czwartek, 3 maja 2012

Ukraina #4 Koko Koko Euro Spoko


No i stało się - szeroka kadra Reprezentacji Polski na Euro 2012 ustalona, oficjalna piosenka, która będzie grana przed każdym meczem Biało-Czerwonych wybrana, Niemcy i ich sąsiedzi nawołują do bojkotu mistrzostw na Ukrainie, a popiera ich Jarosław Kaczyński. W tych sielankowych okolicznościach na blogu pojawia się oto sympatyczna pocztówka z Ukrainy. Od Kasi, która uczy się języka polskiego. Miałem dzisiaj pisać tylko o Muzeum Tradycji Niepodległościowych, w związku ze Świętem Narodowym, ale nie mogłem sobie odpuścić. I wyjątkowo dwa posty jednego dnia z tego powodu.


1. Wybór Smudy - czekaliśmy na niego od paru dni, ale nie ukrywajmy - Franciszek Smuda jest jednak konkretnym i przewidywalnym selekcjonerem, na niespodzianki nie można było liczyć.

A kadra wygląda tak:
Bramkarze: Łukasz Fabiański, Wojciech Szczęsny, Przemysław Tytoń
Obrońcy: Sebastian Boenisch, Kamil Glik, Marcin Kamiński, Tomasz Jodłowiec, Damien Perquis, Łukasz Piszczek, Marcin Wasilewski, Jakub Wawrzyniak, Grzegorz Wojtkowiak
Pomocnicy: Jakub Błaszczykowski, Dariusz Dudka, Kamil Grosicki, Adam Matuszczyk, Adrian Mierzejewski, Rafał Murawski, Ludovic Obraniak, Eugen Polanski, Maciej Rybus, Rafał Wolski
Napastnicy: Paweł Brożek, Michał Kucharczyk, Robert Lewandowski, Artur Sobiech

Rezerwowi: Grzegorz Sandomierski, Arkadiusz Głowacki, Marcin Komorowski, Ariel Borysiuk, Arkadiusz Piech, Michał Żyro, Ireneusz Jeleń


Jak będzie wyglądała pierwsza jedenastka? Jeśli nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, zagrają Szczęsny, Piszczek, Wasilewski, Perquis, Wawrzyniak, Błaszczykowski, Polański, Obraniak i Lewandowski. Drugiego środkowego pomocnika selekcjoner wybierze z dwójki Dudka - Murawski, a drugim skrzydłowym będzie Rybus albo Grosicki. Prawdopodobnie - w ciągu miesiąca jeszcze trochę może się zdarzyć. Myślę, że ta drużyna ma spory potencjał, jesli piłkarze zagrają na swieżości, na sowim poziomie a wsparcie kibiców będzie dwunastym zawodnikiem. Może być też bardzo słabo - jak na MŚ 2002, 2006 i ME 2008, gdzie pomimo przygotowań piłkarzom często brakowało kondycji i formy.


2. Polski hymn na Euro 2012.

O 21.15, gdy zaczynało się studio TVP1 włączyłem itvp.pl i obejrzałem całą galę. Byłem nieco zdziwiony. Nie śledziłem wcześniejszych elimancji, a niektóre piosenki z finałowej dziesiątki znałem tylko z przypadku. Uderzyło mnie, że spora ich część jest taka sielankowa, ludowa. A już tym bardziej zespół Jarzębina z utworem "Koko koko Euro spoko". Myślę, że jest to .... dobry wybór. Piosenka oddaje całkiem nieźle ducha narodu polskiego w 2012 roku, a poczucie humoru to bardzo, bardzo ważna sprawa w życiu. Dzięki tej piosence mistrzostwa na pewno nie będą smutne. O resztę muszą postarać się sami zawodnicy.





