piątek, 2 marca 2012

Polska #41 Stadion Narodowy w Warszawie



29 lutego 2012 roku na nowo wybudowanym Stadionie Narodowym w Warszawie odbył się pierwszy oficjalny mecz piłkarski. Reprezentacja Polski podjęła drużynę narodową Portugalii, w najsilniejszym składzie. Starcie zakończyło się bezbramkowym remisem po dobrej grze i stworzeniu przez obie strony licznych sytuacji bramkowych. Brakowało jednak skuteczności, choć nie można nie wspomnieć o solidnie spisujących się tego dnia bramkarzach obu drużyn. Mecz obejrzało 53 tysiące widzów. Zapełnione były wszystkie miejsca, poza pierwszym rzędem, z którego widoczność murawy była nie satysfakcjonująca.

Na boisku poza reprezentacją Polski w najsilniejszym składzie zaprezentowała się trójka graczy mojego ulubionego klubu, Realu Madryt; Fabio Cuentrao, Pepe i Cristiano Ronaldo. Polscy piłkarze nie mieli jednak przed nimi większego respektu i za to trzeba ich zdecydowanie pochwalić. Do najbardziej efektownych starć dochodziło między Wasilewskim a Cristiano. Z meczu na pewno zapamiętam znakomita sytuację z pierwszej połowy zmarnowaną przez Ireneusza Jelenia, kilka strzałów Ludovica Obraniaka oraz akcje Naniego i Ronaldo, po których piłka powinna znaleźć się w siatce bramki bronionej przez Wojciecha Szczęsnego.

Składy
Polska: Szczęsny - Piszczek, Wasilewski, Perquis, Wawrzyniak (83. Boenisch) - Dudka, Polański (80. Matuszczyk) - Błaszczykowski (88. Mila), Obraniak (80. Mierzejewski), Rybus (76. Peszko) - Jeleń (67. Grosicki)
Portugalia: Patricio - Pereira, Alves, Pepe (67. Rolando), Coentrao (21. Nelson) - Meireles, Veloso - Nani (81. Oliveira), Moutinho, Ronaldo (75. Quaresma) - Almeida (64. Postiga)

Franciszek Smuda, selekcjoner kadry po meczu: 
- Próba stadionu wyszła dobrze, to fantastyczny obiekt. Kibice nie zobaczyli bramek, ale mecz był żywy, było dużo sytuacji podbramkowych. Gdyby grał Robert Lewandowski, to może jakąś by wykorzystał? Najpewniejszym punktem zespołu był Wojtek Szczęsny. To bramkarz wysokiej klasy, choć cały czas się uczy.







Pocztówka, którą dziś pokazuje na blogu pochodzi ze wspomnianego zamówienia kartek wydawanych przez Pana Jana Walczewskiego. Wolałbym ją  dostać od kogoś, zapisaną i ostemplowaną, ale nie ma co marudzić. Lubię pisać na 'Przypadkach Pocztówkowych' o aktualnych wydarzeniach, zwłaszcza sportowych więc Stadion Narodowy nocą jest dziś jak najbardziej na miejscu. Nie mogłem nie skorzystać z okazji, i z lekkim już dystansem co do całych wydarzeń zredagować ten tekst odnośnie meczu reprezentacji Polski z graczami z Półwyspu Iberyjskiego. Co jest niebywałe jest to dopiero pierwszy stadion piłkarski w mojej kolekcji...

Na koniec jeszcze mała dygresja, stricte pocztówkowa. Rosja zaraz po zapadnięciu decyzji o przyznaniu je organizacji Mistrzostw Świata w 2018 roku wydała pocztówki ze stadionami, z oficjalnym logo. Do polsko-ukraińskiej imprezy pozostały cztery miesiące a pocztówek jak nie było, tak nie ma. Można spotkać jedynie wątpliwej jakości podróbki. Toteż kartka z galerii Janka Walczewskiego jest absolutnym strzałem w dziesiątkę!.


1 komentarze:

  1. Bardzo sympatyczna kartka. Jak patrzę na ten stadion w rzeczywistości ... to wydaje mi się teraz, że na kartce ładniej wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń