poniedziałek, 19 listopada 2012

Polska #88 Psychiatria zaczyna się na dobre.


Dzisiejsze drugie w tym roku ćwiczenia z psychiatrii skłoniły mnie do napisania paru zdań o tej niezwykłej dziedzinie medycyny. Zapewne moje postrzeganie całej psychiatrii zmieni się jeszcze w miarę kolejnych kontaktów z pacjentami, pisania historii choroby, egzaminu praktycznego na którym będę oceniany właśnie pod tym kątem, jak i przede wszystkim lekturze podręcznika, materiałów i udziału w prelekcjach z całą kadrą psychiatrów pracujących w łódzkim szpitalu przy ulicy Czechosłowackiej. Ale to wszystko przede mną. Dodam tylko, że posiadam jeszcze co najmniej dwie pocztówki godne poruszania psychiatrycznych tematów, więc w najbliższym czasie możecie się ich spodziewać na blogu. Kto wie, ajk daleko posunie się autopsychoanaliza?

Na razie mogę się podzielićjedynie pierwszymi wrażeniami ze wspomnianych 'klinik'. Dzisiejsza prelekcja z psychopatologii skłoniła mnie (jak i wielu moich kolegów) do rozważań na temat zmian stanów nastroju. Każdy z nas, studentów wydziału lekarskiego,  wystawionych na ciągłe zdawane kolejnych trudnych egzaminów już szósty rok z rzędu pewnie przypomniał sobie własne doświadczenia związane z przechodzeniem od stanu depresyjnego do stanu maniakalnego. Oba te zespoły należą do podstawowych stanów psychopatologicznych. Na szczęście nie są aż tak częste, ale jakiś elementy każdego z nich na pewno zdarzało się wam przeżywać.

Zespół depresyjny to stan charakteryzujący się obniżeniem nastroju, nadmierną sennością, zmniejszeniem aktywności oraz zwiększoną męczliwością. Również charakterystycznym elementem tego zaburzenia jest anhedonia, czyli brak zdolności odczuwania przyjemności. Obrazu sytuacji dopełnia wzrost apetytu, znaczny przyrost masy ciała, zwiększona wrażliwość na odrzucenia interpersonalne, lęki, myśli depresyjne. Wypisz wymaluj sytuacja studenta medycyny przed ciężkim egzaminem - faza zmęczeniowa. Nigdy mnie to nie spotkało ale również można by tak zobrazować stan występujący gdy student po ciężkiej walce wychodzi z egzaminu z oceną niedostateczną w indeksie.

Po drugiej stronie mamy stan maniakalny. Jest to zaburzenia przejawiające się niemal odwrotnymi symptomami. Podwyższonemu nastrojowi towarzyszy znaczna drażliwość. Aktywność jest podwyższona. Tok myślenia przyspieszony. W pełnym zespole maniakalnym obserwuje się znaczną rozpraszalność  uwagi i trudności w jej koncentracji. Osoba ze stanem maniakalnym podejmuje wiele chaotycznych, lekkomyślnych działań. Wypisz-wymaluj sytuacja studenta medycyny przed ciężkim egzaminem - faza poprzedzająca fazę zmęczeniową. Nazwałbym ją fazą walki z podręcznikami..

Jak więc widać na studiach medycznych zdrowie psychiczne tak łatwo zachować wcale nie jest :P ;)
Wyjaśniłem wam jedną z prawdopodobnych przyczyn, które doprowadziły do sytuacji przedstawionej na pocztówce? Czy może moja interpretacja wysnuta jest na podstawie iluzji, omamów bądź urojeń? Tylko pamiętajcie, że każde z trzech ostatnio użytych pojęć ma odrębną definicję i nie można używać ich zamiennie.

Ten blogowy wpis jest również opatrzony specjalną dedykacją dla Maćka, mojego kolegi z dawnej grupy dziekańskiej. Tak sie złożyło, że moja nowa grupa i jego nowa grupa mają teraz razem ćwiczenia więc udało nam się porozmawiać o pocztówkowym zbieractwie. Maciek kolekcjonuje bowiem pocztówki z lat 20. 30 i 40. XX wieku. Ma ich ponad 250! Dla mnie to olbrzymia ilość jak na taką stosunkowo wąską tematykę. Co prawda jak Maciek słusznie zauważył taki zbiór i tak nigdy nie ulegnie wyczerpaniu toteż zawsze będzie mógł poszukiwać nowych okazów.
Wydaje mi się że u mojej babci w domu kiedyś było parę sztuk takich przedwojennych widokówek. Niestety w tamtych czasach nikt się z mojej rodziny nimi nie interesował, a że nie miały również sentymentalnej wartości zostały najprawdopodobniej spalone. Szkoda. Chętnie bym się nimi podzielił, a jeśli nie spełniałyby maćkowych kryteriów dołączyłbym do swoje kolekcji. Ale niestety. Wiele takich rzeczy ląduje w śmietnikach każdego dnia.

-------------------------------------------------------------------------------------------------
Kartkę dostałem od Aty_, która przysłała mi wszystkie cztery pocztówki z grafikami Andrzeja Mleczki, jakie mam w swojej kolekcji. Bez niej ten blog na pewno wyglądałby inaczej i nie miałbym tak szerokie pola manewru w opisywaniu różnych "smaczków" z moich studiów w połączeniu z pocztówkami. A tu przypomnę jedną z poprzednich, moją ulubioną.

1 komentarze:

  1. Szkoda, że nie trafiłam na ten post, kiedy pisałam swoją magisterkę o ,,Obłędzie" Krzysztonia, przydałoby się.
    No, ale jakoś dałam radę ze ,,Schizofrenią" Kępińskiego do analizy objawów głównego bohatera. A zresztą mało się skupiałam na stronie czysto medycznej, w końcu nie znam się na tym zbyt dobrze, byłoby wybitnie odtwórcze. Potraktowałam obłęd koncpecją gier i wyszło oryginalnie ;)
    A kartka oczywiście świeta.

    OdpowiedzUsuń