Dzisiaj pomimo juwenaliwoej gorączki panującej na całym osiedlu studenckim od czwartkowego popołudnia wziąłem udział w XXXI Biegu o Srebrne Czółenko Włókiennicze. Okazało się to świetną opcją. Na trudnej, liczącej chyba trochę ponad 10 kilometrów trasie zająłem 17 miejsce, uzyskując czas 45 miniut 18 sekund, tylko o 22 sekundy gorszy niż w Biegu Piotrkowską. Forma więc nadal się utrzymuje. Co lepsze jutro również biegnę "Dziesiatkę" - na Poligonie na Brusie Bardziej rekreacyjnie. Chociaż czy bieganie po dawnym poligonie można nazwać rekreacją?
sobota, 31 maja 2014
poniedziałek, 26 maja 2014
Macedonia #2 Senny kurs z orzecznictwa i widoki z dachu CKD
Pocztówka od Mart Lachowskiej, która również w zeszłym tygodniu spędziła trzy dni na aulach CKD, biorąc udział w kursie z orzecnictwa lekarskiego. Gdy Polskę nawiedziły upały przyszło nam po raz kolejny wcielić się w rolę sluchaczy... Nic dziwnego, że w przerwach królowało opalanie się na słońcu,a także... wyprawy na dach Centrum Kliniczno-Dydaktycznego Uniwersytetu Medycznego.
![]() |
niedziela, 25 maja 2014
Polska #149 Intensywny dzień
Ostatnio dzieje się mnóstwo. Mam tyle zajęć, że na codzienne pisanie bloga - mimo szczerych chęci, nadarzających się okazji i wielu pomysłów na to, "co by tu dzisiaj wrzucić" po prostu brak czasu. 24 maja był dla mnie kolejnym intensywnym dniem. Rano Parkrun Łódź numer 100 - oficjalna próba nowych butów Adidas Cool Clima Ride. Nowych dla mnie, bowiem model ten na rynek został wprowadzony w 2011 roku. Udało się go nabyć po okazyjnej cenie, a co najważniejsze buty te swietnie leżą, są wygodne, przewiewne i nie ogranaiczają tak ruchów stopy jak Kalenji Long Distance 2013. Po Parkrunie - przebiegniętym zachowawczo, ale jednak z nienajgorszym rezultatem - 22:02 trzeba było się szybko zregenerować. O 18.30 czekał mnie start w być może najszybszym biegu na 10 km w sezonie. 12 Bieg Piotrkowską zgormadził na starcie prawie 3 tysiące osób. Oferował również rywalizację w kategoriach branżowych - min. dla lekarzy właśnie. Liczyłem więc na dobre miejsce, pomimo tego, że to był mój absolutny debiut w biegu na szybkiej trasie na takim dystansie. Końcowy rezultat 44 minuty 56 sekund musi satysfakcjonować. W klasyfikacji generalnej lekarzy zająłem 7 miejsce. Zabrakło 40 sekund, żeby zmeiścić się na podium. Spóbujemy za rok.
Do akademika wróciłem o 20.35. O 20.45 zaczął się finał Ligi Mistrzów. Po pasjonującym pojedynku i dogrywce wygrał tak jak prorokowałem Real. Decima, czyli dziesiąty w historii klubu Puchar Europy stał się faktem. Hala Madrid!
wtorek, 20 maja 2014
Singapur #39 Dać pocztówce drugie życie
Daj tej pocztówce drugie życie, napisała Kura. Pocztówka zaiste piękna, ale misja do wykonania nie najłatwiejsza. Nie mam doświadczenia ze statkami. Nigdy żadnym nie płynąłem. Może się zdziwicie ale nie umiem nawet pływać. No cóż, wyzwanie trzeba było mimo wszystko podjąć.
Dostojnie prezentujacy się okręt wziął się stąd: klik. Leisure World to statek pływajacy pod banderą Palau. O takim miejscu w Mikronezji jak Palau dowiedziałem się stosunkowo niedawno, za sprawą innych pocztówek: klik. Jak widać świat jest mały i kapitanem luksusowego okrętu pod banderą Palau jest nasz rodak, który akurat natrafił na pisanego z Singapuru bloga Azja od kuchni. Tak już miało po prostu być.
O okrętach to już chba na tyle. O Leisre World zainteresowani dowiedzą się wszystkiego z podanych linków. A ostatnio.. Ostatnio w Łodzi odbyło się bardzo ciekawe biegowe wydarzenie. Wydarzenie, któego 90% uczestnikó wystąpiła w koszulkach kapitana. Nie okrętu, ale pilota samolotu, a rzecz miała miejsce na Lublinku. RELACJA
Biegło się znakomicie. Za rok też na pewno wystartuję. Wisienką na torcie był ustanowiony przeze mnie naprawdę godny nowy rekord życiowy na 5 kilometrów. W przyszłym roku trzeba już będzie zejść poniżej 20 minut.
piątek, 16 maja 2014
Rosja #15 Spojrzenie na Saint Petersburg
| Sobór Zmartwychstania Pańskiego w Petersburgu |
Bardzo stylowa pocztówka od Asi. Przywieziona z wyjazdu do Petersburgu więc tym bardziej dla mnie cenna. Przedstawia Sobór Zmartwychstania Pańskiego. Asia mówi, że w środku jest bardzo ładnie i można nacieszyć wzrok dużą ilością mozajek. Spójrzmy co mówi Wikipedia.