3. Co tam Panie w polityce?
Niemcy i kilka sąsiednich mniej wyrazistych państw pod względem politycznym jak Holandia czy Austria zapowiedziały, że ich władze nie obejrzą spotkań rozgrywanych na Ukrainie w ramach Euro 2012
Prasówka 1 i Prasówka 2. Cały protest ma rzecz jasna charakter czysto polityczny, ale bynajmniej nie związany z łamaniem praw opozycji na Ukrainie. Niemcy chętnie sami przejęliby Euro, mają tez inne cele; ekonomiczne, gospodarcze, społeczne. A pokój na świecie, przestrzeganie praw człowieka? Kogo to obchodzi. wystarczy spojrzeć co dzieje się w Tybecie, Korei Północnej, Białorusi. W Soczi za kilka lat odbędą się igrzyska. Niemcy je zbojkotują? Wątpie. Inna sprawa, że sport nigdy nie powinien być związany z polityką. Czasem sportowiec ma szansę na odniesienie życiowego sukcesu na jednej jedynej wielkiej imprezie - i co, odbierzemy mu ją w imię?
Pan Jarosław Kaczyński w opozycji do stanowiska Prezydenta RP i PO postanowił dołączyć się do protestu: Prasówka 3.  Oczywiście jak zwykle bardzo błyskotliwie zaczął bojkotować coś, czego jako czołowy polski polityk albo w ogóle Polak jest w pewnym sensie współorganizatorem. Cała polityka w Polsce to wzajemne przepychanki i wymachiwanie mieczykami. Nawet nie ma na kogo zagłosować. Jeśli już to raczej przeciwko większym obłudnikom i pieniaczom niż nasi kandydaci.

4. APEL
Masz pocztówkę związaną z Euro 2012 w Polsce albo na Ukrainie? Wyślij!

Na razie bardzo słabiutko idzie mi zbieranie pocztówek związanych z EURO 2012. Gdyby ktoś z was miał dostęp do jakiejś kartki z tej tematyki, której nie mam na blogu, bardzo prosiłbym o kontakt. W końcu taka okazja drugi raz się nie powtórzy. A to dopiero moja trzecia pocztówka - i nie mam żadnej innej w odwodzie do zaprezentowania na blogu. :(  Bida z nydzą. Inna sprawa, że polskie wydawnoictwa na razie zawalają sprawę na całej linii.

16 komentarze:

  1. Cóż, z Twoją opinią nt. "hymnu" się nie mogę zgodzić - moim zdaniem większość piosenek jest lepsza od Koko Koko Euro Spoko (co to w ogóle za tytuł?) - muzyka koszmarna, słowa od biedy mogą być, a duch o którym wspominasz... Hm, w takim razie ja tego ducha polskości nie czuję... Poczucie humoru poczuciem humoru, ale w tej piosence moim zdaniem dominuje coś zupełnie innego... Oczywiście to tylko moje subiektywne zdanie.

    Bojkot - sama idea jest, jak zauważyłeś, idiotyczna. Największą chrapkę na organizację za nas mistrzostw ma Hiszpania, w ogólne najchętniej wszyscy by nam zabrali to Euro, byle tylko zareklamować swoje własne państwo. Choć sądzę, że ani my ani Ukraina nie jesteśmy dobrze do Euro przygotowani, to żywię jednak nadzieję, że obędzie się bez bojkotów, przepychanek i innych głupstw.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hiszpania? Przecież Niemcy są doskonale przygotowani po MŚ 2006 i granicza z Polską. Oni mają największe szanse ewentualnie, więc i największa chrapkę.

    KOko koko Euro Spoko to disco polo na folkowo. Jak usłyszałem ta piosenkę jako pierwsza z dziesięciu pomyślałem, ze pomysł ciekawy, ale szans żadnych nie ma. A tu proszę.
    A co do narodu - naród sam sobie piosenkę wybrał. Nie3 ważne, czy ktoś wysyłał SMSy 'na przypał" czy poważnie.

    Ja stawiałem na Poparzonych kawą i Wilki. Bardzo nie chciałem, żeby po raz kolejny była to Rodowicz. Motyw góralski tez był bardzo fajny - ale Liber beznadziejny w mojej opinii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hiszpania, Hiszpania. Jak być może wiesz, Hiszpania jako pierwsza ze wszystkich krajów sformułowana list do centralnych władz UEFA, że może przejąć całośc organizacji mistrzostw, zarówno za Ukrainę jak i za Polskę. Oczywiście, jeśli rozpatrywać przejęcie roli Ukrainy i dalsze rozpatrywanie Polski jako partnera na Euro, to faktycznie Niemcy mieliby największe szanse.

