sobota, 26 maja 2012

Łódź - Festiwal Dobrego Smaku 2012





Nigdy nie myślałem, że na blogu poświęconym stricte pocztówkom będę pisał o tym, jakie łódzkie restauracje dzisiaj odwiedziłem i co w nich jadłem. A jednak. Wszystko za sprawą 9. Festiwalu Dobrego Smaku, który odbywa się od 24 do 27 maja, na terenie łódzkiego Śródmieścia. Festiwal ten to niesamowita sprawa. Na cztery dni wybrane łódzkie restauracje, poza swoim normalnym funkcjonowaniem stają się swego rodzaju ekskluzywnymi stołówkami, serwującymi zazwyczaj w ekspresowym tempie wyszukane specjały. Czasem trudno to daniem obiadowym nazwać - raczej przekąską, chociaż niektóre lokale przygotowały obfitsze porcje. Nie sposób jednak nie zauważyć, że to niebywała okazja, żeby w tani sposób poznać wiele łódzkich restauracji. Ja w tym roku skromniutko - 2 Dania Festiwalowe i jeden Deser z Kawą spośród 28 biorących udziału w konkursach.

Moją wyprawę zacząłem od restauracji La Strada.
La Strada-  "to restauracja powstała z pasji do prostej i aromatycznej kuchni włoskiej. Najważniejsze dla nas jest sporządzanie potraw z wysokiej jakości autentycznych składników; makarony wyrabiane są na miejscu z mąki z twardej pszenicy, podobnie pizza, której ciasto powstaje wg oryginalnej włoskiej receptury. Niezastąpionymi dodatkami są sporządzony ze świeżych pomidorów sos oraz specjalna mieszanka sera i ziół. Wszystko to sprawia, że smak naszych potraw jest naprawdę wyjątkowy." Mieszczący się przy ulicy Piotrkowskiej 25 lokal nigdy wcześniej nie przykuł mojej uwagi.

Danie konkursowe: Cotoletta Toscana - Kotlet toskański. Potrawa bardzo fajna. Kotlet dobry, ale kluseczki i szczególnie sos - rewelacja. Porcja całkiem sporej wielkości. Raczej pobudzająca smak i apetyt niż sycąca ale niewątpliwie godna uwagi i polecenia.Bardzo miło i energiczny kelner, który obsługiwał całą salę prawie pustego przed godziną 13.00 lokalu. Wyniosłem same pozytywne wrażenia i zapewne wrócę tam jeszcze - na podobną najlepszą w całej Łodzi włoską pizzę.

Następnie udałem się do kawiarni Czekolada Retro Cafe. Mieści się ona w dawnej łódzkiej kamienicy, a wystój wnętrz jest po prostu niezwykły. Przypomina saloniki kawowe w mieszczańskich siedzibach na początku XX wieku. Tylko Czekolada Retro Cafe składa się z pięciu bardzo dużych pokoi, z których każdy  ma niepowtarzalny wygląd. Słowem - jedno przytulnie urządzone mieszkanie-kawiarnia.

Wybrałem tą kawiarnię z grona 10 biorących udział w Festialu Smaku ze względu na zaproponowany deser - szarlotkę na gorąco z lodami. Naprawdę pyszna! Do tego filiżanka kawy z osobno podanym dzbanuszkiem mleka. Tak więc mój napój najpierw był kawą z mlekiem, a później już bardziej mlekiem z kawą....



Koło 18.00 postanowiłem odwiedzić jeszcze jeden z lokali serwujących kuchnię japońską. Padło na lokal o nazwie Ato sushi położony przy ulicy 6 sierpnia 1/3. Tym razem wyposażyłem się w aparat fotograficzny. Nie na wiele się to jednak przydało. Jak widać na ostatnim zdjęciu nie mogłem oprzeć się przyniesionej przez kelnera potrawie - widzicie ją już solidnie napoczętą.
A co to właściwie jest? Delikatna pasta z łososia otulona płatkiem sojowym w towarzystwie świeżego szpinaku, całość skropiona kremowym sosem blue cheese. Danie bardzo dobre i całkiem sycące. Przy okazje odświeżyłem umiejętności posługiwania się pałeczkami.

Festiwal Dobrego Smaku to super sprawa! O tego typie imprezie ... nigdy wcześniej nie słyszałem. A mamy już dziewiątą edycję. Jak się jednak dowiedziałem poprzednie przypadały na koniec czerwca - termin dużo mniej atrakcyjny dla studentów niż ostatni weekend maja. Tak więc plus dla miasta za zmianę terminu. Mam nadzieję na równie udany festiwal za rok.



0 komentarze:

Prześlij komentarz