wtorek, 3 lipca 2012

Tajlandia #1 Jedzenie dla buddyjskich mnichów i Koh Phi Phi Don






 
W te wakacje w żadne egzotyczne miejsce się nie wybieram, lecz na Przypadkach Pocztówkowych nie zabraknie pięknych plaż, palm i tego typu klimatów. A wszystko w serii opatrzonej specjalnym banerem, jaki możecie zobaczyć poniżej.

Na początek Tajlandia i wyjątkowo aż 2 pocztówki. Pierwsza przedstawiająca buddyjskich mnichów przywędrowała prosto z Bangkoku, od Azji od kuchni. Druga trafiła do mnie ponad rok temu, w kopercie z kilkoma innymi, wysłana z Warszawy przez Magdalenę, która chciała wspomóc moją kolekcję w samych jej początkach. Niezapisany, niestemplowany multiview z tajską plażą mimo uroku, egzotyki i miłych intencji nadawczyni zawsze nieco dyskwalifikowałem. Lecz teraz w połączeniu z drugą kartką pasuje idealnie do otworzenia blogowego sezonu na egzotykę. A plażę w Tajlandii są naprawdę piękne i szkoda byłoby pisać o tym kraju o nich nie wspominając.

Wrócmy jednak do mnichów, bo to bardzo ciekawy i kształcący temat. Po raz kolejny najprostszym rozwiązaniem okazuje się odesłanie do bloga Azja od kuchni. Kto ma bowiem opisać ten zwyczaj w języku polskim lepiej niż Kura? Już sam fakt, że ktoś był w jakimś egzotycznym miejscu, opisał ciekawe zjawisko, ja miałem okazję przeczytać relację i poszperać sobie nieco na ten temat w internecie, a później dostać taką pocztówkę (a nawet dwie, ale o tym innym razem) jest rewelacyjny. Dostaje takie piękne pocztówki więc muszę przynajmniej zaprezentować je na blogu w sposób ciekawy. Ale to przecież czysta przyjemność.

Na pocztówce od Madzi widać Phi Phi,  najsłynniejszą plażę Tajlandii. Koh Phi Phi Don, to niewiele więcej niż dwie wapienne skały wystające prosto z morza, porośnięte bujną roślinnością, połączone wąskim przesmykiem z piaszczystymi plażami po obu stronach. To sprawia, że wyspa jest jedną z najpiękniejszych w całej Tajlandii. Dostrzegł to przemysł turystyczny, który zamienił jeszcze niedawno dziewicze miejsce w prawdziwy kombinat turystyczny. Hotele, bungalowy, restauracje, bary, dyskoteki, imprezy do rana, piękne plaże, turkusowa woda, oszałamiające widoki, tłumy turystów, zwłasza młodych, z całego świata, nie brak tu niczego, poza ciszą i świętym spokojem.

Na tej plaży kręcony był również film "Niebiańska plaża", z Di Caprio w roli głównej. Tytuł mówi sam za siebie.


2 komentarze:

  1. Tajlandia jest świetna! + niesamowicie tania i co ciekawe Polacy nie potrzebują wizy. Największym problemem zdaje się być sam przelot. Ale to co tam mozna przezyć i zobaczyć jest bezcenne!
    Piękne pocztówki! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z Singapuru mieliśmy do Tajlandii ciut bliżej, ale jakoś mnie Bangkok nie zachwycił. Piękna architektura, ale ciągle czułam się jak chodzący bankomat. Ludzie też średnio życzliwi. Mam ochotę na Chiang Mai, ale najpierw muszę się na Tajlandię odbrazic. Następna będzie Indonezja a we wrześniu Indie.

    OdpowiedzUsuń