Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mazowieckie - W. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mazowieckie - W. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 maja 2014

Polska #148 Pracowity wyjazd do Warszawy


Bernardo Belotto, zwany Canaletto "Widok Warszawy od strony Pragi", 1770 rok.
Obraz w zbiorach Zamku Królewskiego w Warszawie.


Pocztówka to mój dzisiejszy warszawski zakup. Doskonale oddaje dzień, jaki spędziłem w stolicy. Na 10 maja wyznaczono elimancje do teleturnieju "1z10". Postanowiłem nie jechać do Warszawy tylko w tym celu. Skorzystałem z okazji, że była to sobota i postanowiłem wystąpić w warszawkim Parkrunie. Do tej pory brałem w tej inicjatywie udział tyłko na terenie Łodzi. Warto było więc zobaczyć jak radzi sobie inne miasto. Miałem do wyboru dwie dzielnice: Pragę - bieg z dużymi tradycjami oraz Żoliborz - dopiero raczkującą, jedną z nowych lokaliazcji. Jak widać po samej pocztówce zdecydowałem się na zmagania w Parku Skaryszewskim, na prawobrzeznej stronie miasta. Nie mogłem się oprzeć biegowi tuż obok Stadionu Narodowego.



Park okazał sie bardzo gościnny. Okazało się, że tamtejszy Parkrun właśnie obchodzi swoje pierwsze urodziny.  Trasa była więc bardzo gościnna i pozwoliła mi na poprawę rekordu życiowego, mimo że nie pobiegłem na 100%!


Po biegu nie pozostawało więc nic więcej jak tylko spokojnie przejść kwalifikacje do "1z10". Nie było to trudne zadanie. A Bernardo Belotto? Jedna z postaci chętnie wspominanych w pytaniach jakie pojawiają sie w teleturnieju.. O dziwo wielu osobom pytania o Caneletta sprawiają problemy.


piątek, 28 marca 2014

Polska #140 Dostarczone prosto na moje biurko



Piątek. Ładna pogoda. Przed akademikiem, jak zawsze w takich okolicznościach pojawiły się pierwsze ławy i pojawiło się też przebywanie na świeżym powietrzu. Musiałem przez to nieco zmodyfikować moje plany biegowe, bo nie chciałem przebiegać trzy razy koło rozbawionego towarzystwa, przypominającego neico to z warszawskiego rynku latem. Z resztą - pierwszy trening po półmaratonie, w temperaturze 16 stopni Celsjusza i tak do najłatwiejszych nie należał. A maraton już za 16 dni...

Pocztówkę z powyższych skanów dostałem niemal do rąk własnych. Nie ma to jak wyjść na jakieś pół godziny do pokoju cichej nauki, a po powrocie znaleźć niespodziankę na własnym biurku. W kategoriach sposobu doręczenia na pewno jedna z moich ulubionych.


poniedziałek, 31 grudnia 2012

Polska #96 Bum! Bum! Bum!


Wszystkim czytelnikom życzę w Nowym Roku wszelkiej pomyślności, a dziś rewelacyjnej zabawy sylwestrowej. Oby ten rok był lepszy od poprzedniego i przyniósł nam to na co tak długo czasem czekamy. 

wtorek, 16 października 2012

Polska #86 W związku z zalanym wodą, pięknym, zadaszonym warszawskim obiektem sportowym....




... na którym nie został dzisiaj rozegrany hitowy mecz Polska-Anglia....
Mecz który pomimo tego, że się nie odbył na pewno do historii polskiego, a nawet europejskiego futbolu przejdzie...

