poniedziałek, 2 grudnia 2013

Singapur #34 Podsumowanie stażu z pediatrii





Ostatni dzień mojego stażu cząstkowego z pediatrii minął dziś. Przynajmniej w teorii. Pora więc na małe podsumowanie. Tym bardziej, że ostatnio znajduję bez trudu pocztówki na każdą z okazji. Tym razem kartka "infekcyjna" - pediatria bowiem od paru lat kojarzy mi się i już zawsze będzie kojarzyła z wylęgarnią wszelkiego rodzaju drobnoustrojów. Z drugiej strony pocztówka promuje szczepienia, będące chlebem powszednim maluchów.

Pediatrię na alergologii w Koperniku będę wspominał bardzo miło. Nigdy nie przepadałem za tą dziedziną medycyny, ale rodzaj i charakter pracy, jaki mi tam zaproponowano bardzo przypadł mi do gustu. Przychodziłem w dni, w które miało dziać się cokolwiek ciekawego, zostawałem tak długo, jak tylko miało to sens. Nie było absolutnie żadnej mowy o odrabianiu "kanapogodzin". A to po sześciu latach studiów na UMEDzie już dużo.

Trafiłem też na wspaniałą opiekunkę. Pani doktor Bożenna Michałowska jest chyba najlepszym z możliwych wyborów, jeśli chodzi o przygarnięcie pod swoje ramiona lekarza stażysty. Specjalizuje się co prawda w alergologii, i takimi pacjentami głównie zajmuje, a alergologia nigdy nie była w kręgu moich zainteresowań, ale mimo tego praca z nią była niezwykle satysfakcjonująca. Poznałem gruntownie wszelkie badania wykonywane w pracowni badań czynnościowych (dziecięcą spirometrię, FENO, bodypletyzmografię, okluzję), zapoznałem się z bogatą diagnostyką labolatoryjną tamże przeprowadzaną, przyjrzałem się pacjentom z mukowiscydozą, licznemu gronu dzieci odczulanych domięśniowymi szczepionkami i diagnozowanymi z przyczyn będących w kręgu zainteresowań alergologii. Pierwszy raz miałem okazję wystawiać zwolnienia lekarskie na druczkach ZUS ZLA dla matek opiekujących się dzieckiem przebywającym w szpitalu. Było też kilka prezentacji firm farmaceutycznych, z których poza wiedzą można było wynieść kalendarze, ulotki ale także zaspokoić głód. Czyli jak na większości oddziałów.


0 komentarze:

Prześlij komentarz