wtorek, 20 grudnia 2011

Konkurs na Blog roku 2011




Postanowiłem spróbować swoich sił  tym ciekawym konkursie.
http://www.blogroku.pl/kategorie/przypadki-pocztowkowe,gwjhh,blog.html

Na samym początku falstart - z pośpiechu nie zauważyłem limitu słów w opisie bloga i wykroczyłem poza dopuszczalne 200 słów. Ale pierwsze koty za płoty. Miejmy nadzieję, że będzie już tylko lepiej.




niedziela, 18 grudnia 2011

Poczuj magię tych świąt. Odcinek 2 Wyślij kartkę z Gazetą.pl






Podaruj bliskim tradycyjną, drukowaną kartkę na Święta. Za darmo.

Gazeta Wyborcza, InPost i Paczkomaty zorganizowały bardzo ciekawą akcję, wzorowaną  na szwedzkim pomyśle. Teraz nie ruszając się z domu można wysłać pocztą do 5 bliskich osób ciekawą, świąteczną kartkę z własnym tekstem życzeń. Lub korzystając z InPost i Paczkomatów wysłać wybraną kartkę razem z płytą CD z kolędami i pastorałkami w wykonaniu Schola "Ars cantandi".

Jak to zrobić? Nic trudnego. Wystarczy zarejestrować się na portalu Gazeta.pl, wybrać jeden spośród 4 wzorów, napisać treść życzeń i podać adres bliskiej nam osoby. Jeśli chcemy, aby obdarowany dostał płytę procedura jest nieco bardziej skomplikowana. Zamiast adresu podajemy email osoby, której chcemy wysłać kartkę. Osoba ta dostaje wiadomość, że chcemy ją obdarować. Klikając w link zawarty w mailuwybiera dla siebie najbliższy Paczkomat, Paczkomat rezerwowy oraz podaje numer telefonu. Gdy paczka dotrze na miejsce na podany numer wysyłany jest kod do odebrania przesyłki.

Sam odbiór jest już banalnie prosty. Podchodzimy do panelu kontrolnego Paczkomatu, wybieramy opcję Odbierz przesyłkę, podajemy swój numer telefonu i otrzymany wcześniej kod. Wybrana skrzynka się otwiera, odbieramy zawartość i możemy już iść do domu posłuchać kolęd z płyty. Proste i wygodne, aczkolwiek lepszym rozwiązaniem jest chyba niespodziewana pocztówka do bliskiej osoby.

Chociaż płyta z kolędami fajna - słucham sobie właśnie.
Więc drogi czytelniku nie czekaj dłużej - do wysłania zostało w tej chwili jeszcze 66212 kartek, a było ich 10000. Spraw komuś przyjemność.



sobota, 17 grudnia 2011

Japonia #36 Oda Nobunaga (Gotochi Card)



Dzisiejsza pocztówka przedstawia Odę Nobunagę, jedną z najważniejszych postaci w historii Japonii. W dzieje Kraju Kwitnącej Wiśni wcale nie jest łatwo się zagłębić, ale spróbujmy.

Oda Nobunaga był synem Ody Nobuhide, utalentowanego samuraja walczącego na terenach Miko i Minakawy (obecnych części lub okolic prefektury Aichi). Nobuhide miał wielu wrogów, a do najważniejszych należeli przedstawiciele klanu Matsuadira oraz Inagawa. Stoczył z nimi wiele bitew w okolicach Migawy, w prefekturze Totomi. W 1542 Oda odniósł znaczące zwycięstwo nad wrogimi klanami, ale nie okazało się ono decydujące. 6 lat później przywódca Imagawy wygrał bój, a Nobuhide jeszcze tego samego roku zmarł. Przed młodym Odą Nobunagiem rysowała się bardzo niepewna przyszłość.

Imagawa dążył do unieszkodliwienia wszystkich spadkobierców Nobuhide.
Ale od  1551 Nobunaga stał się prawdziwym liderem swojej frakcji. Pomogło mu w tym względne zabezpieczenie granic, o które postarał się za życie Nobuhide. Wyswatał on swojego syna z córką Saito Dosana, bardzo wpływowego i potężnego człowieka. Nasz bohater mógł więc teraz we względnym spokoju zająć się zjednoczeniem rodu i unieszkodliwieniem wrogów wewnątrz swej rodziny - szczególnie swego starszego brata Nobuhiro i młodszego Nobiyuki. Legenda głosi, że Nobiyuki uknuł spisek przeciw Nobunadze, a pomagała mu w tym ich matka. Słynny samuraj zorientował się, że go zdradzono i zabił swego młodszego brata.

Cios nadszedł jednak z innej strony - Saito Dosan został zabity, a człowiek który przejął po nim władzę stał się wrogiem Nobunagi. Walki i utarczki trwały nadal. Bardzo ważnym momentem okazała się bitwa pod Okehazamą w 1960 roku.. Yoshimoto Imagawa w tym właśnie roku zdecydował się na zaatakowanie Nobunagi, przebywającego w zamku w Kiyosu. Nasz samuraj jednak został w porę ostrzeżony i wyruszył naprzeciw wroga, włączając po drodze w swoje szeregi okolicznych samurajów. Zaskoczone wojska Imagawy przegrały swobodnie bitwę rozegraną w pobliżu wsi Okehazama, a sam Yoshimoto poległ. Zmieniła ona bieg historii Japonii. Przede wszystkim Nobunaga zyskał dzięki niej wielką sławę i udało mu się zabezpieczyć granice, eliminując największego wroga.

c.d.n.

