sobota, 28 stycznia 2012

Japonia #41 Jeansy z Okayamy (Gotochi Card)


Dawno nie było żadnej Gotochi Card na Przypadkach Pocztówkowych, a to przecież jedna ze sztandarowych tutaj kolekcji. Nadrabiam więc zaległości kartką od Mari.


Ale zanim o niej opowiem, chciałbym napisać trochę więcej o japońskiej serii "Gotochi". Pół roku temu pasjonowałem się pierwszą kartką z tego barwnego cyklu. Dziś o całej serii wiem już sporo i żadna pocztówka w kształcie spodni, okularów, czy też połówki cytryny mnie nie zaskoczy. 

Gotochi Cards wydawane są co roku, od 2009, w tempie jedna kartka z każdej spośród 27 prefektur na około 10 miesięcy. Japończycy niedługo spodziewają się serii czwartej, która zapewne zaraz po ukazaniu stanie się niekwestionowanym hitem. 

Co jest takiego niezwykłego w Gotochi? Są kolorowe, różnokształtne, grubsze niż 'normalne' i solidniej wykonane, a przede wszystkim każda z nich zabiera nas w podróż po "Kraju kwitnącej wiśni". Prefektury starały się pokazać z jak najlepszej strony, promując na świecie swoje atrakcje turystyczne, obyczaje, regionalne specjały, wynalazki albo lokalne bądź narodowe sławy. Ta seria to Japonia w pigułce.

Ciekawym aspektem jest również samo kolekcjonowanie Gotochi. Można je kupić jedynie w prefekturze, którą przedstawiają. Zebranie wszystkich staje się więc nie lada wyzwaniem, szczególnie dla osób, które nie mieszkają w Japonii. Mnie cieszy każda jedna pocztówka z tej serii, nie śmiem marzyć o zebraniu wszystkich, tym bardziej iż jest to po prostu niewykonalne - co roku wydawane są kolejne, a niektórych z pierwszej serii nie ma już w sklepach.


Jeansy znalazły się na pocztówce z Okayamy, ponieważ w tej prefekturze mieści się Kurashiki City, obejmujące Kojimę. To tutaj właśnie powstały pierwsze "made in Japan jeans"Kojima od około 1600 roku była dobrze znana jako miasto włókiennicze, wytwarzające duże ilości odzieży, która stawała się popularna w całym kraju. Trochę jak Łódź... Pierwsze dżinsy wykonano w roku 1960. Marka szybko zyskała na jakości obejmując swym zasięgiem całą Japonię, a także budząc zainteresowania znawców na całym świecie. 

Do dziś w mieście można spotkać wiele małych sklepików, w których sprzedawane są tylko i wyłącznie dżinsy - informacja od Mari, która w nieco inny sposób podkreśla jeansowy aspekt Okayamy. 

A teraz zapraszam wszystkich na podróż po Kojimie:




0 komentarze:

Prześlij komentarz