Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Mari. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Od Mari. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 grudnia 2013

Japonia #74 Świąteczna atmosfera w Łodzi



Tegoroczne święta przypadły mi akurat na okres stażu z interny. Stażu na którym nie można sobie ot tak nie przyjść do pracy 24 grudnia w Wigilię. Trzeba wziąć urlop. Ale jakby nie patrzeć od tego urlop jest, żeby się nim od czasu do czasu posługiwać.

Łódź na święta - śniegu nie ma, ale bożonarodzeniowy klimat czasem poczuć można. W Galerii Łódzkiej, na Piotrkowskiej, w Manufakturze. Standardowo.














niedziela, 17 listopada 2013

Japonia #73 Jedziemy na wycieczkę (Gotochi Card)


Tokio Station - główny terminal kolejowy w Japonii


Na wycieczkę do Japonii bynajmniej się nie wybieram. Ale szykuje się całkiem ciekawy wyjazd - 6 dni w Ustroniu w ramach współfinansowanego przez Unię Europejską projektu "Ogólnopolskie szkolenia z zakresu funkcjonowania systemu ochrony zdrowia oraz umiejętności komunikacji, współpracy i budowania relacji z pacjentem dla lekarzy rozpoczynających pracę". Myślę, że doskonała sprawa dla lekarza stażysty. Swoje wrażenia postaram sie przedstawiać w miarę możliwości na bieżąco.

Gotochi z Tokio znalazło sie na blogu dziś bowiem przedstawia Dworzec Główny w Tokio. Jest to pocztówka z 5 serii Gotochi, a Tokio to jedyna prefektura, z której mam reprezentanta każdej serii. I postaram się, żeby było tak zawsze.



Dla uwypuklenia niezwykłego pietyzmu i staranności z jakimi wysyła pocztówki Mari pokazuje również skan odwrotu . Opis danego miejsca, znaczek z dworcem, stempel okolicznościowy i naklejki. Też z Tokio Station oczywiście... Japończycy są nie do przebicia.






Budynek Tokio Station miał swoje otwarcie w roku 1918. W 1945, podczas II wojny światowej zniszczono go, ale już rok później dokonano odbudowy tego ważnego dla transportu w państwie miejsca. Później przechodził jeszcze kilka renowacji. Ostatnia z nich zakończyła się w minionym roku i trwała 5 lat. Ale jak widać efekty porażające.

sobota, 9 listopada 2013

Japonia #72 Hikome Castle (Gotochi Card)



Od początku października miałem okazję poznawać nowego akademikowego współlokatora. To dobre określenie, bowiem Przemek bywał w pokoju tak rzadko, że trzeba było się skupić, żeby w ciągu miesiąca nieco się o nim dowiedzieć. Aż w końcu się wyprowadził. Mam więc cały pokój dla siebie. Jak dobrze pójdzie do końca września!
Zobaczymy co z tego wyniknie.

Postanowiłem przypomnieć na blogu nieco serię Gotochi Cards klik. 47 prefektur, do tej pory 5 wzorów pocztówek z każdej z tych japońskich jednostek administracyjnych, na początku 2014 roku zostanie wyemitowana szósta już edycja. Olbrzymie bogactwo różności, pozwalające na zebranie bardzo dużej wiedzy o Kraju Kwitnącej Wiśni.
U mnie Shiga to już 18 z zebranych prefektur. 18/47, czyli 38,3%. Może zbyt wielkiego wrażenia rezultat nie robi, ale według mnie jest to bardzo dobry wynik. A ile ciekawych informacji z nimi się wiązało.

Pora więc na kolejny odcinek Japonii w pigułce.
Hikome Castle jest jednym z czterech zamków w Japonii, uznawanych za narodowe skarby. Jest dobrze zachowany i uchodzi za najbardziej znaną budowlę w prefekturze Shiga.  Dokoła niego znajduje sie wiele drzew wiśniowych. Z zamkiem wiąże się postać Ii Naosuke, głównego ministra sioguna, podczas siogunatu Tokugawy. Zawarł on traktaty handlowe z zachodnimi mocarstwami, otwierając Japonię w XIX w. na świat po ponad dwustu latach samoizolacji.