... przypomniało mi się, że jeszcze nie wszystkie Euro-kartki zagościły na blogu. Pora więc na ostatni warszawski niedobitek. Pozostaje pytanie co zrobić z niedobitkami ukraińskimi? Ukraińcy postarają się o równie głośny skandal i będzie okazja o stadionie w Doniecku napisać?


piątek, 6 lipca 2012

Polska #75 Warszawskie syrenki



Tak jak Wrocław krasnalami, a Łódź Galerią Wielkich Łodzian i gwiazdami artystów na Piotrkowskiej, tak Warszawa pomnikami syreny stoi. Syrenka Staromiejska, Nadwiślańska, z Karowej. Na czas Euro w stolicy Polski pojawiło się dodatkowych ... 16 syrenich pomników. Nagłe rozmnożenie kobieco-rybich stworzeń? Nie, to tylko warszawski sposób na uczczenie statusu miasta gospodarza Mistrzostw Europy


Pierwszą syrenka piłkarską na którą trafiłem była ta w barwach Portugalii. Ustawiono ją
przy Krakowskim Przedmieściu, gdzieś na wysokości ulicy Karowej.

O piłkarskich syrenkach słyszałem dużo wcześniej, ale dopiero gdy w dniu meczu półfinałowego zobaczyłem pierwszą z nich wpadłem na pomysł, że fajnie byłoby znaleźć i sfotografowac jak najwięcej tych Euro-pomników. Ty bardziej, że miałem dużo czasu na zwiedzanie miasta, a to doskonale współgrało z wypatrywaniem kolejnych syrenich statuetek.              

Syrena w barwach Włoch, którzy grali tego dnia mecz półfinałowy trafiła w 
centralne miejsce miasta - stanęła tuż obok Zamku Królewskiego. 
Cieszyła się przy tym bardzo dużą popularnością u turystów.

Na nastepną syrenkę złowioną aparatem przyszło mi trochę poczekać. Spotkałem ją dopiero w czasie
nieco okrężnej drogi na stadion, przy Nowym Świecie, na wysokości Pomnika Kopernika.

Logiczne wydawało się, że kolejny Euro-pomnik znajde gdzieś na skrzyżowaniu
 z Alejami Jerozolimskimi.  Tak tżz było. Stanęła tam syrenka francuska.

Kolejną syrenkę znalazłem dopiero w drodze powwrotnej ze stadionu.
całkiem przypadkiem - szukając ... Biedronki, żeby zaopatrzyć się w prowiant. I natrafiłem
na pomnik w barwach Irlandii, ulokowany przy ulicy Tamka.

Ostatni pomnik 'na mieście' znalazłem na Placy Trzech Krzyży. Stanęła tam Syrenka Niemiecka.


Zapewne idąc dalej, wzdłuż Aleji Ujazdowksch znalazłbym co najmniej 3 kolejne Syrtenki. Ale czas mnie gonił a na 'zebraniu' wszystkich (jak Pokemonów...) aż tak mi nie zależało... Zbliżał sie czas rozpoczęcia meczu Niemiec z Wlochami. Wszedłem do Strefy Kibica na Placu Defilad i tu czekała na mnie siódma syrenka.

W barwach Polski!
To było idealne zwieńczenie całej zabawy.

Generalnie szukanie syrenek w czasie zwiedzania Warszawy poszło mi całkiem nieźle. Żałuje, że nie widzialem tej hiszpańskiej, w końcu syrenie barwy zwycięzców turnieju to byłoby coś. Szkoda też, że nie spotkałem tej, której ktoś ukradł piłkę - zdaje się, że chodzi o angielską.

Już po fakcie znalazłem informacje o lokalizacji pozostałych syrenek. klik. Jak widać, wystarczyło lepiej porozglądać się po Fan Zone pod PKiN, żeby namierzyć 3 kolejne syrenki. A hiszpańska czekała tuż po wyjściu ze strefy kibica. Chyba za bardzo pochłonęły mnie wówczas wydarzenia sportowe, koncert Lady Pank i planowanie powrotu do Łodzi. Trochę szkoda - co najmniej 4 były na wyciągnięcie ręki.

