piątek, 16 marca 2012

Holandia #10 Czterolistna koniczyna na szczęście


Taka przyjemna pocztówka zawitała pewnego dnia do mojego akademika w ramach Postcrossingu. Warto wiedzieć, że czterolistna koniczyna to nie twór Photoshopa, lecz rzadko występująca w przyrodzie mutacja pospolitej koniczyny, najczęściej koniczyny białej. Takie znalezisko traktowane jest jako pozytywny omen i sprawia zazwyczaj wiele radości znalazcy. W przyrodzie czterolistna koniczyna rekordzistką jednak nie jest. Według Księgi Rekordów Guinessa znaleziono i opisano kiedyś roślinę z tej rodziny, która miała aż 18 listków.

Sklep Toys4boys oferuje nawet możliwość wyhodowania własnej czterolistnej koniczynki na szczęście. Za 'jedyne' 20 złotych. Myślę, że ma ona dużo mniejsze szanse na spełnienie oczekiwanej roli niż jej odpowiedniczka wysłana w ramach Postcrossingu przez miłą Holenderkę.

No dobra. Teraz najsmutniejsze. Na kartce nie przedstawiona została czterolistna koniczyna... Pocztówka przedstawia ... szczawik Deppego, roślinę bardzo czesto myloną z czterolistną koniczyną, która trafia się raz na 10 tysięcy okazów. Zapewne wydawca kartki i pani z Holandii myśleli, że jest to czterolistna koniczyna więc nie mam pretensji, ale jakiś mały niedosyt pozostaje. A tak wygląda prawdziwa:




2 komentarze:

  1. Akurat przed dniem świętego Patryka ;) Co prawda tam 3-listna koniczynka, ale jakoś mi się skojarzyło ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ubiegłeś mój dzisiejszy wpis nieco: http://przypadkipocztowkowe.blogspot.com/2012/03/irlandia-1-o-dniu-swietego-patryka-na.html

      Usuń