sobota, 1 czerwca 2013

Radostki - O Muzeum Bajki Se-Ma-For

"Radostki" 2009, Magdalena Osińska

Dziś 1 czerwca, dzień w którym każdy z nas może znowu poczuć się dzieckiem. Chociaż pewnie inaczej patrzy się na Dzień Dziecka, kiedy samemu się jest dzieckiem. Pożyjemy, zobaczymy.






W łódzkim SE-MA-FOR-ze w czasie Nocy Muzeów było ciekawie. Największą atrakcje stanowiła niewątpliwie mała sala kinowa,w której puszczano najpierw bajki, później animacje dla coraz starszych widzów, a na koniec takie pozycje jak "Świteź" czy "Miasto płynie". Muzeum ma świetnie wyposażony sklep z pamiątkami i całym mnóstwem bajkowych zabawek. Wystawa aż tak bardzo mi się nie podobała. Ale oscarowe statuetki zdobyte przez "Tango" i "Piotruś i wilk" niewątpliwie robią wrażenie.

A jakie są wasze ulubione bajki z SE-MA-FORa?
Dla ułatwienia do wyboru:
                                         Miś Uszatek
                                         Przygody Misia Colargola
                                         Mały Pingwin Pik-Pok
                                         Trzy Misie
                                         Maurycy i Hawranek
                                         Plastusiowy pamiętnik
                                         Plastelinki
                                         Zaczarowany ołówek
                                         Ferdynand Wspaniały            
                                         Przygód kilka wróbla Ćwirka
                                         Przygody kota Filemona
                                         Trzy misie
                                         Opowiadania Muminków

Ja chyba z powyższych najwięcej oglądałem przygód Filemona i Bonifacego. Chociaż "Muminki" ciekawsze.







5 komentarze:

  1. ja chyba jestem za Uszatkiem i tą ciapą Coralgolem :)
    Marzyłam żeby mieć zaczarowany ołówek, albo by to u mojej babci mieszkał Filemon i Bonifacy

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaczarowany ołówek zdecydowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak tak się nad tematem zastanowić to mam zaległości z dzieciństwa. Zaczarowany ołówek widziałem ze dwa razy, z Coralgolem też słabo.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bajki Se-ma-for'a były niewątpliwie nieodłączną częścią mojego dzieciństwa - Miś Uszatek, Colargol, Pik-Pok, Filemon i Bonifacy, wróbel Ćwirek i oczywiście Zaczarowany Ołówek :)

    A czy aby Muminki z Se-ma-for'a to nie są zupełnie inne Muminki, niż znamy z wieczorynek? Bo jeśli dobrze pamiętam z wystawy, to jednak są to zupełnie inne bajki, niż znamy z wieczorynek :)

    Jeśli czujesz, że masz zaległości - to koniecznie nadrabiaj ;) Ewentualnie w przyszłości z ewentualnymi dziećmi (dwie pieczenie na jednym ogniu - nadrabianie zaległości bajarskich i przebywanie z dziećmi) ;D

    Co do samej wystawy - byłem rok temu, kiedy to nie było jeszcze Muzeum Bajki i Animacji, byłem też bezpośrednio po "remodelingu" - na mnie ta wystawa robiła wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, tak. Muminki z SE-MA-FORa to te takie bardziej lipne. Ale zawsze. W TV jako Dobranockę też kiedyś puszczali - pamiętam.

    Nadrabianie zaległości pewnie kiedyś będzie.

    OdpowiedzUsuń