia Polaków dochodzi zwykle na przestrzeni 20-30 lat, między 40. a 60. lub 70. rokiem życia.

Teraz druga strona medalu...

Zaczynam swój dzien z uśmiechem - mówi budząc się na Białorusi dziewczyna. To by się zgadzało. Moja znajoma z tego kraju, Alina kiedyś napisała mi tak o sytuacji tam panującej: 'The most important thing now is not discouraged:) We have very hard time. But all at once would be slim and engage in vegetable gardens, plant them with potatoes. This is because we are joking at each other. Here's a situation we have:(".

To było kilka miesięcy temu. Od tego czasu bardzo wiele się zmieniło, niestety na niekorzyść.

Najnowsze rozporządzenie Łukaszenki zakrawa o północnokoreańską dyktaturę jeśli chodzi o wolność słowa. Od jutra (6 stycznia 2012 roku) w państwie tym nie będzie można korzystać z innych domen niż krajowe ".by". Wszystkie usługi internetowe w Białorusi będą musiały być świadczone przez białoruskie podmioty zlokalizowane na terenie Białorusi. Białorusinom nie będzie wolno korzystać z zagranicznych serwisów, czyli nie będzie mowy o kupowaniu online, korzystaniu z zagranicznej poczty mailowej takiej jak np. Gmail czy Hotmail, czy choćby korzystaniu z Facebooka, nie mówiąc już o Postcrossingu. Tak to wygląda w teorii, jak będzie wyglądało przestrzeganie tych przepisów w praktyce okaże się w niedalekiej przyszłości. Wszystko wskazuje jednak na to że Białoruś straci jedyne okno na świat jakie im pozostało - internet.


czwartek, 14 lipca 2011

Niemcy #2 Tabliczka z Muru Berlińskiego


 Cieszy mnie, że dostałem tę kartkę, ponieważ była ona dla mnie kolejnym pretekstem do zagłębienia się nieco w historię najnowszą. Tą część naszej spuścizny wiekowej, która jest tak zaniedbywana w większości szkół, poświęcających chyba zbyt dużo czasu kulturze antycznej. A bez znajomości historii, szczególnie tej najnowszej nie można w pełni zrozumieć rzeczywistości. Tyle tytułem wstępu.

Mur Berliński oraz okoliczności jego wybudowania i zburzenia są ciekawe. Powstał on w celu ograniczenia migracji ludności cywilnej, a szczególnie wybitnych fachowców z NRD do RFN poprzez Berlin Zachodni. Z tego powodu za zgodą ZSRR władze wschodnich Niemiec zadecydowały o budowie wysokich umocnień skutecznie odgradzających od Berlinu Zachodniego. Tajny plan tego przedsięwzięcia nosił nazwę Chiński Mur a projekt wdrożył do życia Erich Honecker. W roku 1961 powstały najpierw zasieki, a potem solidny, betonowy mur. Mieszkańcy NRD nie mieli do niego dostępu, natomiast dla Niemców z RFN  najpierw zasieki, a potem solidny, betonowy mur. Mieszkańcy NRD nie mieli do niego dostępu, natomiast dla Niemców z RFN był miejscem na graffiti, usłanym licznymi wiezyczkami widokowymi na NRD.
Berliner Maure przetrwał 28 lat - zburzono go w 1989 roku.

Szukając informacji na temat tej kartki przypomniał mi się równiez film dokumentalny Bartka Konopki i Piotra Rosołowskiego pt. 'Królik po berlińsku'. Nominowana do Oscara historia z dozą humoru przedstawiająca niezwykłe zjawisko przyrodniczo-społeczne . Po drugiej wojnie światowej bowiem Berlin był zniszczony. Świeżo zakładane grządki na Placu Poczdamskim w centrum miasta przyciągaly więc tysiące dzikich królików, szukających łatwego pożywienia.
Wybudowanie Berliner Mauer zmieniło sytuację. Króliki zostały odgrodzone od świata w pasie ziemi pomiędzy dwoma rzędami murów. Kicające jako mądre zwierzęta z czasem wytłumaczyły sobie, że mur i strażników postawiono tutaj, aby ochronić je przed naturalnymi wrogami. W miejscu z soczystą trawą, wieloma podziemnymi kryjówkami z wejściami ukrytymi pod osłonami z zapór przeciwczołgowych. Warunki jak w dobrze prowadzonym ZOO. Króliki zaczęły rozmnażać się w takim tempie, że w ciągu kilku lat zasiedliły cały ponad 100-kilometrowy pas łąki pomiedzy murami. Kicające w ramach ekspansji zaczęły uciekać do Berlinu Zachodniego. Władze NRD zaczęły je więc tępić jako zrajców ojczyzny - pas ziemi miedzy oboma murami stał się piekłem.  Zatruto trawę, pilnowano nor blisko muru, strzelano do królików. Wybawieniem dla kicających okazało się zburzeni Muru.  Odzyskały wolność, której nigdy wcześniej nie znały - przetrwały bowiem tylko pokolenia urodzone w obrębie tego najbardziej znanego berlinskiego pasa ziemi.