Z zamku rozciąga się widok na Jezioro Biwa, największe słodkowodne jezioro Japonii. Zajmuje ono 1/6 obszaru całej prefektury i znajduje się niecałe 10 kilometrów od Kioto, dawniej japońskiej stolicy. Z tego względu w kulturze, a szczególnie poezji Kraju Kwitnącej Wiśni można znaleźć wiele odniesień. Biwa jest w grupie dwudziestu najstarszych na świcie jezior, z tego powodu pieczę nad ochroną tego miejsca sprawuje UNESCO.

piątek, 8 listopada 2013

Japonia #71 Kulinarnie (Gotochi Card)



Wasabi to japoński chrzan. Przyprawa znana każdemu, kto miał kiedyś okazję gościć w "suszarni". Chrzan wasabi został zaprezentowany jako piąty z kolei symbol kojarzący się z prefekturą Shizuoka w serii Gotochi Cards. Co o nim wie Mari, Japonka mieszkająca w Tokio możecie przeczytać na odwrocie pocztówki. Oczywiście za jej zgodą.

Ostatnio w wolnych chwilach oglądam ... programy kulinarne TVN, a konkretnie "Kuchenne rewolucje" i "Master Chefa". W nowym, ósmym sezonie tego pierwszego show zostały zaprezentowane dwie łódzkie knajpy. O ile po obejrzeniu odcinka z barem mlecznym"Pod Jabłonką' byłem zniesmaczony, o tyle "Gorąca kiełbasiarnia" przy ulicy Głowackiego zachęciło mnie do spróbowania tamtejszej kuchni. Niestety, gdy pojawiłem się w środę lokal był wypełniony po brzegi. Musiałem więc obejść się smakiem. Może innym razem.

http://tvnplayer.pl/programy-online/kuchenne-rewolucje-odcinki,114/odcinek-9,S08E09,23328.html


poniedziałek, 24 czerwca 2013

Japonia #70 Lek. med.!





Nadszedł ten dzień. Skończyłem studia! Egzamin ustny z chorób wewnętrznych zakończył sześcioletnią przygodę z łódzkim UMEDem. Przynajmniej tę jej studencką część.
Jaka szkoda:P

Nie byłbym sobą, gdybym nie uwieńczył tej okazji stosownym blogowym wpisem. Z pomocą przyszła jak zwykle nieoceniona Mari z Japojnii, sprawiając mi przemiła niespodziankę powyższą Gotochi Card. Na pocztówce doktor Hideyo Noguchi, japoński bakteriolog. Dokonał odkrycia krętków w mózgu zmarłego pacjenta z kiłą i zasugerował, że krętki te są odpowiedzialne za rozwój choroby. Opracował również szczepionkę przeciwko żółtej febrze. W Japonii jest to postać bardzo znana - widnieje na popularnym banknocie o nominale 1000 yenów. Jest to jedyna jak do tej pory Gotochi związana z medycyną. Poszukiwałem jej od dawna a trafiła do mnie sama w idealnym momencie, przed dwoma tygodniami.

Cóż za zbieg okoliczności.

Swoją drogą doktor Noguchi przypomina nieco profesora Chojnowskiego.




piątek, 14 czerwca 2013

Japonia #68 Minato Mirai 21 - efektowny widok



Co tu długo mówić. Jedna z moich ulubionych pocztówek. Idealnie wkomponowuje się w szatę graficzną bloga. Przysłana prosto z Japonii więc nietrudno się domyślić, że od mojej tokijskiej przyjaciółki, Mari.

Minato Mirai 21 to centralna dzielnica biznesowa Yokohamy, drugiego co do wielkości miasta Japonii i największego portu morskiego tego kraju. Nazwa zajmującego 180 hektarów obszaru oznacza "Port Przyszłości 21". Kompleks został zbudowany w 1983 roku. Teren pod budowę początkowo nie zapowiadał się rewelacyjnie - obszar dawnych doków, tereny osuszane na potrzeby rozwoju miasta. Efekty są jednak oszałamiające. Dziś stoi tam między innymi Landmark Tower - najwyższy drapacz chmur w Japonii, a samo Minato Mirai może pochwalić się wystąpieniem w filmie Godzilla kontra Mothra.

Szerzej o MM choćby tutaj, ale po angielsku: klik.

Dla mnie jest to na pewno bardzo ważna pocztówka w japońskiej zbieraninie przeróżności, jakie przez ponad 2 lata postcrossingu, prywatnych wymian itd. udało mi się zebrać. Jakby nie patrzeć już sześćdziesiąta ósma kartka z Kraju Kwitnącej Wiśni, która pojawia się na blogu. Połowa z nich to były Gotochi - niesamowita seria 'wybierająca' wszystko co tylko się da najciekawszego z danej prefektury i propagująca to poprzez pocztówki na skalę światową. Ale kartki spoza tej serii też niczym nie ustępują. Najlepszy przykład ta dzisiaj prezentowana. Swoją drogą ma ona swoją odpowiedniczkę w japońskim Posta Collect: klik


http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Minato_Mirai_In_Blue.jpg

poniedziałek, 18 marca 2013

Japonia #67 Ostrygi (Gotochi Card)



W prefekturze Hiroshmia produkowanych jest od 25 do 30 tysięcy ton ostryg rocznie.