Syrenki warszawskie w mojej opinii okazały sie całkiem fajnym pomysłem. Choć nie brak też głosów, że symbol Warszawy przez decyzję władz miasta zszedł na psy. Ja tak nie uważam. Cała akcja była ciekawym promującym miasto pomysłem

piątek, 29 czerwca 2012

Polska #73 Największa w historii ME FanZone pod Pałacem Kultury i Nauki



Tak jak obiecywałem w czwartek przedstawiam krótką relację z ostatniego dnia Mistrzostw Europy w Polsce. Jest mi ją trochę trudno pisać z dwóch powodów. Jestem zmęczony po czwartkowych 'szaleństwach' i powrocie do Łodzi o 3.00 a po drugie dzisiaj jest dzień wymeldowywania się z akademika, tak więc czasu nie mam pod dostatkiem. A akademikowa Pani Kierowniczka zapowiedziała mi i mojemu współlokatorowi, że jak nie wysprzątamy pokoju to w nowym roku akademickim nie wyda nam kluczy... W sumie skoro przez cały rok się prawie w ogóle nie sprzątało to jeden raz, przed zdaniem pokoju wypadałoby się postarać. :)
 Ale miałoby być o Warszawie i Euro przecież. Zapraszam więc na fotorelację ze strefy kibica:

Wczoraj odwiedziłem największą strefę kibica, jaka powstała w historii ME

A wszystko pod PKiN, granice niemal pod samym Dworcem PKP
Z resztą sami zobaczcie na mapie
W praktyce naprawdę robiła wrażenie
Z upływem czasu tłumy gęstniały
I jeszcze bardziej

Tak bawili się goście Fan Zone na kilkadziesiąt minut przed pierwszym gwizdkiem
warszawskiego półfinału:
                                           
                                      

W tłum poleciało kilka biało-czerwonych piłek, wystrzeliwano też w tłum zwinięte oficjalne koszulki Warszawy jako miasta gospodarza Euro. A gdy zabrzmiał pierwszy gwizdek:

kibice nie wiedzieli czy oglądać mecz czy bawić się wypuszczonymi w tłum piłkami-balonami
A później pochłonęło mnie starcie Włochów z Niemcami i zdjęć nie robiłem
A po piłkarskich emocjach koncert dał mój ulubiony polski zespół, czyi Lady Pank
(całkiem nieźle mi to zdjęcie wyszło)

czwartek, 28 czerwca 2012

Polska #72 Półfinał warszawski



Sesja, potem trochę wolnego a w tym czasie Euro w Polsce dobiegło już prawie końca. Dzisiaj nasz kraj pożegna się z tą barwna imprezą meczem Niemiec z Włochami. A ja? Już powoli zaczyna brakować mi weny na kolejne blogowe wpisy Euro poświęcone. Bo ileż można? Postanowiłem zebrać możliwie największą ilość pocztówek z tą imprezą związanych ale opisywanie każdej z nich staje się coraz trudniejsze.

Ale dzisiaj, dzisiaj jestem w Warszawie! Oglądam na własne oczy naszą stolicę w tym całym jej piłkarskim szale. Nie mógłbym przecież przepuścić takiej okazji. Tak więc jutro możecie spodziewać się sporej ilości autorskich zdjęć. Takich jak te z Poznania: klik. Pocztówki ze Stadionem Narodowym jeszcze w zanadrzu posiadam więc spokojnie. A może zaopatrzę się na miejscu w jakieś nowe, ciekawe wzory?

Na moich jutrzejszych zdjęciach decydująca rolę będą zapewne odgrywać kibice niemieccy i włoscy. Ciekawi mnie w jakiej liczbie odwiedzą oni Warszawę. Niemców powinno byc znacznie więcej, Włosi mogą być bardziej kolorowi i rozśpiewani, zobaczymy.