Jest to przykład na to jak człowiek potrafi zaburzyć naturalny bieg przyrody i jakie niesie to z sobą skutki.



poniedziałek, 13 czerwca 2011

Tajwan #1 Linie kolejowe nad brzegiem morza


Moja pierwsza kartka z Tajwanu. Właściwie z Republiki Chińskiej. Tajwan jest bowiem nazwą zwyczajową określającą  tereny wysp Tajwan, Penghu, Kinmen i Mazu. Rząd tejże Republiki Chińskiej uznaje się za legalnego władcę obszaru dzisiejszych Chin i Mongolii. Nikt nie zamierza oczywiście wszczynać konfliktów zbrojnych z komunistami, rządzącymi Chińską Republiką Ludową na kontynencie. Trwają natomiast nieustanne spory polityczne.
Miejsce trzeba przyznać dosyć ciekawe i warto śledzić jego przyszłość.

Poza tym Tajwan to teren, który ma niesamowicie wiele wspólnego z pociągami, co łatwo zauważyć przeglądając galerię kartek pocztowych z tego kraju. Ukształtowanie okolicznych terenów w żaden sposób nie sprzyjało rozwojowi sieci kolejowych. Na początku były to tylko krótkie, wąskotorowe linie na wybrzeżu wschodnim. Dziś cały system wygląda imponująco a jego chlubę stanowi 363-kilometrowa linia Tajwańskiej Kolei Wysokich Prędkości. Na tym odcinku poruszają się pociągi typu Schinkansen 700T, osiągające prędkość 300km/h. Dzięki temu można przejechać z jednego końca Tajwanu na drugi w 90 minut, a nie jak koleją tradycyjną w 4,5 godziny.

Są takie 3 państwa - niepaństwa w obrębie Republiki Chin: Hongkong, Makau i Tajwan. Nie uznawane na arenach międzynarodowych za odrębne, określane jako specjalne regiony administracyjne. Hongkong i Makau mają być włączone oficjalnie w obręb Chin w ramach doktryny Jeden kraj, dwa systemy. Hongkong w 2047, Makau w 2049. Doktryna ta zakłada pozwolenie na dopuszczenie do istnienia w Chinach regionów o ustroju kapitalistycznym, w imię zjednoczenia państwa. Tajwan z roku na rok jest coraz dalej od podzielenia losu Hongkongu i Makau. 80% społeczeństwa nie chce włączenia w obręb Chin, a obecne władze Tajwanu dążą co najwyżej do zacieśnienia kontaktów gospodarczych z Wielkim Bratem na kontynencie.

Polska nie uznaje Tajwanu za oddzielne państwo. Nie utrzymywane są kontakty dyplomatyczne, nie ma ambasady, urzędu konsularnego. To samo dotyczy Makau. W Hongkongu mieści się Konsulat Generalny RP ale podlega on jurysdykcji Ambasady RP w Pekinie.


niedziela, 15 maja 2011

Francja #1 Francuzy i Plac Stanisława w Nancy



Pocztówka od Sergiusza, z pobytu na Erasmusie w Nancy. Z takim oto tekstem:

Francja. Oto znajdujemy się w krainie samouwielbienia. Kraj, w którym co drugi mieszkaniec kolaborował z Niemcami w czasie drugiej wojny światowej, którego jedna ósma narodu jest czarna i żyje w arabskich gettach i w którym co dziesiąty mieszkaniec wyznaje islam, a zaledwie co dwudziesty wierzy w Boga. Kraj, który wymyślił czołgi z 4 biegami wstecznymi i jednym do przodu w razie gdyby czołg został zaatakowany od tyłu; kraj, w którym tradycje tchórzostwa sięgają wieków. Kraj, którego obywatele myślą, że żyją w mocarstwie mimo iż jedyny lotniskowiec jaki posiadają stoi od trzech lat w remoncie. Kraj w którym toczył się proces przeciw kolejom francuskim, które w czasie drugiej wojny światowej wywoziły Żydów do obozów zagłady przy współpracy z Niemcami i w którym Żydzi ci ten proces przegrali ponieważ sąd uznał, że argumentacja obrony jakoby Żydzi mogli skorzystać z usług transportowych innego przewoźnika była słuszna! Kraj, w którym większość mieszkańców z rządem na czele jest przeciw stosowaniu broni jądrowej ,ale nie przeszkadza to władzom Francji dokonywania prób jądrowych na atolu Mururoa w archipelagu Tuamotu. Kraj, w którym przeciętny Francuz wydaje dwa razy więcej niż kradnie z funduszy innych krajów UE. Kraj, w którym kultura kulinarna sięgnęła cywilizacyjnego maximum poprzez takie potrawy jak żaby w sosie własnym czy ślimaki na gorąco. Kraj, w którym prezydent będzie lizał tyłek przywódcy każdemu innemu państwu byle by tylko osiągnąć cele wyznaczone w konstytucji. Kraj, w którym mieszkańcy stolicy masowo korzystają z metra, zabijając przy tym kilku kontrolerów biletów rocznie. Kraj, który potrafi zorganizować wybory miss Europy, a przy tym kompletnie się skompromitować gdy okaże się że nikt poza wodzirejem językiem francuskim nie włada. Kraj, który potrafi zorganizować i wygrać mistrzostwa świata w piłce nożnej następnie już tylko przegrać je w pięknym stylu i zwalić winę na sędziów którzy z racji mocarstwowej pozycji Francji "zapomnieli" podyktować dla niej po 5 rzutów karnych w każdym meczu. Kraj, który głosi że będzie zwalczał terroryzm i antydemokratyczne formy rządów, a jednocześnie nie widzi problemu by sprzedawać broń do Iraku czy Korei Północnej. Kraj, którego prezydent potrafi powiedzieć o nowych członkach UE, że "małe kraje straciły swoją szanse by siedzieć cicho" aby następnego dnia domagać się od nich równych wpłat na konto pomocowe dla byłych kolonii francuskich. Cudzoziemiec musi tu zrezygnować z jakiejkolwiek logiki, bo czy można logiką nazwać stojąca kupę złomu w centrum stolicy? Dziwny kraj, w którym mimo nauki dwóch języków obcych w szkole młodzież nie rozumie podstawowych zwrotów w j.angielskim, posługując się w zamian płynnie niemieckim zwrotem "jude raus". Francuzi, jak wy to robicie?"

To artykuł, który powstał w odpowiedzi na jeden z tekstów gazet francuskich, dotyczących Polski. Szkoda nawet cytować. Sami Francuzi o Polsce nie wiedzą prawie nic. 
Oto wypowiedż Katarzyny Chorożeniewskien,nauczycielki języka francuskiego odnośnie stereotypów dotyczących Polaków.
"Francuzi o Polsce wiedzą niewiele. Niektórzy z nich nie wiedzą, gdzie dokładnie leży Polska. Ponadto myślą, że u nas jest zimno i ludzie muszą się ciepło ubierać. Najczęstszym skojarzeniem jest bieda, ubóstwo, zacofanie i brak pracy. Część Francuzów nie chce wierzyć swoim znajomym, którzy odwiedzili nasz kraj, że w Polsce jest sieć supermarketów. Niektórzy myślą, że u nas wciąż jest komunizm(!)"



Nancy jest ośrodkiem administracyjnym regionu Lotaryngia. Widoczny na pocztówce Plac Stanisława zaprojektowany w latach 1752-1755 przez Stanisława Here jest główną atrakcją miasta. Inicjatorem budowy był król polski, ówczesny książę Lotaryngii i Baru Stanisław Leszczyński. Król który w historii Polski odegrał dosyć ciekawą, niezbyt jednak chwalebną rolę. Dość powiedzieć o popularnej, opisywanej w książkach ucieczce z Gdańska do Kwidzyna.
Warto też wiedzieć, że córka Leszczyńskiego poślubiła króla Francji Ludwika XV-stego. To zapewniło mu znaczące wpływy w w tym kraju i zapewne umożliwiło sprawowanie władzy w Lotaryngii. Aby zjednać sobie niechętnych mieszkańców regionu stał się mecenasem kultury i zapewne temu zawdzięczamy powstanie placu.

W 1983 Plac Stanisława został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO ze względu na nowatorskie i niespotykane nigdzie indziej jak na owe czasy rozwiązania architektoniczne. Jest długi na 125 i szeroki na 106 metrów.