środa, 5 września 2012

Polska #82 Bobkociągiem na Kasprowy




Bardzo długo nie miałem w sowjej kolekcji żadnej pocztówkim z Zakopanego, ale jak już jakaś się pojawiła to razem z dwoma innymi, z tej samej miejscowości i wszystkie trzy trafiły do mojej skrzynki pocztowej jednego dnia. Ale na blogu wszystkie razem się nie mogą pojawić, więc wybór padł na tą największego formatu i pierwszą od Mariana.

Kolejka liniowa na Kasprowy Wierch działa już od ponad 70. lat. Była pierwszym tego typu urządzeniem nie tylko w całych Tatrach, ale i w Polsce. Dzisiaj już niewiele osób pamięta, że kiedyś nazywano ją "bobkociągiem" od nazwiska inicjatora jej budowy - Aleksandra Bobkowskiego - ówczesnego wiceministra transportu i prezesa Polskiego Związu Narciarskiego, a prywatnie zięcia prezydenta RP Ignacego Mościckiego.

Chociaż pomysł powstania koleji liniowej w Tatrach pojawił się jeszcze przed I wojną światową, dopiero dzięki Bobkowskiemu plany zrealizowano. Prace rozpoczęto w sierpniu 1935 roku, mimo iż inwestycja spotkała się z ogromnym protestem społecznym (przeciwni jej byli przede wszystkim obrońcy przyrody, co dziś się nie zmieniło). Projekt zrealizowano w rekordowym tepmie. Kolej budowało około 1000. osób, a materiały dowoziły konie huculskie. Po zaledwie ośmiu miesiącach na szczycie stanął pierwszy pasażer. bez dłuższych przerw ten cud techniki funkcjonował aż do 2007 roku. Wówczas kolejka przeszła gruntowną modernizację, min. wagony wymieniono na większe.

Trasa przejazdu kolejki ma ponad 4 km długości, składa się z dwóch odcinków, pokonujących w sumie 936 metrów różnicy wysokości. Podróż, która dostarcza niesamowitych wrażeń rozpoczyna się w Kuźnicach (1027 m.n.p.m.). Wagonik, zabierający jednorazowo do 60 osób wznosi się z prędkością ok. 8 m/s w górę ponad czubkami świerków aż do stacji Myślenickie Turnie (1352 m.n.p.m.), gdzie trzeba przesiąść się w wagon obsługujący drugi odcinek. Ten porusza się nad skałami Doliny Suchej Kasprowej aż do stacji górnej Kasprowy Wierch (1959 m.n.p.m.).

Dzięki kolei Kasprowy Wierch (1987 m.n.p.m.) stał się jednym z najpopularniejszych polskich szczytów. Wznosi się w głównym grzbiecie Tatr i jest doskonałym punktem widokowym - wspaniale widać Śwnicę i słowacki Krywań. Na Kasprowym mają początek liczne trasy narciarskie, tutaj też łączy się wiele szlaków pieszych. Na zejście do Kuźnic potrzeba około 2,5 godzin. Można również kupić bilet powrotny, ale wtedy dozwolony czas przewidziany na górze wynosi tylko 1 godzinę i 40 minut.


1 komentarze:

  1. Kolejka jest tak popularna, że w ogonku do niej czeka się około 4 godzin (podczas gdy wejście na pieszo zajmuje ok. 4-4,5 godziny) - jak tylko wszedłem do Kuźnic, zauważyłem koniec ogonka, a do kasy i samej kolejki, jak nietrudno się domyśleć, kawałek był.

    OdpowiedzUsuń