poniedziałek, 25 czerwca 2012

Polska #71 Po ćwierćfinałach




Czekaja na nas już tylko trzy decydujące spotkania Mistrzostw Europy. Jedno z nich, półfinałowy mecz Niemiec z Włochami zostanie rozegrany na Stadionie Narodowym w Warszawie. Na naszym największym stadionie, który był obiektem ćwierćfinałowego starcia Portugalii i Czech.
W czwartek 28 czerwca będzie on gościł europejskie potęgi po raz ostatni na tej imprezie. Jako ostatni polski obiekt. Murowanym faworytem polskiego półfinału będą niepodważalnie Niemcy. Drużyna prowadzona prze Joachima Loewa idzie przez turniej jak burza, zostawiając w pokonanym polu kolejnych rywali. Ma też genialnego reżysera gry - Mesuta Ozila, czołowego piłkarza Realu Madryt. Zmierza się oni z reprezentacją Włoch, która kilkadziesiąt minut temu, po morderczym boju wyeliminowała z turnieju Anglię i awansowała do najlepszej czwórki. O wszystkim zadecydowały rzuty karne, w których po raz kolejny niezawodny okazał się Gianluiggi Buffon.  włosi maja bardzo dobra technicznie drużynę, ale nie wydaje mi się aby byli w stanie zatrzymać rozpędzoną, niemiecka machinę. Brązowy medal w turnieju i tak zostanie odebrany w tym kraju jako spory sukces.

Nie ukrywam, że skoro na Euro nie ma już reprezentacji Polski, kibicuje piłkarzom Realu Madryt. A poza drużyną z Półwyspu Apenińskiego pełnią oni główne role w pozostałych ekipach, o czym bardzo dobitnie przekonały ćwierćfinały. Z siedmiu bramek zdobytych przez Hiszpanię, Portugalię i Niemcy piłkarze Realu zapisali na swoim koncie 4, przy piątej asystował Ozil. Bardzo mnie to cieszy i liczę na równie dobre występy moich ulubieńców w trzech decydujących meczach. Niesamowicie elektrycznie zapowiada się półfinał ukraiński - starcie CR7 Z Casillasem i trzonem madryckiej obrony. Ale warszawski mecz nie będzie wcale gorszy. Chętnie bym się wybrał do stolicy, aby zobaczyć jak będzie wyglądało zakończenie imprezy na polskich boiskach. Nie mam daleko więc w sumie nic nie stoi na przeszkodzie...

Jakaś puenta? Real Madryt Rulez!





czwartek, 7 czerwca 2012

Polska #62 Stadion Narodowy czeka





Obiegówka po wszystkich polskich arenach Euro dobiegła końca. Nadszedł czas na stadion najważniejszy. Najlepiej prezentuje się on na kartce autorstwa Janka Walczewskiego: klik, ale na tej też niezgorzej. I co najważniejsze - za dnia. Widać więcej szczegółów.

Stadion Narodowy zbudowany został w miejscu, gdzie wcześniej stał Stadion Dziesięciolecia Lokalizacja od początku wzbudzała kontrowersje - nie brakowało zwolenników postawienia Narodowego na Służewcu. Ostatecznie powstał w samym centrum Warszawy. Jest wielofunkcyjną areną i oprócz piłkarskiej może gościć inne wielkie imprezy masowe czy koncerty. Dodatkowym atutem kompleksu są ogromne powierzchnie komercyjne, w których znajdzie się między innymi największe w Warszawie centrum komferencyjne.

Stadion w liczbach:
Liczba miejsc dla widzów: 58 Tysięcy. Na pytaniu o to, odpadłem w konkursie wiedzy piłkarskiej organizowanym przez KIA Motors w Manufakturze jakiś miesiąc temu, strzelałem, ze stadion może pomieścić 55 tysięcy widzów, a można było pomylić się o ... 2 tysiące...
Ilość spotkań na tym obiekcie: 5, 3 mecze grupowe, ćwierćfinał i finał
Koszt budowy: 1 miliard 752 miliony PLN
Czas budowy: wrzesień 2008 - luty 2012
Strefa kibica: 100 000 osób
Ogólna powierzchnia dachu, wraz z elementami rozsuwanymi: około 4 hektarów
Długość wszystkich schodów: 10 kilometrów

Więcej informacji: tutaj.

niedziela, 27 maja 2012

Polska #56 Znamy kadrę - do EURO pozostało już tylko 12 dni


Pocztówka od Beaty, która odpowiedziała na mój blogowy apel o pocztówki
związane z Euro 2012 w Polsce i Ukrainie

23-osobowa Kadra Polski na Euro 2012:

Bramkarze: Grzegorz Sandomierski (Genk), Wojciech Szczęsny (Arsenal Londyn), Przemysław Tytoń (PSV Eidhoven).
Obrońcy: Sebastian Boenisch (Werder Brema), Marcin Kamiński (Lech Poznań), Damien Perquis (Sochaux), Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund), Marcin Wasilewski (Anderlecht), Jakub Wawrzyniak (Legia Warszawa), Grzegorz Wojtkowiak (Lech Poznań).
Pomocnicy: Jakub Błaszczykowski (Borussia Dortmund), Dariusz Dudka (Auxerre), Kamil Grosicki (Sivasspor), Adam Matuszczyk (1. FC Koeln), Adrian Mierzejewski (Trabzonspor), Rafał Murawski (Lech Poznań), Ludovic Obraniak (Bordeaux), Eugen Polanski (FSV Mainz), Maciej Rybus (Terek Grozny), Rafał Wolski (Legia Warszawa).
Napastnicy: Paweł Brożek (Trabzonsport), Robert Lewandowski (Borussia Dortmund), Artur Sobiech (Hannover 96).

Tak jak Smuda zdążył nas przyzwyczaić -niespodzianek brak. Swoją droga człowiek się przyzwyczaił do perspektywy Mistrzostw za jakiś czas, a teraz to już tuż tuź. 12 dni minie bardzo szybko, sesja porządnie jeszcze się nie zacznie a tu Biało-Czerwonym przyjdzie grać mecz otwarcia. Na bardzo fajnym Stadionie Narodowym, który znakomicie prezentuje się na dzisiejszej pocztówce. Kartek takich jak ta nigdy nie za wiele!

UWAGA ! Od teraz na moim blogu zaczną przeważać pocztówki związane z Euro, a piłkarskie klimaty będę starał się przeplatać akcentami łódzkimi - ze szczególnym naciskiem na niedawną odbytą Noc Muzeów. Dzięki temu pisząc o najbardziej interesujących tematach rozwinę dwa ważne aspekty bloga: zakładka Kolekcje zyska nowego, 'sezonowego', unikalnego reprezentanta, a część bloga poświęcona Łodzi być może wreszcie zacznie bardziej oddawać różnorodność i charakter tego miasta.

sobota, 7 kwietnia 2012

Polska #50 Vitreous hemorrhage


Obraz widziany przez pacjenta z masywnym wylewem krwi do ciała szklistego
Image seen by patient with massive vitreous hemorrhage

Kolejna z rewelacyjnych, medycznych pocztówek z serii przedstawiającej dysfunkcje wzroku. Oczywiście od Beaty, której sam nie wiem jak mam dziękować. Akurat tak się złożyło, że jest to 50 kartka z Polski na blogu i ostatnia przed świętami wielkanocnymi. Tematyka może nie jest zbyt pokrewna. Można by powiedzieć, że kartka jak na taką okazję jest drastyczna bardzo, ale cóż zrobić. Pocztówek z kurczaczkami albo zającem wielkanocnym nie mam jeszcze. Obrazek ze skanu powstał zapewne w Photoshopie i jest swojego rodzaju wariacją na postrzeganie rzeczywistości. A otaczający nas świat nie jest wcale taki prosty i szablonowy jakby się czasem mogło zdawać.



Życzę Wam, abyście spędzili tegoroczną Wielkanoc w rodzinnym gronie, o ile tylko rodzina nie będzie Wam się za bardzo dawać we znaki. Aby w święta dopisała pogoda, dzięki czemu nie będziecie skazani dwa dni nudy przed telewizorem. Aby bliscy pozwolili Wam choć na chwilę wypocząć i spojrzeć na otaczający świat z nowej, lepszej perspektywy. Tym, którzy zbierają pocztówki życzę pięknych kartek z egzotycznych krajów. Tym którzy jeszcze tego nie praktykują również.