      Każdy ma swój gust i nikomu tego nie odbieram. Bazując jednak na moim osobistym guście i smaku, coraz częściej dochodzę do wniosku że żyjemy w Południowej Afryce, a nie w Polsce - tylu ludziom słonie nadepnęły na ucho. Po prostu jak oglądam różne konkursy muzyczne, talent show itp, w których to publiczność wybiera najlepsze wykonania, to często łapię się za głowę. Choć oczywiście w opinii kogoś, to nikomu innemu jak mi słoń mógł nadepnąć na ucho.
      Pomysł z tą piosenką niewątpliwie jest ciekawy - ale czy to faktycznie najlepszy wybór? Moim zdaniem absolutnie nie, wybór powinien paść na inny utwór. Dla mnie wykonanie Wilków i właśnie Maryli Rodowicz było najlepsze (głos Rodowicz i jej pomysł wokalny jest fenomenalny, nie można jej tego odebrać). Poparzonych Kawą Trzy lubię za iść podejście, więc też się ich fajnie słucha.

      Usuń
    2. Maryla Rodowicz moim zdaniem ma zbyt wiele lat, żeby reprezentować Polskę w tego typu przedsięwzięciu muzycznym.

      Trochę kuriozalnie wyszło. Przecież panie z Koko Koko, tfu 'Jarzębiny' mają od 32 do 82 lat ;) Ale do swojej piosenki znakomicie pasują.

      Usuń
    3. Rozpatrując średni wiek pań z Jarzębiny oraz wiek Maryli Rodowicz, to chyba jednak dużej różnicy nie zaznasz...

      Z jednym się zgodzę - panie z Jarzębiny do swojej piosenki pasują znakomicie, pewnie nikt inny tego nie zaśpiewałby lepiej (chociaż może?). Tylko że mi ta piosenka średnio pasuje jako hit na Euro, po prostu.

      Usuń
  3. Bardzo dobry wybór! To ma być szalona piosenka, szybka, wpadająca w ucho. A jak słyszałem melancholijne utwory Feela czy Wilków to ręce opadały. Kto widział też aby reprezentowała nas piosenka raperska (Mc Sobieski). To powinno być coś co będą nucić także zagraniczni kibice. A Koko Euro Spoko jest strzałem w 10-tkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam swoje zdanie na ten temat - jeśli rozpatrywać 3 "zwycięskie" utwory, czyli Koko Koko Euro Spoko, Piłkarską Piosenki by Qumple i Czyste szaleństwo by Liber to z tych zdecydowanie wybrałbym piosenkę zespołu Liber.
      Koko Euro Spoko jako szalona piosenka? Okej, w takim razie dla mnie epitet "szalony" znaczy coś zupełnie innego. Podobnie jak nie rozumiem pojęcia "melancholiny" w stosunku do Wilków. Tak jak mówiłem, każdy może mieć swoje zdanie, ja tego nikomu nie odbieram. Ja również mam w tym aspekcie swoje zdanie.

      Usuń
  4. Nie no "WIlki" z zasady melancholijne utwory mają.)

    A 80-letnie babcie śpiewające "Kokokoko Euro spoko' przed całą Polską? Czy to nie jest trochę szalone?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, Wilki mają dużo melancholijnych piosenek i mogą być tak postrzegani. Ale "Idziemy na mecz" Wilków to dla mnie w żadnym aspekcie nie jest piosenka melancholijna, no po prostu to określenie dla mnie jest w tym aspekcie nietrafione.

      Sądziłem, że mówimy o przymiotniku "szalona" w aspekcie piosenki, jej słów, linii melodycznej etc - a jeśli tak,to Koko Euro Spoko dla mnie w żadnym razie nie jest piosenką szaloną.

      BTW - wyłącz weryfikację obrazkową postów - wkurzające to jak diabli, przynajmniej w mojej opinii...