Petersburg jest maistem muzeów. Przez UNESCO został uznany ósmym najbardziej atrakcyjnym turystycznie miastem świata. Najsłynniejszą z petersburgskich placówek muzealnych jest Ermitaż, jedno z trzech największych muzeów świata. Mieści się ono w pieciu pałacach nad brzegiem Newy.
czwartek, 15 maja 2014
Japonia #78 Kurs z ratownictwa medycznego
Pocztówka pochodzi z Japonii, dostałem ją natomiast od pewnego duchownego z Torunia, w ramach wsparcia moje kolekcji medycznej. W rezonans magnetyczny wyposażone są nieliczne szpitale, ale przy okazji tej tematyki pozwolę sobie nieco napsiać o zagadnieniach poruszanych na kursie z ratowncitwa medycznego, w ramach lekarskiego stażu podyplomowego.
Ratownictwo medyczne to działanie w stanie nagłego zagrożenia, realizowane w trybie pilnym. Te dwie cechy mają charakter immamentny. W Polsce natomiast przez długi czas ambulanse jeździły do skaleczeń palców i innych banalnych przypadków, które powinny zostać zaopatrzone ambulatoryjnie albo często wręcz domowymi sposobami. Od kiedy dyspozytorzy systemu ratownictwa medycznego zostali przeszkoleni w ocenie faktycznego zagrożenia zgłąsznaych przypadków sytuacja się poprawiła, nie zmienia to jednak faktu, że zespoły ratownictwa medycznego wyruszają do setek alkoholików na przysłowiowym kacu, których rodziny zaczynają panikować i informują przez telefon o zagrożeniu życia. Banalnych 'zagrożeń' będących powodem wzywania ambulansu nadal nie brakuje. Są tylko maskowane kłamstwami w czasie rozmowy telefonicznej. Może warto byłoby wziąć przykłąd z Norwegii - najbogatszego kraju Europy. Tam cała służba zdrowai jest darmowa oprócz dwóch kwestii - tabletek i wyjazdów pogotowia do stanów nie spełniających kryteriów pliności i zagrożenia życia. Dzięki temu norwescy pacjenci niemają dwóch szafek wypełnionych lekami, jakby miała zbliżąć się II wojna światowa tak jak to czynią Polacy. Dzięki temu też ambulanse w Norwegii nie są wzywane bez potrzeby, a wszystkie mniej nagłe stany zaopatrywane są w trybie ambulatoryjnym.
Ratownictwo medyczne to też pierwsza pomoc na miejscu zdarzenie. Jednym z jej ważnych elemntów jest bezpieczeństwo ratowników. Z uwag praktycznych warto zapamiętać, że podchodząc do nieprzytomnego przeciętnego Europejczyka lepiej nie nachylać policzka nad jego ustami, żeby sprawdzić oddech. Może to sie dla nas źle skończyć - przebudzony przeciętny Europejczyk może wymeirzyć nam cios, albo uroczyć nas degustacją tresci zalegajacej w jego żołądku. Dlatego w takich sytuacjach warto podchodzić do nieprzytomnnego od tyłu jego głowy, a oddech sprawdzać na skórze własnej dłoni, która to skóra ma czułość podobną do skóry policzka.
poniedziałek, 12 maja 2014
Palau #3 Urodzinowo
Mam dzisiaj urodziny. Już 26-te. Z tej okazji chciałem przebiec 26 kilometrów - ale pogoda zniechęciła i postanowiłem porzełożyć długie wybieganie na środę. Rano na ginekologii zrobiłem za to 13 przyjęć.
Liczyłem nieco, że do moich urodzin licznik odwiedzin bloga dobije do 200 tysięcy wyświetleń. Troszeczkę zabrakło, ale i tak blogowe statystyki bardzo mi się podobają i zachęcają do dalszego pisania. Dziękuje Wam za tak liczne odwiedziny.
A wygląd tancerek z Palau chyba cąłkiem dobrze oddaje radosny dla mnie charakter tego dnia.
sobota, 10 maja 2014
Polska #148 Pracowity wyjazd do Warszawy
Bernardo Belotto, zwany Canaletto "Widok Warszawy od strony Pragi", 1770 rok.
Obraz w zbiorach Zamku Królewskiego w Warszawie.
Pocztówka to mój dzisiejszy warszawski zakup. Doskonale oddaje dzień, jaki spędziłem w stolicy. Na 10 maja wyznaczono elimancje do teleturnieju "1z10". Postanowiłem nie jechać do Warszawy tylko w tym celu. Skorzystałem z okazji, że była to sobota i postanowiłem wystąpić w warszawkim Parkrunie. Do tej pory brałem w tej inicjatywie udział tyłko na terenie Łodzi. Warto było więc zobaczyć jak radzi sobie inne miasto. Miałem do wyboru dwie dzielnice: Pragę - bieg z dużymi tradycjami oraz Żoliborz - dopiero raczkującą, jedną z nowych lokaliazcji. Jak widać po samej pocztówce zdecydowałem się na zmagania w Parku Skaryszewskim, na prawobrzeznej stronie miasta. Nie mogłem się oprzeć biegowi tuż obok Stadionu Narodowego.
Park okazał sie bardzo gościnny. Okazało się, że tamtejszy Parkrun właśnie obchodzi swoje pierwsze urodziny. Trasa była więc bardzo gościnna i pozwoliła mi na poprawę rekordu życiowego, mimo że nie pobiegłem na 100%!
Po biegu nie pozostawało więc nic więcej jak tylko spokojnie przejść kwalifikacje do "1z10". Nie było to trudne zadanie. A Bernardo Belotto? Jedna z postaci chętnie wspominanych w pytaniach jakie pojawiają sie w teleturnieju.. O dziwo wielu osobom pytania o Caneletta sprawiają problemy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