czwartek, 15 marca 2012

Polska #44 PKiN w dziewięciu odsłonach




Pałac Kultury i Nauki to wieżowiec wzniesiony jako "Dar narodów sowieckich dla narodu polskiego". Budowa tego obiektu została zatwierdzona na mocy umowy z 5 kwietnia 1952 roku: "Rząd Związku Radzieckiego zobowiązuje się zbudować w Warszawie siłami i środkami Związku Radzieckiego 28-30 piętrowy gmach Pałacu Kultury i Nauki... Koszty, związane z budową bierze na siebie rząd Związku Radzieckiego..." Niebywałe. A co w zamian? Nic przecież w życiu nie jest za darmo. Ale jak to w tamtych czasach bywało, wiemy. Moskwa chciała coś zrobić, polskie władze dostały instrukcje, jak mają zareagować. Powstał nierozerwalny dziś z historią i kultura Warszawy obiekt. Tak się składa, że coraz więcej pocztówek mi z nim przybywa, więc w przyszłości będzie pole również do głębszych rozważań.

Która  z dziewięciu odsłon PKiN podoba ci się najbardziej?


piątek, 2 marca 2012

Polska #41 Stadion Narodowy w Warszawie



29 lutego 2012 roku na nowo wybudowanym Stadionie Narodowym w Warszawie odbył się pierwszy oficjalny mecz piłkarski. Reprezentacja Polski podjęła drużynę narodową Portugalii, w najsilniejszym składzie. Starcie zakończyło się bezbramkowym remisem po dobrej grze i stworzeniu przez obie strony licznych sytuacji bramkowych. Brakowało jednak skuteczności, choć nie można nie wspomnieć o solidnie spisujących się tego dnia bramkarzach obu drużyn. Mecz obejrzało 53 tysiące widzów. Zapełnione były wszystkie miejsca, poza pierwszym rzędem, z którego widoczność murawy była nie satysfakcjonująca.

Na boisku poza reprezentacją Polski w najsilniejszym składzie zaprezentowała się trójka graczy mojego ulubionego klubu, Realu Madryt; Fabio Cuentrao, Pepe i Cristiano Ronaldo. Polscy piłkarze nie mieli jednak przed nimi większego respektu i za to trzeba ich zdecydowanie pochwalić. Do najbardziej efektownych starć dochodziło między Wasilewskim a Cristiano. Z meczu na pewno zapamiętam znakomita sytuację z pierwszej połowy zmarnowaną przez Ireneusza Jelenia, kilka strzałów Ludovica Obraniaka oraz akcje Naniego i Ronaldo, po których piłka powinna znaleźć się w siatce bramki bronionej przez Wojciecha Szczęsnego.

Składy
Polska: Szczęsny - Piszczek, Wasilewski, Perquis, Wawrzyniak (83. Boenisch) - Dudka, Polański (80. Matuszczyk) - Błaszczykowski (88. Mila), Obraniak (80. Mierzejewski), Rybus (76. Peszko) - Jeleń (67. Grosicki)
Portugalia: Patricio - Pereira, Alves, Pepe (67. Rolando), Coentrao (21. Nelson) - Meireles, Veloso - Nani (81. Oliveira), Moutinho, Ronaldo (75. Quaresma) - Almeida (64. Postiga)

Franciszek Smuda, selekcjoner kadry po meczu: 
- Próba stadionu wyszła dobrze, to fantastyczny obiekt. Kibice nie zobaczyli bramek, ale mecz był żywy, było dużo sytuacji podbramkowych. Gdyby grał Robert Lewandowski, to może jakąś by wykorzystał? Najpewniejszym punktem zespołu był Wojtek Szczęsny. To bramkarz wysokiej klasy, choć cały czas się uczy.







Pocztówka, którą dziś pokazuje na blogu pochodzi ze wspomnianego zamówienia kartek wydawanych przez Pana Jana Walczewskiego. Wolałbym ją  dostać od kogoś, zapisaną i ostemplowaną, ale nie ma co marudzić. Lubię pisać na 'Przypadkach Pocztówkowych' o aktualnych wydarzeniach, zwłaszcza sportowych więc Stadion Narodowy nocą jest dziś jak najbardziej na miejscu. Nie mogłem nie skorzystać z okazji, i z lekkim już dystansem co do całych wydarzeń zredagować ten tekst odnośnie meczu reprezentacji Polski z graczami z Półwyspu Iberyjskiego. Co jest niebywałe jest to dopiero pierwszy stadion piłkarski w mojej kolekcji...

