piątek, 15 marca 2013

Austria #1 Alpy od Kasi i Ernesta




Alpy. Jak Austria to tylko Alpy.

Za oknem śnieg. Powietrze mroźnie. Okno można otworzyć na pół godziny - potem robi się zdecydowanie za zimno. Polska, 15 marca 2013...
Trochę jak w Austrii...

Pocztówka powyższa sprawiła mi dużą niespodziankę. Właściwie to Kasia W., która o mojej pasji filokartystycznej dowiedziała się na ćwiczeniach z psychiatrii... Ten doktor Kostulski i jego metody poznawania studentów. Wszyscy po kolei, mniej więcej w kółeczku opowiadali o sobie. Niektórzy nawet zdradzili dużo więcej niż chcieli... A doktor o sobie nic. Tak to już z tymi psychiatrami jest.

Kasia obiecałą pocztówkę wysłać z jakiegoś egzotycznego miejsca, które być może odwiedzi w najbliższej przyszłości. Więc raczej w grę wchodziły wakacje. A tu proszę - zima, ferie, narty.
I Austria. Kraj popularny - nie można powiedzieć. Ale na moim blogu do tej pory z zerową reprezentacją. Jak to było możliwe? Myślę, że zupełnie normalnie.

Więc nadrabiam zaległości.

Austriacka wizytówka

* Turyści. Co roku do Austrii przybywa 19 mln turystów. Głównie odwiedzają Alpy i podziwiają zabytki Wiednia.
* Święto czekolady. W Austrii obchodzi się Wielkie Święto Czekolady (pierwszy tydzień VII, Bludenz, Vorarlberg). Święto to organizuje się szczególnie z myślą o dzieciach - wszystkie zaprasza się do zabaw i zawodów. Warto brać w nich udział, ponieważ jako podziękowanie dostaje się porcję pyszności. Co roku na nagrody przeznacza się 1000 kg wyrobów czekoladowych, a zwycięzca zabiera z sobą tyle czekolady, ile sam waży.
* Kraj znany jest jako miejsce narodzin Adolfa Hitlera autora akwarel, pokazujących piękno dolin alpejskich. Do dziś trwają debaty, czy jest to powód do chwały.
* Na odwrocie pocztówki są serdeczne pozdrowienia z Tyrolu. No właśnie - Tyrol.
Tyrol to region geograficzny w północnych Włoszech i w zachodniej Austrii, graniczący z Niemcami i Szwajcarią. Rozciąga się w Alpach Wschodnich, w dolinie górnego Innu, górnej Adygi i górnej Drawy. Główny region turystyczny Austrii, zawierający liczne uzdrowiska, ośrodki wypoczynkowe i sportów zimowych.

Także na narty można sobie pojechać.
Ja nie przepadam.


0 komentarze:

Prześlij komentarz