1534-1582

piątek, 16 grudnia 2011

Polska #30 Poczuj magię tych Świąt. Odcinek 1



Kartka od Magdaleny. Na zdjęciu ośnieżony Rynek Główny Krakowa. Madzia pisze, że jest to zdecydowanie najładniejsza pocztówka z tej ciekawej, krakowskiej, bożonarodzeniowej serii (Polskie Święta, wydanej przez Aab Projekt z siedzibą w Krakowie).

Mi się też podoba. Przede wszystkim bardzo dobre ujęcie - moja nowa zdobycz wygląda dużo, dużo lepiej niż typowe rysunkowe kartki świąteczne. No i ta cała atmosfera. Ciekawa, ciepłą kartka. Mógłbym takie dostawać w każdy dzień grudnia - na pewno by się nie zdążyły znudzić.

środa, 14 grudnia 2011

Kanada #1 Body Worlds na początek mojej przygody z Kanadą


Tą pocztówkę z serii Body Worlds dostałem od bardzo sympatycznej uczestniczki projektu Postcrossing z Kanady. Skoro to moja pierwsza kartka z Kraju Klonowego Liścia wypada napisać nieco o tym bardzo ciekawym miejscu. W dodatku obfitującym w rewelacyjne pocztówki.

Kanada rozciąga się od Oceanu Atlantyckiego na wschodzie do Oceanu Spokojnego na zachodzie. A jakby nie patrzeć na północy graniczy z Oceanem Arktycznym. Nazwa państwa pochodzi od słowa 'kanata' oznaczającego wieś w języku Irokezów i Huronów.
Jest to zaraz po Rosji drugi największy na świecie kraj. Jeśli chodzi o zaludnienie to główne skupiska ludzkie znajdziemy na południu, północ terytorium Kanady z uwagi na uwarunkowania geograficzne i klimatyczne jest dużo bardziej odludna. Kraj Liścia Klonowego obfituje w metropolie, które spokojnie konkurują z największymi miastami USA. Nie zabraknie też tutaj małych wiosek rybackich, przyjemnych mieścin. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu był to kraj typowo rolniczy - teraz dominuje przemysł.



niedziela, 11 grudnia 2011

Polska #29 Palenie wyszczupla



Palenie papierosów to straszny nałóg. Drogi, obrzydliwy, wiążący się z przykrym zapachem a przede wszystkim szalenie szkodliwy dla ludzkiego zdrowia. W dymie tytoniowym występuje pod postacią gazu lub cząsteczek ponad 4000 związków chemicznych. Badania empiryczne udowodniły, że spośród nich około 40 czynników ma działanie rakotwórcze. Dym papierosowy inhalowany przez palacza wywiera szkodliwy wpływ na prawie wszystkie organy: podrażnia błonę śluzową jamy ustnej, przełyku i żołądka; ma właściwości alergizujące, zatruwa układ oddechowy, sercowo-naczyniowy, nerwowy, trzustkę, pęcherz moczowy, prowadzi do mutacji oraz rakotwórczych zmian komórkowych. Palenie ma negatywny wpływ na procesy życiowe m.in.: immunologiczne i hormonalne itp.

Do najbardziej szkodliwych związków toksycznych należą: tlenek węgla, tlenki azotu, cyjanowodór. Tlenek węgla (czad) ma większe od tlenu 200-250 razy powinowactwo do hemoglobiny i tworzy we krwi połączenie zwane karboksyhemoglobiną, które jest trwalsze niż służąca do transportu tlenu z płuc oksyhemoglobina.
Tlenki azotu to gazy toksyczne drażniące. Mogą wywoływać methemoglobinemię. Jednym z głównych czynników karcynogennych jest benzopiren, którego dym z jednego papierosa zawiera około 16 mikrogramów.

Ostatnio miałem okazję posłuchać dużo o negatywnych skutkach palenia tytoniu na zajęciach z chirurgii naczyniowej. Tam rzucenie nałogu jest koniecznością, warunkującą wyleczenie lub zatrzymanie postępu chorób takich jak ostre niedokrwienie kończyn czy choroba Buergera. Nasze społeczeństwo jest mało aktywne fizyczne, prowadzi zazwyczaj siedzący tryb życia i podstawą troski o prawidłowe funkcjonowanie naszych naczyń jest wyeliminowanie zabójczego czynnika ryzyka - palenia właśnie. Jeśli kogoś niedokrwienie kończyn nie przekonuje to dodam, że udary mózgu, zawały mięśnia sercowego to ta sama grupa chorób. Wszystko sprowadza się do zmian w naczyniach tętniczych, których światło staje się coraz węższe.