"7. Hiroshima – świątynia Itsukushima, Kopuła Bomby Atomowej, ostrygi" - To wycinek z przewodnika po Japonii, zahaczającego o wszystkie najpopularniejsze miejsca i atrakcje. Jak widać również w tym 'wydawnictwie' uważa się, że ostrygi są bardzo ważnym elementem prefektury znajdującej się w regionie Chugoku. Nie dziwi więc uwiecznienie tego specjału na najpopularniejszej serii pocztówkowej z Japonii, czyli słynnych Gotochi Cards. Dawno o nich nie pisałem na blogu więc należy się małe przypomnienie. Wszystkie informacje na temat Gotochi znajdziecie klikając w baner z japońską skrzynką pocztowa i poruszającym się na rowerze listonoszem po prawej stronie bloga. Naprawdę niezwykła seria, ale nie mam czasu, pieniędzy i wielkiej potrzeby dalszego powiększania mojej kolekcji o te niewątpliwie niesamowicie ciekawe kartki.



Przyzwyczajeni jesteśmy myśleć, że ostrygi to francuski specjał. Tymczasem największe hodowle tego smakowitego mięczaka znajdują się w Japonii. Jakby tego było mało, ostrygi, o których myślimy, że są francuskie, też są japońskie.

Francuskie ostrygi jadalne niemal całkowicie wymarły przetrzebione zakaźną epidemią w 1920 roku. Żeby ratować hodowle, sprowadzono z Japonii larwy tamtejszych gigantycznych ostryg, które zadomowiły się na dobre w słonych stawach hodowlanych Bretanii. Europejscy smakosze tego morskiego zwierzątka najbardziej lubią jeść je na surowo. Tymczasem japońska książka kucharska z ostrygowymi przepisami jest liczącym kilkaset stron opasłym tomem. Kilka z tych egzotycznych sposobów na mięczaki, można było poznać na warsztatach kulinarnych organizowanych ostatnio przez Ambasadę Japonii. Mistrzowie ostrygowej sztuki z prefektury Miyagi, będącej japońskim zagłębiem tych delikatnych stworzeń, uczyło blogerów i dziennikarzy kulinarnych otwierania, marynowania i gotowania ostryg. Ostrygi z Miyagi zaraz po połowie są wyjmowane z muszli i pakowane próżniowo w plastikowe woreczki. W takiej postaci sprzedawane są w całej Japonii. W Europie ostrygi transportuje się w muszlach i oprawia dopiero przed przyrządzeniem. W Japonii mięczaki po rozpakowaniu przyrządza się tylko na ciepło i nie spożywa ich na surowo. Przed gotowaniem, duszeniem czy grillowaniem mięso marynuje się w sake, która nadaje im głęboki, ciekawy smak. Jednym z dań, które mogliśmy spróbować i przygotować podczas warsztatów było dengaku z yuzu i miso, czyli ostrygi krótko gotowane w sake, podawane w muszlach i polane słodkawym sosem dengaku, przyrządzonym z sake, pasty miso, mirinu (słodkiego płynu z lekko sfermentowanego ryżu z wódką ryżową) i odrobiny yuzu (rodzaj cytrusa). Inną potrawą były ostrygi tsukudani, podgotowane w wywarze z sake, mirinu, cukru, sosu sojowego imbiru i ostrej papryczki. Gotowaliśmy również ostrygi z ryżem. Danie to, dzięki ma słonawy smak morza. Mięczaki zaparza się przez niecałą minutę, a następnie miesza z gorącym ryżem ugotowanym w bulionie. Ostrygowe warsztaty japońskie warszawskiej Akademii Kulinarnej były wspaniałą okazją do spróbowania, że kuchnia japońska to nie tylko sushi.

Źródło ostatniego tekstu: Smaki życia

wtorek, 19 lutego 2013

Finlandia #7 Helsinki od Mari


Tydzień z fińskimi pocztówkami: odsłona druga



Skoro tydzień fiński to nie może obyć się bez pocztówki przedstawiającej stolice tego państwa. Dostałem ją w wyniku niewiarygodnej niespodzianki. Moja ulubiona japonka Mari, z którą wymieniłem dziesiątki pocztówek postanowiła przysłać mi coś również ze swojej podróży do kraju tysiąca jezior. Padło na przesymaptyczną karteczkę przedstawiającą Helsinki, z obowiązkowym muminkowym znaczkiem i specjalnym stemplem. W końcu Finlandia to państwo w którym: "Muminki się cieszą radością i życiem".

