piątek, 21 marca 2014

Polska #138 Znowu o bieganiu, wieczornym bieganiu z czołówką



Nie znudziło mi się jeszcze PhotoFancy, więc kolejna pocztówka stworzona za pośrednictwem tej ciekawej strony. Niebawem powinna zostać wysłana z Niemiec do moich rodziców, ale skan mogę opublikować już teraz. Mam nadzieję, że nigdzie po drodze nie przepadnie. Multiview zawsze mneij preferowałem, ale przy tworzeniu własnych pocztówek kolaże dają więcej możliwości.

Pierwsza część dzisiejszego wpisu będzie o BnO, bieganiu na orientację - krótka relacja z czwartkowego, ostatniego startu w ramach Łódź Park Tour na Retkini. Osiedle Symatyczna, które gościło po raz pierwszy ekipę z Orientusia okazalo się bardzo ciekawą i przyjazną lokalizacją do tego typu zawodów. Znakiem rozpoznawczym tej edycji była niewątpliwie kładka nad ulicą Wyszyńskiego, przez którą dwa razy przebiegał każdy ze startujących. Kładka była również miejscem gdzie stał fotograf i każdego z uczestników starął sie uwiecznić.
Start masowy zaowdników w każdej z sześciu aktegorii był równbież pewną nowością. Nie wiedizałem do końca, czy każdy ma taką samą mapę, czy sa różne warianty. Postanowiłem się jednak tym zupełnie nie przejmować i biec zgodnie z mapą, nie oglądając się na innych. Pod wzgledem fizycnzym byłem rpzygotowany bardzo dobrze, do startu podszedłem na luzie - w efekcie... zgubiłem sie trzy razy. Dokładnie rzecz biorąc straciłęm na trzech punitach kontrolnych po 3-5 minut, bo biegając w mieście naprawdę trudno zgubić się całkowicie.




A druga część... Druga część będzie o wieczornym bieganiu z czołówką na głowie w Parku Poniatowskiego. Na trasie parkrunowskiej, ale w odwortną stronę. Dzisiejszego wieczoru, w  ramach II Biegu z okazji Dnia Uprowadzoneń przez Obcych.

http://www.dzienniklodzki.pl/artykul/3374403,lodzki-bieg-uprowadzonych-przez-obcych-zdjecia,20,id,t,sg.html#galeria-material


Bieg na 25 kilometrów został niespodziewnaie przerwany. Każdy biegacz w momencie kończenia swojego drugiego okrążenia (5 km) był porywany na kilka sekund przez Niezidentyfikowany Obiekt Latający.... Co oni z nami wyczyniali... Po kilku sekundach biegacze wracali na miejsce startu, a czas na 25 kilometrów uzyskiwany był z przemnozenia czasu na 5 km w specjalnym formularzu w Excelu przygotowanym przez Obcych.





To były dwa stosunkowo delikatne starty. W pierwszym biegło mi sie bardzo dobrze, problem natomiast było samo znajdowanie kolejnych punktów kontrolnych. W drugim przez dużą część dystansu biegłem jako pierwszy i w pewnym momencie miałem też problemy z utrzymaniem się na właściwej trasie. Inaczej biegnie sie jako lider po nieoznacoznej trasie, a inaczej goniąc kogoś innego.

Już w niedzielę natomiast bieg ze znacznie wyższej półki - IV Półmaraton Pabianicki. Największy półmaraton w województwie łódzkim. Organziwoany w całości przez pabianickich harcerzy. Ze specjalnymi okolicznościowymi ręcznikami w pakietach startowych. Na liście startowej biegu jest w tym momencie 889 zapsianych i opłaconych osób. Robi wrażenie, biorąc pod uwagę, ze w Półmaratonie Dookoła Lasu Łagiewnickeigo startujących było o połowę mniej. A to w końcu Łódź i lesne ścieżki zamiast asfaltu.

Trasa IV Pabianickiego Maratonu ZHP jest atestowana więc stawiam sobie bardzo konkretny cel - ustanowienie dobrej 'życiówki". Dotychczasowe 1h 57min 45sekund powinno zostać wyraźnie poprawione.


0 komentarze:

Prześlij komentarz