poniedziałek, 12 września 2011

Japonia #16 Ueno ZOO (Gotochi Card)


Tą kartkę z prefektury Tokyo dostałem na początku wakacji od Marii. Przedstawia Ueno ZOO, czyli najstarszy ogród zoologiczny w Japonii. Został on otworzony w 1882 roku. Tereny Ueno Park należały pierwotnie do rodziny cesarskiej ale zostały nadane władzom komunalnym w 1924, z okazji wesela cesarza Hirokito.
Wiele aspektów historii tego zoo wiąże się z II Wojną Światową. Na początku marca 1945, krótko po zbombardowaniu Tokio w celach propagandowych władze japońskie postanowiły zrobić wystawę w klatce tygrysa. Umieszczono tam nagiego pilota armii amerykańskiej, Raya "Hapa" Hallorana, tak aby mieszkańcy mogli go dowolnie 'podziwiać'. W tym samym roku wojsko zadecydowało, że w wyniku kolejnego bombardowania dzikie i niebezpieczne zwierzęta z ogrodu mogą wydostać się na wolność i zagrozić mieszkańcom. Postanowiono więc dodać truciznę do ich karmy, mimo sprzeciwu ludności i pracowników ogrodu. Tak też się stało i zwierzęta otruto. Wyjątek stanowił los trzech słoni, które nie chciały jeść zatrutej żywności i zmarły z powodu głodu.

Miejsce to jest bardzo popularne w Japonii, o czym może świadczyć choćby wybór na jeden z 3 motywów reprezentujących w Gotoichi Cards prefekturę Tokyo. Tej wiosny w Ueno pojawiły się dwie małe pandy, które szybko zdobyły sobie popularność w całym kraju. Noszą imiona Lili i Shinshin. A gatunków w całym zoo jest obecnie 464, z ponad 2600-oma osobnikami. Poza pandami z Pekinu znajdziemy tu tygrysa sumatryjskiego, zachodnie goryle nizinne, okapi z Parku Dzikiej przyrody w Sand Diego czy 'aye-aye' z Tsimbazaza ZOO z Mozambiku.

Spójrzcie tylko na znaczki, które Mari wybrała specjalnie na tę kartkę. Są starsze ode mnie, od Mari też. Po prostu niesamowite. Nawet obecność na jednym z nich pandy bardzo pasuje do obecnej sytuacji najsłynniejszego ZOO Japonii



piątek, 2 września 2011

Rosja #1 Japanese Style


Legenda o cesarzu Nintoko z końca XVI wieku
W 355 r. imperatorowi Nintoku podarowano dziwnego ptaka. Opowiedziano mu, że takie ptaki nazywa się sokołami, a w Korei używa się ich do polowań. Wyszkolony sokół, ku wielkiemu zadowoleniu właściciela, złapał mnóstwo bażantów. Od tego czasu polowanie z sokołem stało się ulubioną rozrywką Nintoku.

Takie pocztówki wydawane są w Rosjii! Zaskoczenie to mało powiedziane. Gdy wyjmowałem tą kartkę ze skrzynki byłem pewien, ze przyszła z Japonii. Zobaczyłem jednak rosyjskie znaczki i stemple więc druga myśl wiodła nieuchronnie do stwierdzenia, ze ktoś wysłał mi z Rosji kartkę pochodzącą z Kraju Kwitnącej Wiśni. Lekki zawód, ale zaraz... - przecież tekst wydrukowany fabrycznie na kartce jest po rosyjsku! Ta pocztówka to perełka, cudo. Dziękuję, bardzo,  bardzo dziękuję nadawczyni - Svietlanie. Nie znam języka rosyjskiego, więc o pomoc musiałem ostatecznie poprosić rusofili - i teraz wiem dokładnie, co na kartce jest napisane. I znam legendę o cesarzu Nintoku i jego sokole.

O cesarzu Nintoku warto wiedzieć również, że wybudowano dla niego największy w Japonii grobowiec - Daisen Kogun  Sakai, prefektura Osaka. Tak wygląda on z lotu ptaka.