A na obrazku Uspenski Cathedral: klik oraz katedra luterańska: klik


Helsinki są jednym z najbardziej zielonych miast Europy. Razem z terenami aglomeracyjnymi liczą ponad 1,2 miliona mieszkańców. Jest to główny ośrodek polityczny, edukacyjny, kulturalny i edukacyjny w kraju. Helsinki raczej nie oferują turystom oszałamiających zabytków - kuszą jednak żywiołową atmosferą typowego portowego miasta.



czwartek, 27 grudnia 2012

Japonia #62 Życzenia noworoczne 2013





Bardzo miło dostać kartkę noworoczną z życzeniami od sympatycznej osoby z drugiego końca świata. To właśnie jest to co najbardziej lubię w Postcrossingu. Sprawiać komuś radość a przede wszystkim czerpać niesamowitą przyjemność ze znajdowania w skrzynce pocztowej kolejnych pocztówek, kartek, karnetów, listów. Stawiać sobie kolejne cele, zbierać kartki o jakiejś ścisłej tematyce, nie zamykać się mimo to na żaden rodzaj 'postcards from all over the world'.

Dzisiaj na przykład dostałem dwie rewelacyjne pocztówki z Kuwejtu, oraz kawałek świątecznego kartonu, niezbyt prosto obciętego z Niemiec: klik. Jak widać komuś nawet to drugie 'cudo' się spodobało. Warto dodać, że załączony skan zmienił (jak to zwykle bywa) kolor srebrnego tła na tło czarne. Ale w sumie co to za różnica?
Kartka z Niemiec wzbudziła mój uśmiech, a od pocztówek z Kuwejtu nie mogę oczu oderwać. Równowaga musi być w przyrodzie. Nigdy nie wiadomo co przyniesie kolejny dzień.


Oby ten Nowy Rok naprawdę okazał się wyjątkowy!
Cenny Poczty Polskiej, które wejdą w styczniu do Postcrossingu raczej nie zachęcają. Ale pocztówki pocztówkami - rok 2013 to będzie dla mnie bardzo ważny rok i tego się trzymajmy!
To będzie rok w którym skończę studia, rok w którym zdam wreszcie egzamin z chorób wewnętrznych, zdam LEK, rozpocznę staż podyplomowy. Wiele zmian się szykuje, wiele decyzji do podjęcia, egzaminów (nie tylko uczelnianych) do zdania. Rok wyzwań! Już się nie mogę doczekać.



Wracając do dzisiejszej kartki - cóż za znaczki, specjalne stemple pocztowe, olbrzymia staranność przykładana do tego, żeby koperta mieszcząca kartkę wyglądała ładnie. Japońska precyzja i poczucie estetyki. Cała Mari.

wtorek, 26 czerwca 2012

Japonia #60 Shokeidaru (Gotochi Card)


Mistrzostwa Europy trwają w najlepsze. Widać to po moim blogu na którym Japonia już dwa tygodnie temu straciła dominację pod względem ilości opublikowanych pocztówek. Nim polsko-ukraińska impreza dobiegnie końca różnica się jeszcze pogłębi, ale korzystając z chwili wolnego czasu chciałbym napisać co nieco o Gotochi z nowej w kolekcji prefektury, czyli Shizuoki. I tym samym przed wakacjami zaokrąglić liczbę japońskich pocztówek na blogu do równej sześćdziesiątki. Rok temu było ich tylko 11. Bardzo ciekawe ile będzie za rok, kiedy to koniec czerwca będzie oznaczał dla mnie również koniec studiów. I czy wtedy nadal będę z tak wielkim zapałem zbierał pocztówki. Pożyjemy, zobaczymy.

Wracając do kartki od Mari. Shizuoka to miasto rodzinne mojej ulubionej Japonki i stolica prefektury o tej samej nazwie. Pocztówka przedstawia Shokeidaru - wodospad Shokei oraz bohaterów "The Izu Dnacer", bardzo znanej w Japonii historii autorstwa Yasunari Kawabaty. Shokei to jeden z siedmiu wodospadów wartkiego potoku, rozciągających się na długości zaledwie 1,5 kilometra w Kawazu. W przeszłości te piękne skądinąd tereny były głównie miejscem polowań na dziki i jelenie. Teraz przychodzi tu więcej turystów, w dużej mierze za sprawą "Odoriko" - "The Dancing Girl of Izu". Ta emocjonalna i artystyczna nowela autorstwa japońskiego noblisty rozsławiła miejsce na całym świecie. A jeśli ktoś nawet nie słyszał ani o Kawabacie ani o tancerce z Izu to może zobaczyć cały motyw na Gotochi - bardzo przydatne te pocztówki.




