czwartek, 16 maja 2013

Singapur #31 Singapurskie ciekawostki


Czytam sobie co jakiś czas polskojęzyczne blogi i czasem znajduje tak ciekawe wpisy, że nasuwają mi się prawdziwe wątpliwości: czy to już pełnowymiarowe poszerzanie swojej wiedzy o świecie czy jeszcze błogie 'surfowanie po internecie' w celu zaaplikowania sobie tego dobrze większości znanego kojącego uczucia zabijania wolnego czasu tudzież odstresowywania się od codziennych, corocznych czy wynikających z kończenia w tym roku studiów obowiązków. Czasem jedno, czasem drugie, zwykle jedno i drugie.

W moim przypadku najczęściej bywają to wieści z kraju, w którym "dzieci nosi się na rękach a psy i koty wozi się w wózkach". Właśnie z takiego kraju: klik. Jeśli przyjrzycie się komentarzom pod cytowanym wpisem zobaczycie także newsy o placach zabaw i basenach dla psów. I jak ma się tu wyrażenie 'pieskie życie'? Z definicji słownikowych oznacza ono życie ciężkie, pełne wyrzeczeń.
A swoją drogą większość Polaków dobrze traktuje psy - przynajmniej tyle. Ale trójkołowców dla czworonogów jeszcze w swoim krótkim życiu nie widziałem. Znanych choćby z "Kochaj albo rzuć" cmentarzy dla zwierząt również nie.


0 komentarze:

Prześlij komentarz