      Usuń
  5. Ostatecznie mogę po raz kolejny zrobić eksperyment i wyłączyć weryfikację obrazkową.

    Ale gdy jej nie miałem na blogu średnio raz na tydzień jakiś bot spamował mi pod postami.

    A co do Wilków jeszcze - Gawliński ma taki głos i sposób śpiewania melancholijny trochę. Słowa niby nic wspólnego z melancholiąnie mają,no ale takiej energii jak 'Waka waka', czy 'Feel the rush' to 'Idziemy na mecz nie ma'.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem od czego zależy spamowanie robotów pod postami - póki co, jeszcze się z tym, prawdę powiedziawszy, nie spotkałem.

      Jeśli o Wilki chodzi - może i Gawliński ma czasem taki tembr, ale jakby jednak nie patrzeć, Wilki wsławiły się na piosenkach raczej nie melancholijnych (z drobnymi wyjątkami).
      Porównanie Wilków do Shakiry czy Shaggy'ego jest moim zdaniem mało zasadne - co by nie patrzeć kolumbijski pop oraz jamajskie reggae to zupełnie coś innego jak polski pop-rock. Ja tam energię i tak wyczuwam - kwestia chęci i wczucia ;)

      Usuń
    2. No ale nie porównujemy tu artystów tylko piosenki stadionowe. Dla mnie Wilki nie pasują do tej tematyki.

      Usuń
    3. A jeszcze niedawno mówiłeś, że na nich stawiałeś ;)
      Dlaczego Twoim zdaniem Wilki nie pasują do tej tematyki? A Enrique Iglesias na mistrzostwa 2008 Twoim zdaniem pasował lepiej?

      Usuń
    4. Stawiałem, bo mi się piosenka podobała. Z resztą nie jest najnowsza i miałem okazję ja słyszeć kilkanaście razy. Do posłuchania w radiu jest bardzo dobra, ale po głębszym namyśleniu na stadion się nie nadaje.

      Iglesiasa piosenkę "Can you hear me?" wygooglowałem sobie - moim zdaniem cieniutka. Zupełnie nie pasuje.
      Ale to jest super: http://www.youtube.com/watch?v=8BkYKwHLXiU&ob=av3n Artysta tez ciekawy - kiedyś dawno temu nawet mylił mi się z Iglesiasem.

      Usuń
  6. Poza tym jak już mówimy o oficjalnych piosenka ch Mistrzostw Europy to tutaj nie Jarzębina nas reprezentuje, tylko Oceana:

    http://www.cda.pl/video/2593972/Oficjalna-piosenka-EURO-2012
    Piosenka taka sobie, nie jest zła ale co ona ma współnego z Polską i Ukrainą?

    OdpowiedzUsuń
  7. Ricky Martin to - mimo iż podobna do Iglesiasa liga - jednak zdecydowanie lepszy piosenkarz, z tym jak najbardziej się zgodzę.

    Polską kadrę reprezentują Jarzębiny + Liber + Qumple (swoją drogą, właśnie pojawiły się oskarżenia o plagiat popełniony przez zespół Jarzębiny, względem zespołu Śląsk i kompozycji Wojciecha Kilara - http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=GG9fYoKWtqg)

    Utwór Endless Summer by Oceana wybrano planarnie przez odpowiednie władze UEFA jako ogólnie promującą same mistrzostwa. Teledysk z całą pewnością nawiązuje do Polski (szczególnie Polski) - przedstawiono polskie stadiony, polskie miasta (szczególnie reprezentowany jest Plac Zamkowy w Warszawie), w teledysku wystąpił też Robert Lewandowski. Piosenka może nie rzuca na kolana, ale ogólnie jest dobra - technicznie, muzycznie i w ogóle.

    Po dłuższym namyśle - jeśli wszystkie 3 reprezentujące nas utwory będą na żywo prezentowane, to może jakoś te Jarzębiny przemkną niezauważone w tle choćby Libera (bo piosenka by Qumple też nie miażdży) - o moja naiwności...

    OdpowiedzUsuń