Na koniec jeszcze mała dygresja, stricte pocztówkowa. Rosja zaraz po zapadnięciu decyzji o przyznaniu je organizacji Mistrzostw Świata w 2018 roku wydała pocztówki ze stadionami, z oficjalnym logo. Do polsko-ukraińskiej imprezy pozostały cztery miesiące a pocztówek jak nie było, tak nie ma. Można spotkać jedynie wątpliwej jakości podróbki. Toteż kartka z galerii Janka Walczewskiego jest absolutnym strzałem w dziesiątkę!.


sobota, 21 stycznia 2012

Polska #35 Degeneracja plamki związana z wiekiem (AMD)


Obraz widziany przez pacjenta z degeneracją plamki związanej z wiekiem (AMD).
Image seen by patient with age related macular degeneration.


Tą pocztówkę dostałem od Aty (Beaty) w ramach prezentu, wsparcia moje medycznej kolekcji. Jak się okazuje kartek z tej serii jest więcej i Beata ma zamiar kilka z nich mi wysłać. Wczoraj ze skrzynki wyjąłem już drugą, niedługo potem jak wróciłem z mojego domu rodzinnego.

Ta cała seria pocztówkowa to super sprawa. ktoś z was wpadłby na to, że można wydać pocztówki pokazujące wady wzroku?

Pomysł Widokówek zrodził się w Krakowie, gdzie razem prowadzono warsztaty dla studentów architektury z projektowania uniwersalnego z uwzględnieniem potrzeb osób z dysfunkcją wzroku. Warsztatom towarzyszyły wykłady z teorii widzenia i z orientacji przestrzennej, na których dowiedzieliśmy się jak widzą osoby z różnego typu zaburzeniami widzenia.

Widokówki z Krakowa i Warszawy wizualizują sposób postrzegania otoczenia przez osoby z wadami wzroku i są próbą zakomunikowania problemu niewidzenia osobom nie dotkniętym chorobą. Kampania ta ma na celu przełamanie lęku i dystansu pomiędzy osobami widzącymi i tymi które nie widzą, wynikającego jak większość uprzedzeń i barier – z niewiedzy. "Widokówki z..." uzmysławiają że wszyscy żyjemy w jednym świecie ale widzianym na różne sposoby i pomagają spojrzeć na świat oczami innego człowieka.

To działanie ma także na celu uczulić nas na najdrobniejsze zmiany w polu widzenia, które z braku świadomości bądź czasu moglibyśmy zlekceważyć, a które mogą być początkiem poważnych chorób i nieodwracalnych zmian. Być może ktoś komu od jakiegoś czasu bezustannie towarzyszy irytująca, mała plamka, dzięki widokówce zda sobie sprawę z tego, że to może być początek jaskry.

A na dzisiejszej pocztówce rzecz jasna Warszawa i słynna palma na Rondzie de Gaulle'a.

Degeneracja plamki związana z wiekiem jest przewlekłą, postępującą chorobą prowadzącą do trwałych zmian w siatkówce i naczyniówce. Zanik siatkówki w centrum dna oka poszerza się przez lata w obrębie plamki, ale nigdy nie niszczy obwodu siatkówki. Najbardziej upośledza on widzenie z bliska, początkowo uniemożliwiając widzenie kilku liter w wyrazie, potem całych wyrazów. Luki w polu widzenia jednego oka mogą być uzupełniane przez oko drugie do czasu, gdy zwyrodnienie zanikowe nie zacznie uszkadzać plamki drugiego oka.



wtorek, 8 listopada 2011

Polska #24 Warszawa historycznie



Pocztówka przedstawia Warszawę powojenną i wpleciony w to obrazek z Placu Zamkowego, w wyglądzie obecnym. Minęło trochę czasu od momentu w którym ją otrzymałem - ale kartka porusza tematykę, która wymaga naprawdę godnego, dogłębnego i dokładnego omówienia. Przynajmniej w pewnym zarysie.



Order Virtuti Militari nadany miastu
O historii Warszawy można pisać mnóstwo. Jednak bezsprzecznie najważniejszym okresem w dziejach naszej stolicy była II wojna światowa. A wszystko zaczęło się 1 września 1939, kiedy niemieckie samoloty zaczęły bombardowanie miasta. Szwabscy lotnicy celowo bombardowali szpitale, cmentarze oraz zniżali się wystarczająco nisko, aby ostrzeliwać ludzi z karabinów maszynowych. Naloty trwały nieprzerwanie. 20 września miał miejsce najcięższy z nich - zrzucone bomby na Powiśle i Stare Miasto zniszczyły wodociągi, kanalizację oraz doprowadziły do wstrzymania dostaw prądu. Ludzi odcięto również od informacji radiowej oraz prasowej. Główne natarcie wojska III Rzeszy zaplanowały na 25 września, jednak heroiczna obrona Warszawy potrwała do 27 września. Dzień później ogłoszono decyzję o honorowej kapitulacji Warszawy


Kotwica Polski Walczącej
Po kapitulacji rozpoczęła się hitlerowska okupacja. Pawiak, Aleje Szucha i inne warszawskie więzienia wkrótce pękały w szwach. Wielu zatrzymanych przewożono do obozów koncentracyjnych. Dokonywane również zbiorowych egzekucji - Las Kabacki, Palmiry, Wólka Węglowa... Terror wybrany przez hitlerowców jako metoda rządów w okupowanym mieście spotkał się z oporem większości Warszawiaków. Polskie Państwo Podziemne, Komenda Główna Armii Krajowej - powstały i skupiły się na Warszawie. Kulminacją działań było Powstanie Warszawskie, które wybuchło 1 sierpnia 1944 roku. Było ono przykładem niebywałego heroizmu, który pozwolił siłom podziemia utrzymywać opór przez 2 miesiące. Po podpisaniu kapitulacji 2 października 1944 roku Niemcy w ramach odwetu zrównali miasto z ziemią. Według szacunków powojennych około 80-85% miasta zostało zburzone w wyniku działań wojennych.

Ustawę o odbudowie Warszawy jako stolicy Polski podjęto 3 lipca 1947 roku. Wcześniej myślano o przeniesieniu stolicy do Krakowa, Łodzi lub Poznania. Utworzono jednak Społeczny Fundusz Odbudowy Stolicy i Naczelną Rade Odbudowy miasta Warszawy, której powierzono koordynację prac. O faktycznym wyglądzie ponownie powstającego miasta zadecydował Józef Sigalin, prezes utworzonego19 lutego 1945 BOSu, Biura Odbudowy Stolicy. Dominacja partii komunistycznej sprawiła że Warszawę odbudowywano w duchu realizmu socjalistycznego. Zabytki które jeszcze można było uratować szybko uległy rozbiórce.

Warszawa odchodziła coraz bardziej od swojego przedwojennego wyglądu, ale była konsekwentnie odbudowywana. Stare Miasto, Krakowskie Przedmieście, Nowy Świat powstały z popiołów. Dokonano również pierwszej większej inwestycji komunikacyjnej - wybudowano trasę W-Z.

Stare Miasto stanowi jedyny na świecie przykład planowej odbudowy ze zniszczeń na taką skalę. Z tego powodu zostało docenione prze Organizację Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury. W 1980 Stare Miasto zostało wpisane na listę UNESCO:
Stare Miasto w Warszawie (K II, IV / 1980)
W sierpniu 1944, w czasie Powstania Warszawskiego, przeszło 85% Starego Miasta zostało zniszczone przez oddziały hitlerowskie. Po wojnie, mieszkańcy Warszawy powzięli, trwające pięć lat, dzieło odbudowy, w wyniku którego zrekonstruowano kościoły, pałace oraz Rynek Starego Miasta, co stanowi wyjątkowy przykład prawie całkowitej odbudowy zabytków pochodzących z nieprzerwanego ciągu historycznego, między XIII a XX wiekiem.


Hitlerowcy w czasach Powstania Warszawskiego mieli miażdżącą przewagę, foto - współczesna rekonsrtukcja wydarzeń z 1944 roku