Niemcy #3 Spotkanie niemieckich postcrosserów w Monastyrze (Münster, Moenster)


Miałem już wcześniej kartki ze spotkania holenderskich i polskich postcroserów, teraz nadszedł czas na pocztówkę ze zlotu niemieckich amatorów tej zabawy. Odbył się on w Münster, czyli spolszczając w Monastyrze. Mieście niezwykle ciekawym: pełnym studentów, rowerów, Holendrów, kawiarenek, siedzibie czarnego łabędzia. Ale wszystko po kolei.

Na największym obrazku widoczny jest Stary Ratusz z tak zwaną Salą Pokoju. Prawe górne zdjęcie przedstawia starą ulice kupiecką - Prinzipalmarkt. Jest to wąski, długi plac w samym centrum miasta. Otaczają go kamienice z charakterystycznymi szczytami i arkadami. W głębi zdjęcia widać budowlę z czerwonym dachem, wieńczącą ulice. Jest to Münster Erbrostenhof - dwór rodziny Erbrosten. Cały Prinzipalmarkt należy do bardzo popularnych miejsc w Niemczech - ma niezwykły klimat. Całe miasto jest bowiem mało zindustrializowane. kwitnie życie studenckie, nie ma tłoku, w każdym zakątku można znaleźć przyjemną kawiarenkę lub lokal tego typu. Przyjeżdżają tu w olbrzymiej ilości Holendrzy, a w mieście jest ponad 5000 tysięcy rowerów.

Monastyr to też miasto niepełnionej miłości. Żyjąca na miejskim jeziorze Aasee samica łabędzia czarnego, gatunku pochodzącego z Australii, znalazła się w nagłówkach międzynarodowej prasy i zainteresowała stacje telewizyjne z USA, Japonii i Indii. Na wiosnę 2006 roku zakochała się w rowerze wodnym w kształcie białego łabędzia dwumetrowej wielkości i od tej pory nie opuszcza jego pobliża pogrążając podpływającym łódkom.

Tak to bywa w życiu. Gdy się zakochujemy nie widzimy pewnych wyraźnych niedoskonałości naszego obiektu pożądania.



czwartek, 1 września 2011

Polska #15 Władysławowo



Kartka formatu .... A4, niezwykle sympatyczna i oddająca klimat tego nadmorskiego kurortu. Dostałem ją od Szymona na początku tego tygodnia. Niestety Poczta Polska nie poradziła sobie z takim formatem i kartka przyszła w niezbyt dobrym stanie. Całkiem możliwe, ze została zniszczona najbardziej w ostatnim etapie - wkładania do skrzynki przez listonosza.  Czekała bowiem zagięta, wystając. Co mnie dziwi bo posiadam naprawdę dużą i obszerną skrzynkę pocztową, która dałaby radę pomieścić A4. Ale wymagałoby to pewnie chwili zastanowienia i przyłożenia się do tejże skomplikowanej czynności. Jakby nie patrzeć kartka poddana starannej restauracji, wyprostowana i wygładzona wygląda całkiem nieźle, co prezentuje skan.

Władysławowo położone jest w powiecie puckim, w dawnym województwie gdanskim. Jego historia związana jest silnie z generałem Józefem Hallerem. Przez pewien czas osada nosiła nawet nazwę Hallerowo. W roku 1938 na cześć króla Władysława IV przybrało obecną nazwę. Władysławowo stanowi silny ośrodek kultury kaszubskiej. Wspólny język, tradycje, kultura - to charakteryzuje tą barwną grupę etniczną, która przez pokolenia zmieniała przynależność państwową. We Władysławowie siedzibę znalazła rozgłośnia Radia Kaszëbë, nadająca audycje od 2004 roku. Jej celem jest promocja kultury i języka kaszubskiego.

Władysławowo to miasto dla sportowców. Ośrodek przygotowań olimpijskich w Cetniewie zajmuje poczytne miejsce w historii polskiego sportu. Odkrył je legendarny trener kadry bokserskiej Feliks 'Papa' Stamm. Szukając na początku lat 50. XX wieku bazy treningowej dla swych podopiecznych, zwrócił uwagę na Cetniewo, wtedy dość odludne, ale urokliwe ze względu na bliskość morza. Stopniowo powstał tu ogromny, nowoczesny kompleks treningowy. Dzis mogą z niego korzystać nie tylko sportowcy. Kibice mają okazję z bliska obserwować jak ćwiczą ich ulubieńcy.
Podczas pobytu w Cetniewie trzeba się też wybrać na spacer Aleją Gwiazd Sportu. Co roku w sierpniu podczas Festiwalu Sportu umieszczane są tu kolejne granitowe bloki z mosiężnymi gwiazdami z nazwiskami wybitnych polskich sportowców i trenerów. Uhonorowani w ten sposób zostali już min. Irena Szewińska, Wojciech Fibak czy Kazimierz Górski.