środa, 30 maja 2012

Japonia #59 Wieża zegarowa Toki-no-kane (Gotochi Card)


Dawno nie było na blogu żadnej Gotochi Card. To w sumie... niewiarygodne! Ostatni post odnośnie jakiejkolwiek pocztówki z Posta Collect został napisany 30 kwietnia. To jak na dogłębnie zjaponizowane "Przypadki Pocztówkowe" bardzo długi okres. Pora wrócić do japońskich tradycji, tym bardziej że w związku ze zbliżającymi się Mistrzostwami Europy w piłce nożnej pocztówki z Polski zdecydowanie przegonią te z kraju Kwitnącej Wiśni. I w sumie dobrze - w końcu to polski blog, a turniej piłkarski jest znakomita okazją do zaprezentowania pod innym kątem naszego państwa.

Toki-no-kane uwieczniona na dzisiejszej Gotochi to wieża zegarowa, będąca prawdziwą chlubą miasta Kawagoe, jednego z najstarszych w prowincji Saitama. Było to też pierwsze miejsce w Japonii, w którym wybudowano tego rodzaju wieżę. Na przestrzeni wieków Toki-no-kane czterokrotnie ulegała pożarom, ale była z wielkim uporem odbudowywana przez kolejne pokolenia. Dziś jest znanym w całym kraju miejscem, a z samej wieży, cztery razy na dobę  rozlega się przyjemny dla ucha dźwięk dzwonów: o 6 rannej, w południe, o 15.00 i o 18.00. A wszystko to wiem od Mari, która zawsze dba o to, aby na odwrocie pocztówki zawrzeć interesujące fakty, na temat tego, co ona przedstawia

Cyfrowy Spacer po okolicy Toki-no-kane? http://www.360cities.net/image/tokinokane-bell-tower-kawagoe-japan#-318.49,10.29,80.0. Przy okazji pozdrowienia dla Radka i jego firmy: klik.



poniedziałek, 14 maja 2012

Japonia #58 Urodzinowy tort prosto z Japonii







Ale suuuper! Co prawda niebieska koperta z rozkładaną kartką urodzinową odrobinę się spóźniła, ale jaka piękna jest. Sympatyczna, elegancka, prosta, ładnie wykonana - tworzy świetną, spójną całość. Strasznie miło jest coś takiego dostać. Rok temu próbowałem się jeszcze przed kartkami urodzinowymi bronić klik ale teraz totalnie się do nich przekonałem. Szkoda, że następne dopiero za rok (chyba, że coś jeszcze się przybłąka w najbliższym czasie)

Jedna z historii tłumaczących zwyczaj obchodzenia urodzin odwołuje się do astrologii. Wierzono wtedy, że w rocznicę urodzin układ gwiazd na niebie jest dokładnie taki sam jak w momencie przyjścia jubilata na świat. Miało to wiązać się z wyjątkową dla niego pomyślnością losu, przychylnością Boga, bogów czy też wszystkiego innego. Jubilat pragnący podzielić się swoim szczęściem obchodził ten dzień z bliskimi, znajomymi, a ci obdarowywali go drobnymi upominkami. I tak miał  narodzić się zwyczaj obchodzenia urodzin.


sobota, 12 maja 2012

Japonia #57 Japońska kultura


Pocztówka, której skan możecie oglądać powyżej przedstawia 'Meiji Shrine'.  tym miejsc, w maju i listopadzie muzycy i tancerzy wykonują tradycyjny obrzęd Bugaku. Tu widzimy jeden z jego elementów - taniec Hasen.

Dzisiaj z okazji urodzin wybrałem się na Majówkę w Ogrodzie Botanicznym, poświęconą tradycjom i kulturze japońskiej. Mimo kiepskiej pogody wyniosłem z tego dnia same miłe wrażenia. Miałem okazję postrzelać z tradycyjnego japońskiego łuku, wypróbować technikę czerpania papieru, obejrzeć pokaz Aikido oraz ceremonię parzenia herbaty. Tajniki ogrodu poznałem w czasie dwugodzinnej wycieczki z panią przewodnik, która pokazała nam również na codzień niedostępną odwiedzającym ogród pracownię nasion.



Moje imię po japońsku