Na szczęście palenie przestało być modne, stało się również droższe, co jest powodem rzucania tego nałogu przez setki osób. Z konsekwencjami wdychania dymu tytoniowego pacjenci i ich lekarze będą musieli się liczyć jednak do końca życia. A zupełnie nowa ludzka generacja za kilkaset lat być może całkowicie wyeliminuje palenie tytoniu, ale na pewno znajda się inne czynniki ryzyka i jeszcze bardziej zmieni tryb życia - więc na zdrowsze społeczeństwo nie ma co liczyć nigdy. Każdy z nas powinien natomiast wziąć sobie do serca nasze własne zdrowie - to najlepsza inwestycja.

Pocztówkę tą dostałem od Halszy, jako moją pierwszą oficjalną kartkę postcrossingową od użytkownika z Polski. To zdecydowanie jeden z największych okazów mojej medycznej kolekcji.


sobota, 10 grudnia 2011

USA #11 Baltimore'ski stadion futbolu amerykańskiego


Dzisiaj o 22.00 odbędą się Gran Derbi. Wielki, niezwykły mecz pomiędzy Realem Madryt a FC Barceloną, który obejrzy 500 milionów widzów na całym świecie. Już od długiego czasu wprost nie mogę doczekać się na to spotkanie i mam nadzieję, że będzie to świetne widowisko. Oczywiście ze zwycięstwem Realu! Z tego powodu dzisiejsza pocztówka jest sportowa, stadionowa. A skoro nie mam żadnej z Santiago Bernabeu , muszę zadowolić się M&T Bank Stadium z Baltimore. Naprawdę okazale prezentującym się obiektem z 1998 roku, mogącym pomieścić 71 tysięcy widzów.

Pocztówka przedstawia siedzibę zespołu Boltimore Ravens. Jest to zawodowy zespół futbolu amerykańskiego z siedzibą w stanie Maryland. Krukom (Ravens) udało się nawet zdobyć Super Bowl - a było to w roku 2001. Drużyna słynie z twardej i złożonej z wielu utalentowanych graczy defensywy. Najbardziej znanymi graczami drużyny są linebacker Ray Iewis i free safty Ed Reed. Linebacker to pozycja dla gracza, który odpowiada za przerywanie szarż rozgrywających i blokowanie skrzydłowych. Safty natomiast to rodzaj ostatniego obrońcy, który stoi 5-6 jardów za linebackerem i cornerbeckerami i 'kasuje' wszystkie akcje, które przebiły się przez linie defensywne.

Generalnie można by rzecz, że linebackerem w drużynie Realu Madryt jest Lassana Diarra, a free safty to Pepe i Sergio Ramos.

Na zakończenie obaczcie jak popularne Kruki z Boltimore motywują się przed meczem:





piątek, 9 grudnia 2011

Japonia #35 Itsukushima shrine at Miyajima




Sanktuarium shinto w Itsukushima (K I, II, IV, VI / 1996)
Wyspa Itsukushima, na Morzu Wewnętrznym Seto, od najdawniejszych czasów stanowi święte miejsce szintoizmu. Pierwsze sanktuaria zostały prawdopodobnie wzniesione w VI w. Obecne sanktuarium pochodzi z XIII w., a jego harmonijnie położone budynki świadczą o wysokich umiejętnościach artystycznych i technicznych ich budowniczych. Sanktuarium w Itsukushima stanowi grę kontrastów pomiędzy bryłami i kolorami, pomiędzy morzem i górami oraz doskonale ilustruje japońską koncepcję piękna krajobrazowego, łączącego krajobraz naturalny oraz dzieło człowieka.

Pocztówkę tą, razem z kilkoma Gotochi dostałem w kopercie opatrzonej cudownymi futbolowymi znaczkami od mojej ulubionej Mari. Miyajima to określenie tyczące się całego obszaru na którym znajduje się Itsukushima shrine. Nazwa ta oznacza 'The island of the Gods'. Tłumaczenie na język polski chyba zbędne. Jest to od ponad 1500 lat najważniejsze sanktuarium szintoizmu, choć warto dodać, że większość budowli powstała nie jak sama wyspa  w 593 roku, lecz dopiero w wieku XVI.

Jest to miejsce zbudowana na zasadzie granicy między starożytnym sacrum a profanum. Pielgrzymi kierują swoje łodzie między podwoje bramy torii widocznej na zdjęciu. Dopiero wtedy mogą przekroczyć granice świątyni, która została zbudowana w konwencji molo - to również ma oddać mistycyzm i przebywanie na granicy świata bogów. Bogów, którzy na Miyajimie mieszkają, ale którzy tez wyznaczyli swoim wyznawcom miejsce i sposób bliższego z nimi kontaktu.

Jest to miejsce standardowo odwiedzane przez wszystkie wycieczki do Japonii. Zwykle na całą Hiroszimę w tego typu wyjazdach przeznaczany jest jeden dzień - również na Park Pokoju oraz czas na zjedzenie lokalnego specjału, jakim jest prezentowane już wcześniej na moim blogu okonomiyaki. Taki właśnie jest turystyczny wymiar Hiroshimy.