środa, 31 sierpnia 2011

Białoruś #5 Białoruskie Dożynki


Białoruś to jeden z tych krajów, które nie posiadają dostępu do morza. Państwo zza naszej wschodniej granicy jest za to prawdziwą oazą naturalnej, nie zniszczonej przez człowieka przyrody. Mimo tego, że zostało dotknięte katastrofą elektrowni w ukraińskim Czarnobylu i część płd-wschodnich obszarów nie jest wykorzystywana, kraj ten może się szczycić swoją fauną i florą. Użytki rolne stanowią ponad 60 procent powierzchni Białorusi, jest już wrzesień, więc dzisiaj o Dożynkach.

Dożynki, czyli Święto Plonów obchodzone są przez wszystkich Słowian. Tradycyjnie urządza się je w pierwszy dzień jesieni, czyli 23 września. Najbardziej uroczyste i największe obchody w Polsce odbywają się na Jasnej Górze w Częstochowie. 
Miało być jednak o Białorusi. U naszych wschodnich sąsiadów Dożynki są świętem centralnym. Szacuje się, że rok temu w takich obchodach w Mińsku wzięło udział 150 tysięcy ludzi. Głównymi bohaterami są przodownicy pracy z kołchozów z całej Białorusi, którzy przepasani okolicznościowymi szarfami maszerują przez miasto i odbiorą nagrody w czterech kategoriach – zbiór ziarna, przygotowanie pasz, hodowla lnu, hodowla zwierząt. W zależności od osiągnięć otrzymują telewizory, lodówki, zestawy domowego, a ci którzy uzyskali najlepsze wyniki wrócą do domu nowymi samochodami.

Poszczególne kołchozy konkurują jednak nie tylko w wydajności pracy. Dożynki są okazją by zaprezentować swój kołchoz od najlepszej strony. Do boju ruszają więc wymyślne stroje, obuwie, lokalne akcenty i atrakcje. Jak na ogromnym jarmarku, którego ochroną zajmuje się 2 tysiące milicjantów, brygady antyterrorystyczne i oddziały do wykrywania środków pirotechnicznych.

Bardzo miła niespodzianka od Aliny.



poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Polska #14 Zlot postcrosserów w Krakowie


Pocztówka od ayuto z lipcowego, krakowskiego zlotu polskich postcrosserów. Takie kartki dodają smaczku postcrossingowi - szczególnie, gdy kojarzy się wszystkich, którzy podpisali się na odwrocie, a z dużą częścią miało się okazję w jakiś sposób wymienić. Jednocześnie jeden z najciekawszych wzorów spośród kartek autorstwa Jana Walczewskiego. I okazja do dowiedzenia się czegoś więcej o Kopcu Kraka i  Święcie Rękawki.

Kopiec Krakusa to mająca 16 metrów wysokości antropogeniczna forma ukształtowania terenu, z lokalizacją na prawym brzegu Wisły. Legenda podaje, że kopiec został zbudowany prze lud po śmierci króla Kraka. 'Narzędziami' do przenoszenia ziemi były rękawy ubrań, stąd nazwa Święto Rękawki. Prawdopodobnie święto to jest dużo starsze niż początki polskiej państwowości. Miało ono charakter Zaduszek wiosennych, wiele wspólnego z pogańskimi Dziadami

Atrakcje związane z obchodami Rękawki czekają na Krakowian i turystów co roku we wtorek po Świętach Wielkanocy. Zmieniają się motywy przewodnie, zmieniają się przybyli widzowie - lecz święto pozostaje niezmiennie.



piątek, 26 sierpnia 2011

Japonia #15 Summer Greetings Card


               Wakacje,  wciąż jeszcze wakacje
                                   (i prze cały wrzesień)
                                   na pewno mam rację
             (drugie wakacje będą aż po jesień)
                                   wakacje będa znów

A w Japonii mają nawet specjalne kartki z wakacyjnymi pozdrowieniami. To jest dopiero pozytywnie nastawiony do świata naród. My wysyłamy kartki na Boże Narodzenie, Nowy Rok, Wielkanoc - oni również, ale tak samo modne są pozdrowienia przesyłane w lipcu za pomocą takich jak ta kartek. A pocztówka przedstawia watermelon, czyli arbuza. W towarzystwie maty bambusowej i wachlarza, żeby nikt
nie miał watpliości skąd kartka pochodzi. Ja przyznam, że miałem. Spojrzałem na arbuza na talerzu i odwróciłem na drugą stronę aby przeczytać od kogo i z jakiego kraju przyszła... No cóż, bywa. Może trochę późno na dodawanie tej kartki, ale patrz piosena/wierszyk wyżej.

I japońskie wakacyjne pozdrowienia: Schochu o mimai moushi agemasu!
Best wishes for the summer season!


środa, 24 sierpnia 2011

Arabia Saudyjska #1 Medyna, Meczet Qba (Proroka)



Ostatnio dzieje się, oj dzieje w Libii. Wcześniej rewolucja miała miejsce w Egipcie i Tunezji. O tych państwach dużo słyszymy w radio, telewizji. Ale czy tak naprawdę sporo o nich wiemy? Państwa arabskie powiązane są wspólnotą języka, kultury, historii, tradycji i religii. Z tego powodu została utworzona Liga Państw Arabskich - organizacja, której zadaniem było jeszcze większe zacieśnienie współpracy politycznej, ekonomicznej i społecznej między tymi krajami. Po drugiej wojnie światowej powstało wiele nowych państw w tym regionie, a celem zakładanej organizacji stało się również zapewnienie równowagi politycznej i zasymilowanie nowych tworów politycznych. Na powstanie Ligi Państw Arabskich niewątpliwie duży wpływ również miał ruch syjonistyczny - potrzebna była jednolita siła przeciwstawna do niego.

Jednym z państw założycielskich Ligi Państw Arabskich, a jednocześnie jedynym, z którego mam do tej pory pocztówkę jest Arabia Saudyjska. Kraj ten, ze stolicą w Rijadzie zawiera takie miasta jak Mekka i Medyna. Każdy z nas wie, jak te dwa ośrodki są ważne dla każdego muzułmanina. Ale chyba nie dla każdego oczywiste jest, że Mekka i Medyna leżą w Arabii Saudyjskiej. Przynajmniej o ile sobie przypominam tego nie uczą w szkołach. A rola Arabii Saudyjskiej w świecie islamu jest ogromna. Jaki więc jest to kraj?

W Arabii Saudyjskiej obowiązuje szariat. Sądy religijne nie zajmują się tutaj tylko sprawami małżeńskimi i dziedziczenia jak w większości krajów tego regionu. W Arabii sprawują one absolutną władzę. Szariat zakłada, że państwo musi dostarczać wszystkiego, co niezbędne jest dla duchowego i fizycznego rozwoju jednostki. Rozwojem i wykładnią szariatu zajmują się ulamowie. I tak według szariatu karą za  kradzież jest ucięcie reki. W Arabii Saudyjskiej, dzięki wysokiemu poziomowi życia i bezpłatnej służbie zdrowia złodziej poddawany jest amputacji ręki ale do końca życia ma darmowa opiekę.
 W Arabii Saudyjskiej główne oparcie znajduje ruch wahhabitów, który dąży do wprowadzenia we wszystkich krajach ortodoksyjnej wersji szariatu, jak również dla Muzułmanów mieszkających w innych krajach.

Można by o tym kraju pisać wiele, ale wypada wrócić do samej pocztówki. Napis na niej głosi Medinah - The Qba Mosque. Jest więc to kartka z Medyny. Qba Mosque to natomiast najstarszy meczet na świecie! Pierwsze kamienie pod podwaliny budowli układał sam wielki prorok Mohamet po opuszczeniu Mekki.
Tutaj znajduje się jego grób, oraz jego córki Fatimy.Groby te sa celem pielgrzymek setki tysięcy muzułmanów.